Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Wsparcie społeczne w leczeniu uzależnień

KROK 3 - zaufanie i pokora

Zaktualizowano Problemy społeczne

Krok pierwszy uznał bezsilność, krok drugi obudził nadzieję. Krok trzeci to decyzja — moment, w którym od uznania problemu przechodzi się do powierzenia swojego życia.

To zwieńczenie pierwszych trzech kroków, na których szczególnie skupiamy się w ośrodku. Ich sednem jest zaufanie i pokora.

Krok 3 w skrócie

ElementOpis
Treść„Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy”
IstotaDecyzja o zaufaniu — oddanie sterów czemuś większemu niż nadwątlona wola
PostawaZaufanie i pokora
Rola w programieDomyka pierwsze trzy kroki — akt woli przed konkretną pracą

Pierwsze trzy kroki to akt woli. Kolejne to działanie. Krok trzeci jest granicą: uznałam problem, mam nadzieję — a teraz decyduję się zaufać i wejść w konkretną pracę nad zmianą.

Treść kroku trzeciego

„Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.”

Zgodnie z duchem całego programu, „jakkolwiek Go pojmujemy” pozostawia miejsce na indywidualne rozumienie Siły Wyższej. Literatura AA podkreśla, że to dopiero początek drogi:

„Możemy wierzyć i jednocześnie być bardzo daleko od Boga. (…) Trzeci krok jest pierwszą próbą na tej drodze. Skuteczność całego programu AA zależy od tego, czy rzeczywiście rzetelnie i szczerze postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.”

„Dwanaście kroków i dwanaście tradycji”, s. 36

Dlaczego samo picie to nie wszystko

Tu kryje się sedno rozumienia uzależnienia. Gdyby jego istotą było samo picie, nie byłoby tak groźne. Prawdziwym problemem jest zakłamanie, które piciu towarzyszy.

Osoba uzależniona bywa w pełni sprawna w innych sferach życia, a mimo to w odniesieniu do własnej choroby traci zdolność racjonalnej, zdroworozsądkowej oceny sytuacji. Nie do końca wie, kim jest, nie rozpoznaje swoich uczuć ani intencji.

Dlatego praca terapeutyczna na tym etapie skupia się na odbudowie: poczucia własnej wartości, kobiecości, relacji w rodzinie — i na rozróżnieniu, kiedy zachowania płyną z egoizmu i niedojrzałości, a kiedy z dobra obecnego w każdym człowieku.

Prawda o sobie bywa bolesna

I tu dochodzimy do najtrudniejszego. W terapii można „wygrzebać” z siebie bardzo wiele — dojść do prawdy bolesnej i brutalnej. Pytanie brzmi: co potem z tym zrobić?

To jest realne zagrożenie procesu zdrowienia: naga prawda o sobie i poczucie winy potrafią zniszczyć, jeśli nie ma się w czym oprzeć.

Tu właśnie wchodzi krok trzeci — jako oparcie. W ujęciu ośrodka:

  • bez oparcia trudno sobie wybaczyć,
  • bez przyjęcia miłości trudno pokochać siebie i innych,
  • potrzeba oparcia, by stanąć w prawdzie i zrobić rzetelny obrachunek moralny (krok 4).

Innymi słowy: krok trzeci daje bezpieczną sieć, bez której konfrontacja z prawdą o sobie byłaby zbyt niebezpieczna.

Zaufanie jako oparcie

Dwie postawy scalają ten krok: zaufanie i pokora.

Pokora to uznanie, że nie muszę dźwigać wszystkiego sama — a zaufanie to gotowość, by oprzeć się na czymś większym niż moja nadwątlona wola: na Sile Wyższej, na programie, na wspólnocie zdrowiejących. O sile tej wspólnoty piszemy we wpisie Co to jest AA.

To odróżnia zdrowe zaufanie od dawnej iluzji kontroli: nie „poradzę sobie sama”, lecz „nie muszę radzić sobie sama”.

Od decyzji do działania

Krok trzeci zamyka etap decyzji. Pierwsze trzy kroki są aktem woli — uznaniem, nadzieją i postanowieniem. Kolejne kroki to już konkretne działanie, bez którego zmiana nie będzie trwała.

Ten przełom — od „chcę” do „robię” — opisujemy w kontekście całego programu 12 kroków.

Jeśli jesteś gotowa zaufać i zacząć pracę nad sobą, poznaj naszą terapię uzależnień dla kobiet albo skontaktuj się z nami.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega trzeci krok programu 12 kroków?
Na decyzji o powierzeniu swojej woli i życia opiece Siły Wyższej, jakkolwiek się ją pojmuje. To zwieńczenie pierwszych trzech kroków, których sednem są zaufanie i pokora, i granica między uznaniem problemu a rozpoczęciem konkretnej pracy nad zmianą.
Dlaczego mówi się, że istotą uzależnienia nie jest samo picie?
Bo gdyby chodziło tylko o picie, nałóg nie byłby tak groźny. Prawdziwym problemem jest towarzyszące mu zakłamanie — osoba uzależniona, sprawna w innych sferach życia, w odniesieniu do własnej choroby traci zdolność racjonalnej oceny sytuacji i nie rozpoznaje swoich uczuć ani intencji.
Dlaczego prawda o sobie może zaszkodzić bez oparcia?
Bo w terapii dochodzi się do bolesnej prawdy o sobie, a nagie poczucie winy potrafi zniszczyć, jeśli nie ma się w czym oprzeć. Krok trzeci daje to oparcie — bezpieczną sieć, bez której konfrontacja z prawdą o sobie i wybaczenie sobie byłyby zbyt trudne.
Czym różni się zaufanie z trzeciego kroku od iluzji kontroli?
Dawna iluzja mówiła „poradzę sobie sama”, a zaufanie z trzeciego kroku mówi „nie muszę radzić sobie sama”. To postawa pokory i gotowości, by oprzeć się na czymś większym niż nadwątlona wola — na Sile Wyższej, programie i wspólnocie zdrowiejących.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania