Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Od weganizmu do ortoreksji

 

ortoreksja

Zobacz, jak daleko lub niedaleko jest od weganizmu do ortoreksji.

Zrzuciła maskę szczęśliwej weganki

Weganki i weganie to ludzie praktykujący styl życia, którego jedną z cech jest rezygnacja z jedzenia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak mleko czy nabiał. Powodem rezygnacji z mięsa czy mleka są względy etyczne, zdrowotne, ekologiczne, a nawet duchowe, religijne, społeczne czy ekonomiczne. Ludzie ci często kojarzą nam się ze szczęśliwymi osobami, pokojowo i inteligentnie nastawionymi do świata.

Jest jednak pewna blogerka (The Blonde Vegan, czyli Jordan Younger), która zdjęła maskę szczęśliwej weganki, szczerze opowiadając o swoich zaburzeniach. Na swoim blogu opowiedziała o tym, jak weganizm przekształcił się u niej w obsesję i ortodoksję, a następnie w ortoreksję, czyli uzależnienie od zdrowego odżywiania.

Bóle brzucha, migreny, brak energii…

23 letnia Jordan Younger przez rok dzieliła się więc na swoim blogu pasją weganizmu, zarabiając przy tym pieniądze na reklamach. Reklamowała na przykład T-shirty z wegańskimi hasłami. Stale poszerzała swoją wiedzę na temat zdrowego odżywiania i tworzyła programy diet oczyszczających. Internetowa weganka założyła także konto na instagramie dokumentujące jej przygody z weganizmem. Jadła głównie warzywa i owoce, soki oczyszczające, czasami wzbogacając swoją dietę w orzechy i produkty pełnoziarniste. Jednak setki fotografii kryły coś, czego nie mogła już dłużej ukrywać – powtarzające się bóle brzucha, migreny, brak energii, niedobory witamin, podatność na infekcje. Wkrótce zrozumiała, że powodem tych dolegliwości jest zbyt restrykcyjna i surowa dieta narzucająca ograniczenia, która nie dla każdego organizmu jest idealna i że powinna przed przystąpieniem do niej skonsultować się z lekarzem. Poza tym dziewczyna po prostu uzależniła się od oczyszczania organizmu, zaniedbując inne dziedziny życia.

Co to jest ortoreksja?

Ortoreksja to przesadne kontrolowanie posiłków. Liczenie kalorii czy eliminacja z diety różnych składników może wyglądać niewinnie, ale skrupulatne skupianie się tylko na sferze zdrowego jedzenia czy oczyszczania organizmu z toksyn może szybko przerodzić się w obsesje.

Czy sałata może być niezdrowa?

Granica między jedzeniem zdrowych rzeczy a uzależnieniem jest cienka, bo ortoreksja powoduje coraz intensywniejsze odrzucanie z jadłospisu produktów spożywczych, które uważamy za szkodliwe. Na przykład o ile jeszcze kilka tygodni wcześniej z ochotą jadłaś sałatę, to pewnego dnia możesz uznać, że zawiera ona zbyt dużo nawozów sztucznych. Z kolei do tej pory uznawana za zdrową ryba może dzisiaj zawierać zbyt dużo metali ciężkich. Przychodzi także dzień, kiedy uznajesz, że nie zjesz już nigdy zupy, ponieważ obróbka termiczna powoduje utratę witamin.

A może chodzi o cechy charakteru?

Dane statystyczne mówią, że fanatyzm na tle odżywiania częściej występuje u wegetarian i wegan niż u niewegetarian i niewegan. Tendencja do popadania w obsesję może być więc bardziej wynikiem cech charakteru, takich jak perfekcjonizm czy skrupulatność niż bezpośrednich zagrożeń wynikających z weganizmu.

Uzależnić się można od wszystkiego

Ktoś mógłby więc powiedzieć, że doszukiwanie się zależności między weganizmem a ortoreksją jest naciągane. Ponieważ uzależnić się można od wielu rzeczy i to wcale nie znaczy, że nie należy ich robić. Uzależnić się można nawet od czytania gazety, kłamania, noszenia peruk, wybielania zębów, powiększania piersi, jedzenia kiełbasy, pracy czy słuchania muzyki. Tym co różni zwykłą pasję od uzależnienia jest poświęcanie swojemu zainteresowaniu całego czasu i zaniedbywania z powodu swojej pasji innych dziedzin życia.

Weganizm nie jest dla każdego?

Warto też dodać, że rezygnacja z jedzenia mięsa i produktów odzwierzęcych nie jest dla każdego. Przechodzimy na wegańską dietę często pod wpływem mody lub ze szlachetnych pobudek dbania o zwierzęta. Jednak każdy taki krok trzeba skonsultować ze specjalistą, gdyż to co dla jednej osoby jest dobre dla innej może być niebezpieczne. Każdy organizm jest bowiem inny.

Lista wpisów