Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Opinie Naszych Pacjentek

Jesteśmy zaufanym Ośrodkiem Leczenie Uzależnień, zobacz nasz certyfikacje

Zrób to co możesz, a Bóg zrobi to czego nie możesz

Przez długi czas w życiu szłam pod prąd, próbując udowodnić sobie i całemu światu, że DAM RADĘ SAMA.
Aby przeżyć piękno, trzeba być gotowym na otwarcie się na innych

Do ośrodka trafiłam dzięki mężowi i synowi. Jestem uzależniona od alkoholu i tak będzie do końca życia.
Przyjeżdżając w to miejsce byłam zła na Boga, że tak się podziało w moim życiu

Perfekcyjnie dbałam o dzieci, siebie i o dom. Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się dopracowane…
Mam na imię Monika i jestem Alkoholiczką

Wiele lat byłam sama i przebywałam tysiące kilometrów uciekając przed alkoholem i przed sobą samą. Tutaj w Ośrodku w końcu znalazłam pomoc.
Cześć, nazywam się Alina, jestem Alkoholiczką.

Trafiłam do ośrodka po wielu latach samotnego zmagania się z nałogiem. Pogrążona w bólu, cierpieniu do jakich doprowadzić może tylko nałóg.
Do Ośrodka trafiłam po długich staraniach mojej rodziny

W życiu ważne są trzy rzeczy: wybór, szansa i zmiana. Musisz dokonać wyboru, skorzystać z szansy jeśli chcesz coś w życiu zmienić
Dzisiaj mogę śmiało stwierdzić, iż nic nie zdarza się przypadkiem

Dojrzałość to rozwój świadomości, że nie jestem ani wspaniała ani bezradna – ta świadomość leczy
Od dzieciństwa nie potrafię sobie radzić ze sobą i swoimi wadami

Myślałam, że znalazłam rozwiązanie na wszystkie moje problemy w tej uldze, którą mi narkotyki i leki dawały
Mam na imię Monika i jestem Alkoholiczką

Wiele lat byłam sama. Tutaj w Ośrodku w końcu znalazłam pomoc i poczułam się rozumiana.
Alkohol zastępował mi jedzenie i przysłonił każdą minutę mojego życia

sama już wiedziałam, że sobie nie poradzę bo umrę ze względu na to że jestem alkoholiczką, bulimiczką i anorektyczką
Picie alkoholu sprawiało mi przyjemność

Wszystko zaczęło się tak niewinnie… Picie alkoholu sprawiało mi przyjemność, dodawało odwagi, pomagało się odprężyć
Trafiłam do ośrodka wyczerpana psychicznie i fizycznie

Tutaj otrzymałam wsparcie duchowe, profesjonalną pomoc i odzyskałam wiarę w siebie. Odzyskałam też wiarę w Boga. Pan Bóg zawsze ze mną był, ale to ja Go opuściłam.
Chodź chwile bólu mnie tutaj przywiodły.

Mam na imię Ewelina, a moje uzależnienie określono już na pierwszej terapii jako krzyżowe. Narkotyki i alkohol. A to moja trzecia terapia.
Danuta współuzależniona

Dziękuję Bogu, że moja córka znalazła wspaniały ośrodek. Myślałam, że jadę tu, aby wyleczyć się z długoletniej nerwicy. Okazało się, że będę uczestniczyć w terapii dla osób współuzależnionych.
Ja, alkoholiczka, spotkałam się ze zrozumieniem

Gabrysia i Monika poświęciły mi wiele czasu, razem z terapeutami sprawiły, że poczułam się silniejsza i mogę stawić czoła mojej chorobie
Za szybko biegnę przez życie...

Mam na imię Ewa. Kiedy wysiadłam z pociągu na peronie w Bielsku miałam ochotę uciec. Byłam pełna obaw, rozdarta, przestraszona samej siebie, nie wierzyłam że zdołam coś jeszcze naprawić w sobie
W pracy wewnętrznej wakacji nie ma.

Kiedy tu przyjechałam, byłam totalnie zbuntowana, moja motywacja była praktycznie zerowa, a lęk towarzyszył mi nieprzerwanie. Do tego dochodziły męczące głody, które z dnia na dzień były coraz to silniejsze...
Miłość i pokora są to dwa skrzydła, konieczne do lotu w krainę życia wiecznego.

Jestem wdzięczna za piękny czas, który spędziłam w ośrodku. Czas, który starałam się wykorzystać najlepiej jak potrafiłam.
SZCZĘŚCIE CZY PECH?…


Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.

Odkrycie i zaakceptowanie uczucia bezsilności to przełom w moim życiu. Jest to jedno z najważniejszych uczuć w trzezwym, prawdziwym i szczęśliwym życiu Magdaleny alkoholiczki.
Nie liczy się co robimy, ani ile robimy, lecz to ile miłości wkładamy w działanie.

Uznając bezsilność wobec alkoholu uświadomiłam sobie, że stając do walki z tym przeciwnikiem przegrywam za każdym razem.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
To działa jeśli działasz, więc działaj – bo jesteś tego wart.

Mam na imię Violetta, jestem alkoholiczką, mam dwie KOCHANE córki, w styczniu tego roku pochowałam męża Gdy przyjechałam do Ośrodka nic nie wiedziałam o tej chorobie, wiedziałam, że chce przestać pić!
Jestem anorektyczką, lekomanką i alkoholiczką...

Do tutejszego Ośrodka przyjechałam zalękniona, przestraszona, pełna obaw. Była to najlepsza i najbardziej odpowiedzialna decyzja w moim życiu, którą podjęłam sama i jestem z tego bardzo dumna!!!
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
"List do Alkoholu" – Kasia alkoholiczka


Dokładnie pamiętam kiedy poznaliśmy się po raz pierwszy. Towarzyszyły mi dziwne, nieznane mi wcześniej doznania. Wtedy wydawały mi się ekscytującymi emocjami...
Podziękowania .....Kasia alkoholiczka


Dzięki temu miejscu i ludziom, których tu spotkałam, poznałam drogę prawdy, drogę do Boga. Postanowiłam nią podążać, ponieważ sama byłam bezradna, zagubiona i nie mogłam już Nic!
Świadectwo Gosi

Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
"Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniu nią"

Mam na imię Milena i jestem alkoholiczką. Byłam wystraszona i bardzo zagubiona. Mój pobyt w tym Ośrodku pomagał mi powoli odnajdywać siebie. Moje drugie, trzeźwe "Ja".
Danusia "Stokrotka":)


Duchowość jest tutaj parasolem ochronnym nad Ośrodkiem i osobami tutaj się leczącymi. Cudowna domowa atmosfera, wspaniali terapeuci z ogromną wiedzą i doświadczeniem.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
"Jestem bowiem świadomy zamiarów jakie zamyślam,co do was- Wyrocznia Pana- zamiarów pełnych pokoju a nie zguby"

Wychodzę z wiedzą przekazaną mi przez wspaniałych specjalistów i wskazówkami na świadome, trzeźwe życie. Dziękuję Wam.
ŚWIETNE MIEJSCE..


Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Jestem wdzięczna Bogu, że jestem w odpowiednim miejscu

Na marmurowej czas wyrył płycie odwieczne prawdy dla ludzkości nie ma nic piękniejszego ponad życie, a w nim ponad czas trzeźwości