Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia zakupoholizmu — uzależnienie od kupowania u kobiet

Fazy zakupoholizmu

Zaktualizowano Zakupoholizm

Zakupoholizm zaczyna się niewinnie — od samej ochoty na zakupy. Potem wracasz obładowana siatkami. A potem nałóg wchodzi w kolejne fazy.

Ten wpis pokazuje pięć faz zakupoholizmu — od pierwszego rozmyślania o zakupach po długi i zdrowienie. Dzięki nim łatwiej rozpoznać, na którym etapie się jest.

Pięć faz zakupoholizmu

FazaCo się dziejeCzy trzeba już reagować
1. PrzewidywanieCiągłe myślenie o zakupach, oglądanie wystaw i katalogówTo dobry moment, by się zatrzymać
2. PlanowanieObmyślanie wyprawy, sprawdzanie promocji, czekanie na impulsTak — zanim ruszysz „do ataku”
3. ZakupyKupowanie w amoku, utrata kontroli nad kwotamiZdecydowanie tak
4. Długi i samotnośćChwilówki, komornik, odsunięcie bliskichPilnie — potrzebna pomoc
5. ZdrowienieOdbicie się od dna, terapia, życie od nowaTo już droga wyjścia

Zwróć uwagę na trzecią kolumnę. Zakupoholizm łatwiej przerwać w fazie 1 czy 2 — gdy jeszcze niewiele się wydaje — niż w fazie 4, gdy w drzwi puka komornik. Im wcześniej rozpoznasz fazę, tym mniejszy koszt wyjścia.

Faza 1: przewidywanie

W tej fazie jeszcze nie wracasz obładowana torbami i nie wydajesz dużo. Po prostu nieustannie myślisz o zakupach.

Przechadzasz się po galerii, oglądasz wystawy i nowe modele torebek — czasem godzinami — i wychodzisz, nic nie kupując. W domu wertujesz katalogi, zaznaczając, co byś sobie kupiła.

To zachowanie ma zaskakująco trafną analogię. Przypomina polowanie: myśliwy długo obserwuje zwierzę, zanim zaatakuje. I choć nic jeszcze nie kupujesz, twoja uwaga jest już zajęta przez zakupy — a to pierwszy sygnał, że coś się zaczyna.

Faza 2: planowanie

Teraz przychodzi czas na konkretny plan. Wypisujesz — na kartce albo w głowie — do jakiego sklepu pójdziesz, co i w jakiej kolejności kupisz. Sprawdzasz w internecie promocje i wiesz dokładnie, czego spodziewać się po danej marce.

Brakuje już tylko impulsu, by ruszyć. Najczęściej jest nim duża obniżka — „bo druga taka okazja może się nie powtórzyć”.

I tu kryje się mechanizm, który warto zdemaskować: to nie ty polujesz na okazje — to okazje polują na ciebie. Poczucie „teraz albo nigdy” jest celowo budowane, a producenci właśnie zyskali stałą klientkę.

Faza 3: zakupy w amoku

Na tym etapie już kupujesz — i kupujesz, i kupujesz, często działając jak w amoku.

Charakterystyczny jest paradoks pragnienia: najbardziej pożądane są zawsze rzeczy, których jeszcze nie masz. Ekscytujący jest sam moment płacenia — dźwięk terminala, „zdobycie kolejnego łupu” — a nie posiadanie rzeczy.

Dlatego tracisz podwójną kontrolę:

  • nad kwotami, które wydajesz (a są duże),
  • nad przydatnością kupowanych rzeczy — kolejny kubek, któraś z rzędu para butów.

To jest już rozwinięty nałóg — mechanizm rosnącej tolerancji opisujemy we wpisie Jak rozpoznać zakupoholizm.

Faza 4: długi i samotność

Przy każdym uzależnieniu przychodzi moment wpadania w długi — i zakupoholizm nie jest wyjątkiem.

Zaczyna się od tego, że nie masz czym zapłacić. Bierzesz więc chwilówkę, potem kolejny kredyt na spłatę poprzedniego — a w międzyczasie idziesz na następne zakupy.

Domyka się błędne koło emocjonalne: jesteś smutna, bo puka komornik, więc idziesz na zakupy, żeby poprawić sobie humor — ale poprawa trwa chwilę, bo kupiłaś tylko przedmioty. A nie ma cię już kto pocieszyć — bliscy się odsunęli (a raczej to ty ich odsunęłaś, poświęcając wszystko zakupom). Dokąd prowadzi ta droga, opisujemy w tekście Czy zakupoholiczka może zostać bezdomną.

Faza 5: zdrowienie

Ostatnia faza jest jednocześnie początkiem — odbiciem się od dna. Bywa nim bankructwo albo całkowita samotność.

I to jest właściwy moment, by przestać czekać. Pora na terapię, a potem na życie zaczęte od nowa — z dala od sklepowych wyprzedaży.

Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba czekać do fazy 5. Zdrowienie można zacząć na każdym wcześniejszym etapie — a im wcześniej, tym mniej się traci.

Dlaczego warto znać fazy

Cały sens tego podziału jest praktyczny: pozwala nazwać, gdzie się jest. A nazwanie fazy to pierwszy krok, by z niej wyjść.

Gdzie leży granica między nałogiem a rozsądnym kupowaniem, wyjaśniamy we wpisie Zakupoholizm a świadome kupowanie.

Jeśli rozpoznajesz u siebie którąś z faz, poznaj naszą terapię zakupoholizmu dla kobiet albo skontaktuj się z nami — najlepiej, zanim pojawią się długi.

Najczęściej zadawane pytania

Jakie są fazy zakupoholizmu?
Wyróżnia się pięć faz: przewidywanie (ciągłe myślenie o zakupach), planowanie (obmyślanie wyprawy i czekanie na impuls), zakupy w amoku (utrata kontroli nad kwotami), długi i samotność (chwilówki, komornik, odsunięcie bliskich) oraz zdrowienie (odbicie się od dna i terapia).
Na czym polega faza przewidywania?
To faza, w której jeszcze niewiele się wydaje, ale nieustannie myśli się o zakupach — ogląda wystawy, katalogi i modele torebek, czasem godzinami. Przypomina to polowanie: uwaga jest już zajęta przez zakupy, choć do samego kupowania jeszcze nie dochodzi. To dobry moment, by się zatrzymać.
Kiedy zakupoholizm prowadzi do długów?
W czwartej fazie, gdy brakuje już pieniędzy na zakupy. Zaczyna się od chwilówki, potem bierze się kolejny kredyt na spłatę poprzedniego, a zakupy trwają dalej. Domyka się błędne koło: smutek z powodu długów prowadzi na kolejne zakupy, które poprawiają nastrój tylko na chwilę.
Czy trzeba czekać na fazę zdrowienia, żeby zacząć leczenie?
Nie. Zdrowienie można rozpocząć na każdym wcześniejszym etapie, a im wcześniej, tym mniejszy koszt wyjścia. Zakupoholizm łatwiej przerwać w fazie przewidywania czy planowania, gdy jeszcze niewiele się wydaje, niż w fazie długów, gdy w drzwi puka komornik.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania