Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia narkomanii u kobiet

Wpływ marihuany na funkcjonowanie człowieka

Zaktualizowano Narkomania

Marihuana budzi silne emocje — jedni żądają jej legalizacji, inni się jej boją. W tym sporze łatwo zgubić fakty.

Ten wpis nie zajmuje stanowiska politycznego. Odpowiada na jedno pytanie: jak marihuana realnie wpływa na organizm, psychikę i życie społeczne — bez straszenia i bez bagatelizowania.

Wpływ marihuany w skrócie

ObszarGłówne skutki
Krótko po zażyciuEuforia i gadatliwość, potem relaks, na końcu senność i apatia
CiałoPrzyspieszone tętno, wzrost ciśnienia, obciążenie dróg oddechowych
PsychikaOsłabienie pamięci krótkotrwałej i koncentracji, lęk, obniżony nastrój
Ryzyka długofaloweUzależnienie, zespół amotywacyjny, zwiększone ryzyko psychozy

Jedna rzecz jest tu najważniejsza: „naturalne” nie znaczy „obojętne”. Marihuana działa na mózg, serce i płuca — a jej skutki zależą od wieku, częstości używania i indywidualnej podatności.

Jak objawia się działanie marihuany?

Marihuana to substancja psychoaktywna z konopi. Po zażyciu jej działanie przechodzi zwykle przez trzy fazy:

  1. Pobudzenie — euforia, wesołość, gadatliwość, napady śmiechu.
  2. Wyciszenie — relaks, spokój, oderwanie od rzeczywistości.
  3. Izolacja — senność, otępienie, spadek aktywności, utrata poczucia czasu i przestrzeni.

Całość działa na psychikę przez około 5–6 godzin. Już tu warto zauważyć, że trzecia faza — apatia i otępienie — jest przeciwieństwem „lekkiego relaksu”, z którym marihuana bywa kojarzona.

Wpływ na zdrowie fizyczne

Badania wskazują, że marihuana obciąża przede wszystkim układ krążenia:

  • przyspiesza tętno (tachykardia),
  • podnosi ciśnienie krwi,
  • wywołuje zawroty głowy.

Obciąża też układ oddechowy — dym z jointa osadza w płucach więcej substancji smolistych na jedną „porcję” niż dym papierosowy. (Dla równowagi: papierosów wypala się zwykle znacznie więcej sztuk dziennie, więc łączne szkody u palaczy tytoniu bywają większe — ale to nie czyni marihuany obojętną dla płuc.)

Osobne, poważne ryzyko dotyczy prowadzenia pojazdów. Marihuana wydłuża czas reakcji i upośledza sprawność motoryczną — zwiększa ryzyko wypadku samochodowego. To jeden z najlepiej udokumentowanych, realnych skutków.

Wpływ na zdrowie psychiczne

Tu skutki są najbardziej niedoceniane. Marihuana osłabia pamięć krótkotrwałą i zdolność koncentracji — pojawiają się:

  • trudności ze skupieniem uwagi i rozumieniem czytanego tekstu,
  • kłopot z chronologicznym relacjonowaniem ostatnich godzin czy dni,
  • w silniejszych stanach — dezorientacja co do dnia czy pory.

Dłuższe używanie bywa związane z lękiem, obniżonym nastrojem, koszmarami sennymi, a nawet objawami depresji i brakiem motywacji.

Marihuana a ryzyko psychozy

To najważniejszy i najczęściej wyolbrzymiany lub bagatelizowany punkt — więc powiedzmy go precyzyjnie.

Marihuana nie „powoduje schizofrenii” w sposób automatyczny. Nie jest jednak obojętna: zwiększa ryzyko psychozy i schizofrenii — szczególnie u osób:

  • młodych, których mózg wciąż się rozwija,
  • z genetyczną lub rodzinną predyspozycją,
  • używających często i silnych odmian.

Innymi słowy: to czynnik ryzyka, a nie wyrok. U osoby podatnej regularne używanie może przyspieszyć lub wyzwolić psychozę; u innej takie objawy mogą się nie pojawić. Ta niepewność jest właśnie powodem, dla którego ryzyko warto traktować poważnie — nie da się z góry sprawdzić, po której jest się stronie.

Zespół amotywacyjny

Wieloletnie palenie bywa wiązane z tzw. zespołem amotywacyjnym — stanem, w którym pojawiają się:

  • niechęć do codziennych czynności i wysiłku,
  • utrata pasji i uczucie pustki,
  • wycofanie i emocjonalne wygaszenie.

Charakterystyczne — i niepokojące — jest to, że taka osoba „ożywia się” głównie po zażyciu. To jeden z sygnałów, że relaks zamienił się w problem.

Wpływ na życie społeczne

Socjolodzy zauważają, że regularne używanie marihuany bywa powiązane z niższą satysfakcją z życia, poczuciem osamotnienia, gorszymi wynikami w nauce i pracy oraz trudnościami w związkach.

Działa tu też mechanizm środowiskowy: długoletni użytkownicy częściej wiążą się z osobami, które również używają — co utrwala nawyk. To ten sam mechanizm grupy, który opisujemy przy dopalaczach.

Czy można się uzależnić?

Tak — choć nie tak, jak głosi mit „jednego skręta”. Nie każdy, kto spróbuje, się uzależni, ale ryzyko uzależnienia jest realne i rośnie przy częstym używaniu oraz wczesnym początku (w okresie dorastania).

Warto oddzielić dwie rzeczy: to wpis o rekreacyjnym używaniu marihuany. Medyczne stosowanie kannabinoidów pod kontrolą lekarza to osobne zagadnienie i nie o nim tu mowa.

Jeśli używanie marihuany wymyka się spod kontroli u ciebie lub bliskiej osoby, poznaj naszą terapię narkomanii dla kobiet albo skontaktuj się z nami. Warto też przeczytać wpis Uzależnienie od narkotyków u kobiet.

Najczęściej zadawane pytania

Jak marihuana działa na człowieka?
Jej działanie przechodzi zwykle przez trzy fazy: pobudzenie z euforią i gadatliwością, następnie wyciszenie i relaks, a na końcu izolację — senność, otępienie i utratę poczucia czasu. Całość trwa około 5–6 godzin. Marihuana wpływa jednocześnie na mózg, serce i płuca.
Czy marihuana szkodzi zdrowiu fizycznemu?
Tak. Obciąża układ krążenia — przyspiesza tętno, podnosi ciśnienie i wywołuje zawroty głowy — oraz drogi oddechowe, bo dym z jointa osadza w płucach dużo substancji smolistych. Wydłuża też czas reakcji, co zwiększa ryzyko wypadku samochodowego.
Czy marihuana powoduje schizofrenię?
Nie w sposób automatyczny, ale zwiększa ryzyko psychozy i schizofrenii — szczególnie u osób młodych, z predyspozycją genetyczną oraz często używających silnych odmian. To czynnik ryzyka, a nie wyrok: u osoby podatnej może przyspieszyć lub wyzwolić chorobę, u innej objawy mogą się nie pojawić.
Co to jest zespół amotywacyjny?
To stan wiązany z wieloletnim paleniem marihuany, w którym pojawiają się niechęć do codziennych czynności i wysiłku, utrata pasji, uczucie pustki oraz emocjonalne wygaszenie. Charakterystyczne jest to, że osoba ożywia się głównie po zażyciu — to sygnał, że używanie stało się problemem.
Czy można uzależnić się od marihuany?
Tak, choć nie każdy, kto spróbuje, się uzależni. Ryzyko uzależnienia jest realne i rośnie przy częstym używaniu oraz wczesnym początku w okresie dorastania. To dotyczy używania rekreacyjnego — medyczne stosowanie kannabinoidów pod kontrolą lekarza jest osobnym zagadnieniem.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania