
Czy zakupoholiczka może zostać bezdomną?
Zakupoholizm bywa traktowany jak dziwactwo — wymysł ludzi, którzy nie mają większych zmartwień. Ten wpis pokazuje, dokąd to „dziwactwo” potrafi zaprowadzić.
Bo zdarzały się przypadki, w których osoba uzależniona od zakupów wpadała w długi tak głębokie, że komornik zajmował mieszkanie, a historia kończyła się bezdomnością.
Droga od nałogu do bezdomności
| Etap | Co się dzieje | Czy da się jeszcze zawrócić |
|---|---|---|
| 1. Zaniedbywanie obowiązków | Wszystkie myśli pochłania nałóg | Tak — i najmniejszym kosztem |
| 2. Utrata pracy | Trudno znaleźć kolejną, bo głowa jest gdzie indziej | Tak |
| 3. Karty kredytowe i chwilówki | Nałóg kosztuje, więc pieniądze trzeba skądś wziąć | Tak, ale to ostatni moment bez strat |
| 4. Pożyczka na spłatę pożyczki | Spirala zadłużenia się domyka | Trudniej — potrzebna pomoc z zewnątrz |
| 5. Niewypłacalność i komornik | Mieszkanie trafia na licytację | Wciąż tak — ale najdrożej |
Oczywiście nie zawsze wygląda to tak drastycznie. Ale ta droga istnieje i warto ją znać, żeby rozpoznać, na którym jej etapie się stoi — bo z każdym kolejnym rośnie cena wyjścia.
To nie jest dziwactwo — problem bywa trywializowany
Zakupoholizm jest często bagatelizowany i traktowany jak fanaberia ludzi, którzy nie mają prawdziwych problemów. To przekonanie ma realny koszt: nikt nie szuka pomocy w sprawie, która nie uchodzi za chorobę.
Problem rzeczywiście dostrzeżono stosunkowo niedawno i bywa nazywany chorobą XXI wieku — podobnie jak inne uzależnienia behawioralne: pracoholizm, seksoholizm, hazard czy uzależnienie od internetu. Ale niedawne rozpoznanie nie znaczy, że zjawiska nie ma.
Skalę widać w liczbach — choć trzeba je czytać ostrożnie. Szacunki mówią o około 5% populacji w Polsce i nawet kilkunastu procentach w Wielkiej Brytanii. Rozbieżność bierze się głównie z różnych definicji i metod badania, a nie z tego, że Brytyjczycy kupują trzy razy chętniej.
Zwróć jednak uwagę, co znaczy „zaledwie 5%”: to blisko dwa miliony Polaków. Trudno o mniej dziwaczny problem.
Kogo najczęściej dotyka zakupoholizm
| Grupa | Co kupuje | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Mieszkanki dużych miast, 30–35 lat | Kosmetyki, ubrania, książki | Najczęstszy profil |
| Mężczyźni | Sprzęt elektroniczny, zegarki | Nazywani kolekcjonerami lub gadżeciarzami |
| Osoby po awansie materialnym | Wszystko, na co wcześniej nie było stać | Nagły dostęp do gotówki |
| Osoby już uzależnione | Dowolne rzeczy | Ogólna tendencja do uzależnień |
Ostatni wiersz jest najważniejszy klinicznie. Najbardziej narażone są osoby, które mają ogólną skłonność do uzależnień — i te już od czegoś uzależnione. Dlatego w zakupoholizm potrafi wpaść osoba wychodząca z innego nałogu; to klasyczna zamiana uzależnień.
Czynnikami ryzyka są też nadążanie za trendami, uleganie modzie i niskie poczucie własnej wartości.
Najgłębsze źródło leży jednak gdzie indziej. Kompulsywne zakupy wypełniają wewnętrzną pustkę — pojawiającą się u ludzi, którzy doznali osamotnienia w dzieciństwie, zostali odrzuceni przez rodziców lub rówieśników, cierpią z powodu braku relacji albo czują się zepchnięci na margines.
To jest cały mechanizm w jednym zdaniu: kupowanie jest próbą kupienia sobie poczucia, że jestem coś warta.
Błędne koło: pracuję, żeby kupować
Zanim dojdzie do dna, nałóg przechodzi przez kilka etapów — opisujemy je we wpisie Fazy zakupoholizmu. Jednym z nich jest błędne koło.
Osoba uzależniona dużo pracuje, aby potem pozwolić sobie na wielogodzinny maraton po centrach handlowych. I to właśnie powinno obudzić czujność: że żyje wyłącznie chęcią odwiedzenia galerii i zaniedbuje inne sfery życia.
Zakupy sprawiają, że staje się nienaturalnie pobudzona — dzięki wydzielającej się adrenalinie i hormonom szczęścia. Wielu zakupoholików mówi wprost, że zakupy są dla nich czymś bardziej ekscytującym niż seks.
Jest tu też gorzki paradoks. Nawet gdy zapali się czerwona lampka, często nie ma już pieniędzy na terapeutę — a wtedy zamiast szukać pomocy, łatwiej pójść do galerii. Nałóg zabiera środki na własne leczenie.
Pułapka chwilówek
Zakupoholizm jest nałogiem kosztownym, więc pieniądze trzeba skądś wziąć. I tu czeka najgroźniejszy element całej układanki.
Karty kredytowe, kredyty i szybkie pożyczki internetowe są dostępne w kilka minut, bez wychodzenia z domu i „bez zbędnych formalności”.
Ta łatwość nie jest udogodnieniem — jest pułapką zastawioną dokładnie na osobę w nałogu. Mechanizm jest prosty i bezlitosny:
- Bierzesz pożyczkę, żeby spłacić poprzednią.
- Kolejnej już nie dostajesz, bo jesteś niewypłacalna.
- Nie płacisz rat — przychodzi komornik.
- Mieszkanie trafia na licytację.
Moment, w którym pierwszy raz bierzesz pożyczkę na spłatę pożyczki, jest ostatnim, w którym problem jest jeszcze tylko finansowy. Później staje się prawny.
Gdzie przerwać tę drogę
Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: tak, zakupoholiczka może zostać bezdomną — ale prawie nigdy nie dzieje się to nagle. Po drodze jest pięć etapów i na każdym z nich da się zawrócić, tylko za każdym razem drożej.
Dlatego najlepszym momentem jest ten, w którym problem wciąż wydaje się śmieszny — kiedy jeszcze jest praca, nie ma komornika, a ktoś mówi „przecież to tylko zakupy”.
Jak rozpoznać u siebie problem, opisujemy we wpisie Jak rozpoznać zakupoholizm, a różnicę między nałogiem a świadomym kupowaniem — w tekście Zakupoholizm a świadome kupowanie.
Prowadzimy terapię zakupoholizmu dla kobiet. Jeśli martwisz się kosztem, sprawdź rozłożenie na raty albo formularz dofinansowania — terapia jest tańsza niż kolejna chwilówka. Skontaktuj się z nami.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zakupoholizm naprawdę może skończyć się bezdomnością?
Ilu jest zakupoholików w Polsce?
Kogo najczęściej dotyka zakupoholizm?
Dlaczego ludzie kupują kompulsywnie?
Dlaczego chwilówki są tak niebezpieczne przy zakupoholizmie?
Powiązane artykuły

Zakupoholizm ·
Jak rozpoznać zakupoholizm?

Zakupoholizm ·
Zakupoholizm — kiedy kupowanie staje się uzależnieniem

Zakupoholizm ·
