Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Ośrodek leczenia uzależnień kobiet

Czy seksoholizm to uzależnienie czy...

Zaktualizowano Uzależnienia

Jeśli często fantazjujesz o seksie, spędzasz ogromną ilość czasu na planowaniu i realizacji seksualnych podbojów, a kontynuujesz swoje zachowanie mimo niesprzyjających okoliczności — być może dotyczy cię seksoholizm.

Ale czy to w ogóle uzależnienie? A może choroba, albo zaburzenie obsesyjno-kompulsywne? To nie jest spór akademicki — od odpowiedzi zależy sposób leczenia.

Jak dziś klasyfikuje się seksoholizm

Przez lata było tak, że Światowa Organizacja Zdrowia nie definiowała seksoholizmu jako odrębnej jednostki. To się zmieniło.

W klasyfikacji ICD-11 pojawiło się nałogowe zachowanie seksualne (compulsive sexual behaviour disorder). Kluczowy jest jednak szczegół, który zwykle umyka:

WHO umieściła je wśród zaburzeń kontroli impulsów — a nie wśród uzależnień. To odróżnia je od hazardu patologicznego, który w ICD-11 znalazł się w grupie zachowań nałogowych.

ZaburzenieJak klasyfikuje je ICD-11
Uzależnienie od alkoholuZaburzenie spowodowane używaniem substancji
Hazard patologicznyZaburzenie wynikające z zachowań nałogowych
Nałogowe zachowanie seksualneZaburzenie kontroli impulsów — nie uzależnienie

Wniosek praktyczny: nazwa „seksoholizm” jest potoczna, nie diagnostyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że problem jest realny i podlega leczeniu.

Kryteria — co musi być spełnione

Samo częste myślenie o seksie niczego nie przesądza. Aby mówić o problemie, muszą wystąpić cechy typowe dla uzależnień:

  1. Przymus — czyli utrata zdolności dokonywania wyboru.
  2. Obsesja — myśli o seksie zajmują centralne miejsce w życiu.
  3. Kontynuowanie zachowania mimo niesprzyjających warunków — utraty pracy, zdrowia, wolności czy rozpadu małżeństwa.

Trzeci punkt jest najważniejszy. To on odróżnia intensywne życie seksualne od zaburzenia: nie liczy się częstotliwość, tylko to, czy zachowanie trwa mimo szkód.

Dokładnie ta sama zasada obowiązuje przy innych nałogach — pisaliśmy o niej przy zakupoholizmie.

Skąd spór: uzależnienie czy kompulsja?

Naukowcy nadal spierają się, czy seksoholizm należy uznać za uzależnienie, czy za zaburzenie obsesyjno-kompulsywne. Różnica dotyczy tego, co napędza zachowanie:

ModelCo napędza zachowanieCzego szuka osoba
Model uzależnieniaPogoń za nagrodą i przyjemnościąChce coś zyskać — jak przy substancji
Model kompulsjiRedukcja napięcia i lękuChce coś usunąć — ulga, nie przyjemność

W praktyce terapeutycznej u wielu pacjentek widać oba mechanizmy naraz — początkowo dominuje przyjemność, z czasem zostaje sama ulga od napięcia. Dlatego skuteczna terapia zajmuje się źródłem napięcia, a nie samą liczbą kontaktów.

Warunki sprzyjające rozwojowi seksoholizmu

Szacunki dotyczące skali zjawiska są bardzo rozbieżne — zależą od przyjętej definicji i wahają się od ułamka procenta do kilku procent populacji. Zgodne jest natomiast to, że liczba osób szukających pomocy rośnie. Sprzyja temu:

  • coraz łatwiejszy dostęp do seksu, w tym w internecie,
  • poczucie osamotnienia i zagrożenia,
  • stres, przed którym współczesny człowiek ucieka.

Seksuolodzy zwracają uwagę, że w Polsce zjawisko natrafia na szczególnie sprzyjające podłoże: otoczenie seksu klimatem tabu, wstydu i tajemnicy. To idealne warunki do rozwoju erotomanii — bo wstyd skutecznie blokuje szukanie pomocy.

5 faktów o seksoholizmie

FaktNa czym polega
Nie zawsze chodzi o orgazmPasjonujące bywa samo polowanie na okazję i snucie erotycznej intrygi
Nałogi chodzą paramiErotomania często towarzyszy alkoholizmowi, bywa też pierwotna wobec innych nałogów
To zaburzenie kontroli impulsówICD-11 klasyfikuje je poza grupą uzależnień
Przyczyna bywa emocjonalnaMechanizm uruchamiają nawarstwiające się kłopoty emocjonalne
Nie ma tu detoksuTo nałóg behawioralny — leczy się mechanizm, nie odstawia substancję

Warto rozwinąć dwa z nich.

Orgazm. Bywa opisywany jako błogostan wywołany wzrostem poziomu endorfin, a gdy ten spada, pojawiają się rozdrażnienie, panika, dekoncentracja, ból mięśni, a nawet depresja. To jednak nie jest zespół abstynencyjny w sensie medycznym — dlatego w seksoholizmie nie ma czegoś takiego jak „detoks”. Nie ma substancji do usunięcia z organizmu; jest mechanizm do rozbrojenia.

Zamiana nałogów. W sidła seksoholizmu można wpaść po wyzwoleniu się z innego nałogu — to klasyczna zamiana uzależnień. Dlatego dobra terapia zajmuje się mechanizmem, a nie pojedynczym zachowaniem.

Skąd bierze się seksoholizm?

W czasie terapii bardzo często okazuje się, że źródłem jest dysfunkcyjne dzieciństwo — sytuacja, w której rodzice nadużywali alkoholu, brali narkotyki, stosowali przemoc lub sami byli uzależnieni od seksu.

Takie dzieciństwo generuje:

  • uczucie osamotnienia,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • lęk,
  • nieumiejętność wchodzenia w głębsze związki partnerskie,
  • nieufność wobec innych ludzi.

Osobno o roli nieobecnego ojca piszemy we wpisie Czy brak ojca to przyczyna seksoholizmu?, a objawy i mity zebraliśmy w tekście o seksoholizmie u kobiet.

W ośrodku terapia opiera się na rozmowie, wymianie doświadczeń i pracy w grupie — bo to grupa pozwala pozbyć się poczucia osamotnienia i wstydu, który podtrzymuje problem. Ważnym elementem jest zdiagnozowanie źródeł napięcia: tragedii rodzinnej, strachu, niepewności jutra.

Jeśli rozpoznajesz u siebie opisane mechanizmy, poznaj naszą terapię uzależnień dla kobiet lub skontaktuj się z nami — bez oceniania i w gronie kobiet.

Najczęściej zadawane pytania

Czy seksoholizm to uzależnienie?
Formalnie nie. W klasyfikacji ICD-11 nałogowe zachowanie seksualne zostało umieszczone wśród zaburzeń kontroli impulsów, a nie wśród uzależnień — inaczej niż hazard patologiczny. Nazwa „seksoholizm” jest potoczna, ale problem jest realny i podlega leczeniu.
Jakie kryteria musi spełniać seksoholizm?
Muszą wystąpić trzy cechy: przymus, czyli utrata zdolności dokonywania wyboru, obsesja oraz kontynuowanie zachowania mimo niesprzyjających warunków — utraty pracy, zdrowia, wolności czy rozpadu małżeństwa. Decyduje nie częstotliwość, lecz trwanie mimo szkód.
Czy w leczeniu seksoholizmu potrzebny jest detoks?
Nie. To nałóg behawioralny — nie ma substancji, którą trzeba usunąć z organizmu. Spadek poziomu endorfin bywa nieprzyjemny, ale nie jest zespołem abstynencyjnym w sensie medycznym. Leczy się mechanizm i źródło napięcia, a nie odstawia substancję.
Dlaczego naukowcy spierają się o klasyfikację seksoholizmu?
Bo dwa modele tłumaczą to zachowanie inaczej. W modelu uzależnienia napędza je pogoń za nagrodą i przyjemnością, a w modelu kompulsji — redukcja napięcia i lęku. W praktyce u wielu pacjentek widać oba mechanizmy: najpierw przyjemność, z czasem sama ulga.
Co sprzyja rozwojowi seksoholizmu w Polsce?
Coraz łatwiejszy dostęp do seksu, poczucie osamotnienia i zagrożenia oraz stres. Seksuolodzy zwracają uwagę, że polskim podłożem jest otoczenie seksu klimatem tabu, wstydu i tajemnicy — a wstyd skutecznie blokuje szukanie pomocy.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania