Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Ośrodek leczenia uzależnień kobiet

KROK 4 - inwentura samej siebie

Zaktualizowano Uzależnienia

Pierwsze trzy kroki były aktem woli — uznaniem, nadzieją i decyzją. Od kroku czwartego zaczyna się działanie. A pierwsze zadanie jest trudne: gruntowny, odważny obrachunek moralny wobec samej siebie.

Ten krok bywa nazywany inwenturą — bo przypomina rzetelną „inwentaryzację” własnego wnętrza. Bez niej zdrowienie nie rusza z miejsca.

Krok 4 w skrócie

ElementOpis
Treść„Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny”
IstotaUczciwa „inwentura” własnych wad, uczuć i wartości
CelRozbrojenie mechanizmu nałogu na poziomie psychologicznym i duchowym
TrudnośćWymaga odwagi — dotyka najwstydliwszych spraw

Najważniejsze jest słowo „odważny”. Inwentura to nie samobiczowanie ani wyliczanie samych wad — to uczciwe spojrzenie na siebie w całości, które wymaga odwagi, bo dotyka spraw skrywanych najgłębiej.

Treść kroku czwartego

„Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.”

To pierwszy krok „roboczy” — konkretne zadanie, a nie postawa. Literatura AA pokazuje, od czego zacząć:

„Nasz obrachunek moralny sporządziliśmy uczciwie. Przede wszystkim odsłoniliśmy nasze wady, które spowodowały wszystkie kolejne niepowodzenia. Przekonawszy się, że to nasz egoizm (…) był przyczyną naszych porażek, dokładnie tę cechę przeanalizowaliśmy. Skłonność do urazy i łatwość popadania w złość to nasz grzech »numer jeden«.”

„Anonimowi Alkoholicy”, s. 55

Dlaczego sama abstynencja to za mało

Tu pada jedna z najważniejszych prawd całego programu. Samo odstawienie substancji nie rozwiązuje problemu — a bywa, że go zaostrza.

Abstynencja to jeszcze nie zdrowienie. Osoba, która przestała pić, ale nie zajęła się sobą, nadal ma w pełni rozwinięty mechanizm zaprzeczeń, iluzji i nałogowego regulowania uczuć — tyle że bez „zaworu” w postaci substancji.

To dlatego tak wiele osób „na suchej abstynencji” jest nieszczęśliwych lub wraca do nałogu: odstawili substancję, ale nie rozbroili mechanizmu. Inwentura jest pierwszym narzędziem tego rozbrajania.

Problem tkwi w osobie, nie w substancji

Praca nad krokiem czwartym prowadzi do trudnego, ale wyzwalającego wniosku: alkohol nie jest główną przyczyną wszystkich problemów — problem tkwi w samej osobie, w jej zniekształconym widzeniu rzeczywistości i obrazie siebie.

Osoba uzależniona ma zwykle kłopot z nazywaniem uczuć i rozpoznawaniem własnych wartości:

  • przecenia swoje możliwości albo, przeciwnie, patrzy na siebie zbyt krytycznie,
  • ma złudne poczucie kontroli nad czymś, nad czym kontroli nie ma,
  • albo czuje się przytłoczona czymś, z czym w rzeczywistości mogłaby sobie poradzić.

Inwentura porządkuje ten zniekształcony obraz — pomaga oddzielić fakty od iluzji, o których piszemy we wpisie Projekcja — samooszukiwanie się w nałogu.

Egoizm i uraza — „grzech numer jeden”

Literatura AA nazywa rzecz po imieniu: głównym źródłem porażek bywa egoizm, a skłonność do urazy i łatwość wpadania w złość to „grzech numer jeden”.

To spójne z tym, co wiadomo o roli złości w nałogach — piszemy o tym we wpisie Jak złość dezorganizuje Twoje życie. Rozpoznanie tych wzorców w sobie jest warunkiem, by przestały rządzić.

Pokora i akceptacja siebie

Cel inwentury nie jest jednak taki, by pogrążyć się w poczuciu winy. Wręcz przeciwnie.

Osoba uzależniona musi nauczyć się pokory i akceptacji samej siebie — patrzenia na własne słabości bez potępiania się. A to ma zaskakujący skutek uboczny: kto łagodniej patrzy na własne ułomności, łatwiej akceptuje słabości innych.

To przygotowuje grunt pod krok 5 — wyznanie istoty swoich błędów drugiemu człowiekowi. Całą sekwencję opisujemy w tekście Program 12 kroków.

Jeśli czujesz, że sama abstynencja Ci nie wystarcza, poznaj naszą terapię uzależnień dla kobiet albo skontaktuj się z nami.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega czwarty krok programu 12 kroków?
Na zrobieniu gruntownego i odważnego obrachunku moralnego — uczciwej „inwentury” własnych wad, uczuć i wartości. To pierwszy krok roboczy, konkretne zadanie, którego celem jest rozbrojenie mechanizmu nałogu na poziomie psychologicznym i duchowym.
Dlaczego sama abstynencja nie wystarcza?
Bo odstawienie substancji nie rozwiązuje problemu, a bywa, że go zaostrza. Osoba, która przestała pić, ale nie zajęła się sobą, nadal ma w pełni rozwinięty mechanizm zaprzeczeń, iluzji i nałogowego regulowania uczuć — tyle że bez „zaworu” w postaci substancji. Abstynencja to jeszcze nie zdrowienie.
Czy alkohol jest główną przyczyną problemów osoby uzależnionej?
Nie. Praca nad czwartym krokiem prowadzi do wniosku, że alkohol nie jest główną przyczyną wszystkich problemów — tkwią one w samej osobie, w jej zniekształconym widzeniu rzeczywistości i obrazie siebie. Dlatego leczenie wymaga pracy nad sobą, a nie tylko odstawienia substancji.
Czy inwentura to wyliczanie samych wad?
Nie. To uczciwe spojrzenie na siebie w całości, a jej celem nie jest pogrążenie się w poczuciu winy, lecz nauka pokory i akceptacji siebie. Kto łagodniej patrzy na własne słabości, łatwiej akceptuje też słabości innych — a to przygotowuje grunt pod kolejny krok.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania