Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia alkoholizmu kobiet

KROK 5 - istota błędów

Zaktualizowano Alkoholizm kobiet

W kroku czwartym zrobiłaś uczciwy obrachunek ze sobą. Krok piąty idzie o krok dalej — wymaga wypowiedzenia tej prawdy na głos, drugiemu człowiekowi.

To jeden z najtrudniejszych, a zarazem najbardziej uwalniających kroków. Jego sednem jest wyznanie istoty swoich błędów — bez chowania niczego w „ciemnym zakątku”.

Krok 5 w skrócie

ElementOpis
Treść„Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów”
IstotaBezwzględna uczciwość wobec przynajmniej jednej osoby
KomuSponsorowi, terapeucie lub osobie duchownej
Czego uczyPokory, odwagi i uczciwości

Kluczowe są słowa „drugiemu człowiekowi”. Można być szczerym wobec siebie i wobec Boga, a mimo to coś przemilczeć. Dopiero wypowiedzenie prawdy na głos, przy drugiej osobie, domyka pracę poprzednich kroków.

Treść kroku piątego

„Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.”

Ten krok scala wszystkie poprzednie — uczy pokory, odwagi i uczciwości naraz. Wymaga postawy bezwzględnej uczciwości przynajmniej wobec jednej osoby: sponsora, terapeuty albo osoby duchownej.

Dlaczego to takie trudne

Osoby na początku procesu terapeutycznego bywają głęboko zagubione. Działają w nich dwie przeciwne siły:

  • z jednej strony opór — niechęć do poddania się terapii,
  • z drugiej przygniatające poczucie winy.

W tym napięciu łatwo o pokusę, by przy „spowiedzi z siebie” ominąć to, co najbardziej wstydliwe. I właśnie tu krok piąty stawia twardy warunek: nic nie zostaje w ciemnym zakątku.

Dlaczego nie wystarczy sama inwentura

Literatura AA tłumaczy, dlaczego czwarty krok bez piątego bywa niewystarczający:

„Wydaje się, że zasadniczym powodem ich niepowodzenia było to, że nigdy nie uporządkowali gruntownie swoich spraw. Dokonali obrachunku, pozostawiając najwstydliwsze sprawy w ciemnym zakątku. Jedynie PRZYPUSZCZALI, że pozbyli się egoizmu i strachu, jedynie WYDAWAŁO IM SIĘ, że się ukorzyli. Dopóki jednak nie zdecydują się opowiedzieć WSZYSTKIEGO drugiemu człowiekowi, nie nauczą się dostatecznej pokory, odwagi i uczciwości, koniecznej do zdrowienia.”

„Anonimowi Alkoholicy”, s. 62–63

To jest sedno: prawda przemilczana wciąż trzyma nas w garści. Wypowiedziana — traci władzę. Dopóki najwstydliwsze sprawy pozostają ukryte, mechanizm iluzji działa dalej.

Komu się wyznaje

Krok piąty nie wymaga ogłaszania swoich błędów światu. Wystarczy jedna zaufana osoba — sponsor, terapeuta lub osoba duchowna.

To ważne dla poczucia bezpieczeństwa: chodzi o uczciwość, nie o upokorzenie. Dyskrecja jest tu zasadą — podobnie jak w całej pracy terapii indywidualnej, która opiera się na zaufaniu.

W naszym ośrodku krok piąty przygotowuje do dalszej pracy na programie ze sponsorem — osobą, która przeszła tę drogę wcześniej i towarzyszy w kolejnych krokach.

Co scala ten krok

Krok piąty jest zwornikiem pierwszej połowy programu: to w nim uczciwość z inwentury spotyka się z pokorą i odwagą, by stać się realnym działaniem wobec drugiego człowieka.

Otwiera drogę do kroku 6 — gotowości, by uwolnić się od rozpoznanych wad. Całą sekwencję opisujemy w tekście Program 12 kroków, a wspólnotę, która za nim stoi — w Co to jest AA.

Jeśli nosisz w sobie coś, o czym trudno mówić, poznaj naszą terapię uzależnień dla kobiet albo skontaktuj się z nami — w bezpiecznych, dyskretnych warunkach.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega piąty krok programu 12 kroków?
Na wyznaniu istoty swoich błędów Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi. To krok bezwzględnej uczciwości wobec przynajmniej jednej zaufanej osoby — sponsora, terapeuty lub osoby duchownej — który scala poprzednie kroki i uczy pokory, odwagi i uczciwości.
Dlaczego nie wystarczy uczciwość wobec siebie i Boga?
Bo można być szczerym wobec siebie i wobec Boga, a mimo to coś przemilczeć. Literatura AA wskazuje, że wielu ludziom nie udawało się zdrowieć właśnie dlatego, że pozostawiali najwstydliwsze sprawy w „ciemnym zakątku”. Prawda przemilczana wciąż nas trzyma, a wypowiedziana traci władzę.
Komu wyznaje się swoje błędy w piątym kroku?
Jednej zaufanej osobie — sponsorowi, terapeucie lub osobie duchownej. Krok piąty nie wymaga ogłaszania błędów światu; chodzi o uczciwość, a nie o upokorzenie. Obowiązuje pełna dyskrecja i poczucie bezpieczeństwa.
Dlaczego piąty krok jest tak trudny?
Bo osoby na początku terapii działają między oporem a przygniatającym poczuciem winy, co rodzi pokusę ominięcia spraw najbardziej wstydliwych. Krok piąty stawia twardy warunek — nic nie zostaje ukryte — i właśnie ta bezwzględna uczciwość czyni go zarazem najtrudniejszym i najbardziej uwalniającym.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania