
Projekcja i samooszukiwanie się w nałogu: na czym polegają?
Projekcja w nałogu to przerzucanie na innych odpowiedzialności za własne picie, branie leków albo granie: „piję, bo mąż”, „gdyby nie szef”, „tak mnie wychowali”. Amerykański psychiatra Abraham J. Twerski w książce „Uzależnione myślenie. Analiza samooszukiwania” stawia ją obok zaprzeczania i racjonalizacji. Nazywa je samooszukiwaniem, bo osoba uzależniona wierzy w swoje wyjaśnienia i nabiera na nie najpierw samą siebie.
Ten tekst jest dla ciebie, jeśli łapiesz się na zdaniach zaczynających się od „gdyby nie on”, i dla bliskich, którzy słyszą „to przez ciebie”. Opisujemy, jak te mechanizmy działają, co wiadomo o nich z badań i jak pracuje się nad nimi w terapii.
Czym jest projekcja w nałogu?
Projekcja w nałogu to przekonanie, że za twoje picie odpowiada ktoś inny albo coś innego: mąż, matka, szef, praca, trudne dzieciństwo. Twerski opisuje ją jako przerzucanie winy na innych, które zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. W jego opisie osoby uzależnione najczęściej wskazują współmałżonka albo „niedobrych rodziców”. Skutek jest za każdym razem ten sam: skoro zawinił ktoś inny, to on ma się zmienić.
Polscy terapeuci uzależnień opisują to samo zjawisko pod nazwą obwiniania. Jerzy Mellibruda (1997) zalicza je do mechanizmu iluzji i zaprzeczania i definiuje jako zaprzeczanie własnej odpowiedzialności za swoje zachowania oraz utrzymywanie, że odpowiada za nie ktoś inny albo coś innego.
W psychologii ogólnej słowo „projekcja” znaczy coś trochę innego: przypisywanie innym własnych uczuć i impulsów, do których człowiek się przed sobą nie przyznaje (Di Giuseppe i Perry, 2021). Ktoś, kto sam jest zły, widzi wtedy złość u drugiej osoby. W tej klasyfikacji projekcja należy do jednej grupy z zaprzeczaniem i racjonalizacją. Łączy je odmowa uznania niewygodnej części własnego doświadczenia i szukanie przyczyn kłopotów na zewnątrz. W tekstach o uzależnieniach, także w tym, „projekcja” oznacza najczęściej projekcję winy.
Zaprzeczanie, racjonalizacja i projekcja: trzy formy samooszukiwania
Zaprzeczanie mówi „nie mam problemu”, racjonalizacja „piję, bo mam powód”, a projekcja „piję przez kogoś”. Twerski porównuje je do warstw cebuli: po zdjęciu jednej pokazuje się następna, dlatego wraca się do nich na każdym etapie trzeźwienia.
| Mechanizm | Co mówi | Jak może brzmieć | Przed czym chroni |
|---|---|---|---|
| Zaprzeczanie | Problemu nie ma, choć otoczenie widzi go wyraźnie. | „Piję tyle, co wszyscy”, „mogę przestać, kiedy zechcę”. | Przed wstydem, lękiem przed etykietą i myślą o rozstaniu z alkoholem. |
| Racjonalizacja | Picie ma powód, który brzmi rozsądnie, ale nie jest prawdziwą przyczyną. | „Muszę odreagować po pracy”, „bez wina nie zasnę”. | Przed uznaniem, że trzeba coś zmienić. |
| Projekcja (obwinianie) | Za picie odpowiada ktoś inny albo okoliczności. | „Piję przez ciebie”, „przy takim szefie każdy by pił”. | Przed odpowiedzialnością za własne picie. |
Lista Mellibrudy jest dłuższa. Obok prostego zaprzeczania, racjonalizowania i obwiniania obejmuje między innymi minimalizowanie („piję, ale nie tak dużo”), odwracanie uwagi, koloryzowanie wspomnień i marzeniowe planowanie. Jak mechanizm iluzji i zaprzeczania wygląda z perspektywy rodziny, opisujemy we wpisie Moja mama pije coraz więcej i nie widzi problemu.
Anna Dodziuk, omawiając książkę Twerskiego, zwraca uwagę, że skłonność do racjonalizowania utrzymuje się jeszcze długo po odstawieniu alkoholu. Sama abstynencja jej więc nie usuwa.
Trudno rozpoznać racjonalizację, w której część jest prawdą. Tak bywa przy opioidowych lekach przeciwbólowych. Zdanie „biorę, bo boli” może być zgodne z faktami, a mimo to nie przesądza, że lek nadal pomaga, bo opioidy potrafią same zwiększać wrażliwość na ból. Lekarze nazywają to hiperalgezją opioidową i biorą ją pod uwagę, gdy lek działa coraz słabiej, choć choroba nie postępuje (Lee i wsp., 2011). O tym, czy lek jeszcze pomaga, rozstrzyga lekarz i to z nim ustalasz zmniejszanie dawki. Nie odstawiaj takich leków nagle na własną rękę. Więcej piszemy na stronie o terapii lekomanii.
Czy osoba uzależniona kłamie, czy sama w to wierzy?
Najczęściej sama w to wierzy. Mellibruda pisze, że te zniekształcenia na ogół nie są zamierzonym okłamywaniem, a mechanizm, który je tworzy, działa w sposób nieuświadamiany. Twerski ujmuje to podobnie: u osoby uzależnionej prawie wszystkie te obrony działają poza świadomością, więc polecenie „przestań zaprzeczać” niczego nie zmienia. Świadome kłamstwa też się zdarzają, ale nie tłumaczą całego zjawiska.
Skalę zjawiska pokazuje amerykańskie badanie Schuckita i współpracowników (2020). Wśród osób, które w wywiadzie spełniały kryteria zaburzenia używania alkoholu, 67% z 94 badanych ze starszego pokolenia (samych mężczyzn) i 82% ze 176 osób z pokolenia ich dzieci (w 40% kobiet) opisało siebie jako pijące towarzysko, lekko albo umiarkowanie. Częściej robiły tak osoby z mniejszą liczbą objawów. Autorzy radzą lekarzom pytać o konkretne sytuacje, tak jak w teście AUDIT, zamiast o ogólną ocenę własnego picia. Konkretne pytania znajdziesz też w naszym teście dla kobiet.
Samooszukiwanie nie dowodzi, że istnieje „uzależniona osobowość”. White i Miller (2007) po przeglądzie badań piszą, że nie ma naukowych podstaw, by przypisywać osobom uzależnionym jeden wspólny typ osobowości albo charakterystyczny zestaw obron. Bronienie się nazywają zwykłą ludzką reakcją na oskarżenie i etykietę. Twerski uważał z kolei, że zniekształcone myślenie wyrasta z niskiej samooceny, obecnej jeszcze przed nałogiem. Traktujemy to jako obserwację doświadczonego klinicysty, a nie regułę potwierdzoną badaniami.
Mechanizm nie działa stale z tą samą siłą. Mellibruda opisuje, że włącza się okresowo, gdy rośnie pragnienie alkoholu. We wczesnej fazie choroby osoba pijąca, przy wsparciu z zewnątrz, potrafi jeszcze zobaczyć swoje problemy realistycznie. W fazie zaawansowanej mechanizm staje się sztywny i trudny do przezwyciężenia.
Jak rozpoznać projekcję u siebie?
Projekcję najłatwiej rozpoznać po tym, kto jest podmiotem zdań, którymi tłumaczysz swoje picie. Jeśli prawie zawsze jest to „on”, „ona”, „oni” albo „życie”, a rzadko „ja”, przyjrzyj się temu. Z opisów Twerskiego i Mellibrudy da się wyprowadzić kilka sygnałów:
- warunek przestania leży poza tobą: „przestanę, jak on się zmieni”, „jak skończy się ten projekt”;
- powód picia się zmienia (raz stres, raz nuda, raz czyjeś zachowanie), a picie zostaje;
- uwagi bliskich odbierasz jako atak albo uprzedzenie wobec ciebie;
- pytanie o twoje picie zamieniasz w rozmowę o cudzych błędach.
Rozpoznanie projekcji nie oznacza, że masz wziąć całą winę na siebie. Program naszego ośrodka zakłada, że za uzależnienie nie można przypisywać osobistej winy, bo jest chorobą, na którą składa się wiele czynników. Krzywda, której doznałaś od innych, mogła się wydarzyć i może wymagać osobnej pracy. Piszemy o tym we wpisie o traumie i uzależnieniu u kobiet. Odpowiedzialność dotyczy tego, co dziś zrobisz ze swoim piciem.
Możesz zacząć od kartki. Przez tydzień zapisuj, kiedy piłaś, co wtedy czułaś i jak to sobie wytłumaczyłaś. Pacjentki w naszym ośrodku prowadzą podobny dzienniczek uczuć i głodu.
Co robić, gdy słyszysz „piję przez ciebie”?
Nie bierz tej winy na siebie i nie próbuj wygrać sporu o to, kto zawinił. Zdanie „piję przez ciebie” jest przykładem obwiniania opisanego wyżej, a nie rzetelnym opisem przyczyn choroby. Możesz odpowiadać za to, jak zachowujesz się w związku. Za czyjeś picie nie odpowiadasz.
Spór na dowody zwykle kończy się kłótnią, bo oskarżony człowiek zaczyna się bronić. Lepiej mówić krótko o tym, co widzisz, co czujesz i czego nie będziesz dłużej robić, bez etykiet i bez stawiania diagnozy. Jak przygotować taką rozmowę, opisujemy w poradniku Jak pomóc bliskiej osobie uzależnionej.
Program naszego ośrodka zakłada, że zaprzeczanie występuje także w otoczeniu chorej osoby. Mellibruda opisuje to podobnie: najbliżsi często unikają faktów albo ich nie dostrzegają, dopóki objawy nie staną się poważne. Dla rodzin prowadzimy terapię współuzależnienia i warsztaty, w których można uczestniczyć także online. Mogą z nich korzystać również mężczyźni z rodziny pacjentki.
Dlaczego ostra konfrontacja z faktami nie działa?
Fakty podane jak oskarżenie zwykle wzmacniają obronę, zamiast ją osłabiać. White i Miller (2007) przejrzeli cztery dekady badań nad konfrontacyjnym stylem terapii uzależnień. Nie znaleźli żadnego badania klinicznego, które potwierdziłoby jego skuteczność, a część badań wykazała szkody, między innymi częstsze przerywanie leczenia i szybsze nawroty.
W eksperymentach, które opisują, opór pacjenta rósł, gdy terapeuta przechodził na styl dyrektywny i konfrontacyjny, a malał, gdy terapeuta słuchał i wspierał. Autorzy rozróżniają przy tym konfrontację jako cel, czyli zobaczenie własnej sytuacji taką, jaka jest, i konfrontację jako styl, czyli atak i etykiety. Cel zostaje, styl się nie sprawdził. Te same fakty podane spokojnie potrafią pomóc: autorzy przytaczają badanie, w którym osoby dużo pijące ograniczyły picie po tym, jak dostały pocztą informację, jak ich picie wypada na tle innych. Człowiek najłatwiej weryfikuje swój obraz rzeczywistości w relacji bezpiecznej, empatycznej i nieoceniającej.
U Mellibrudy jest jeszcze jeden powód ostrożności. Mechanizm iluzji i zaprzeczania doraźnie chroni poczucie własnej wartości i godności, bo bez niego wstyd z powodu skutków picia byłby zbyt ciężki do uniesienia. Trudno więc oczekiwać, że osoba uzależniona szybko i łatwo odłoży tarczę, która ją przed tym wstydem osłania.
Jak pracuje się nad samooszukiwaniem w terapii?
W terapii uczysz się rozpoznawać te mechanizmy u siebie, najczęściej w grupie, gdzie własne zdania słyszysz w cudzych historiach. White i Miller opisują, że w miejsce dawnej konfrontacji weszły edukacja, samoocena w ustrukturyzowanych ćwiczeniach, dzielenie się doświadczeniem i właśnie okazje do zobaczenia siebie w opowieściach innych osób.
W naszym ośrodku przezwyciężenie zaprzeczania należy do pierwszych celów leczenia. Obwinianie innych jest jednym z tematów grup zadaniowych, obok urazy, egocentryzmu i chęci pokazania siebie w lepszym świetle. Terapeuci pomagają na nich wypracować bardziej realistyczne spojrzenie na własną sytuację. Do tego dochodzą praca indywidualna, prace pisemne i dzienniczek uczuć i głodu.
Przyjmujemy wyłącznie kobiety. Wychodzimy z założenia, że otoczenie ocenia picie kobiety surowiej, więc kobiety częściej je ukrywają, a w grupie złożonej z samych kobiet o wstydzie, macierzyństwie i przemocy mówi się wcześniej. Pobyt trwa dwa, cztery albo sześć tygodni. Programy opisujemy na stronie terapii uzależnień.
Ośrodek jest prywatny, a pobyt płatny. Pomoc znajdziesz też w publicznych poradniach i na oddziałach leczenia uzależnień. Różnice opisujemy we wpisie Leczenie uzależnień na NFZ czy prywatnie. Jeśli w tym tekście rozpoznajesz własne zdania, nie musisz najpierw rozstrzygać, czy jesteś uzależniona. Rozpoznanie stawia specjalista, a pierwszy krok to rozmowa. Do nas możesz zadzwonić pod numer 735 469 430, bez skierowania.
Najczęściej zadawane pytania
Co to jest projekcja w uzależnieniu?
Czym różni się zaprzeczanie od racjonalizacji i projekcji?
Czy osoba uzależniona kłamie świadomie?
Czy to moja wina, że bliska osoba pije?
Czy konfrontowanie osoby uzależnionej z dowodami pomaga?
Czy samooszukiwanie mija po odstawieniu alkoholu?
Źródła
- Abraham J. Twerski, Hazelden Publishing (Google Books). Addictive Thinking: Understanding Self-Deception (wyd. polskie: Uzależnione myślenie. Analiza samooszukiwania, Warszawa 2001), 2009.
- Anna Dodziuk, Świat Problemów nr 9. Spojrzeć z przeciwnej strony (omówienie książki A. J. Twerskiego „Uzależnione myślenie”), 2004.
- Jerzy Mellibruda, Alkoholizm i Narkomania 3(28). Psycho-bio-społeczna koncepcja uzależnienia od alkoholu, 1997.
- Di Giuseppe M., Perry J. C., Frontiers in Psychology 12. The Hierarchy of Defense Mechanisms: Assessing Defensive Functioning With the Defense Mechanisms Rating Scales Q-Sort, 2021.
- Schuckit M. A. i wsp., Drug and Alcohol Dependence 217. Characteristics associated with denial of problem drinking among two generations of individuals with alcohol use disorders, 2020.
- White W., Miller W., Counselor 8(4), s. 12-30. The use of confrontation in addiction treatment: History, science and time for change, 2007.
- Lee M. i wsp., Pain Physician 14(2). A comprehensive review of opioid-induced hyperalgesia, 2011.
Powiązane artykuły

Uzależnienia ·
Mity o alkoholu i alkoholizmie, które opóźniają leczenie

Uzależnienia ·
Syndrom DDA u kobiet: objawy i relacja z samą sobą

Uzależnienia ·

