Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia zakupoholizmu — uzależnienie od kupowania u kobiet

Zakupoholizm - nie ważne, że kupisz, ale że kupujesz

Zaktualizowano Zakupoholizm

W kierunku zakupoholizmu często gnają nas niezaspokojone potrzeby. Może to być wręcz rodzaj głodu — głód miłości, głód uznania ze strony innych albo głód akceptacji samej siebie.

Kupując kolejną sukienkę czy parę butów, próbujemy zaspokoić to pragnienie. Problem w tym, że sięgamy po rozwiązanie, które nigdy nie zadziała.

Głód, którego nie da się zaspokoić

W odróżnieniu od naturalnego głodu pragnienie kompulsywne nigdy nie zostaje zaspokojone. Kupujemy setną sukienkę albo czterdziestą parę spodni — i im więcej kupujemy, tym bardziej czujemy niedosyt.

Charakterystyczne jest to, że zakupy stają się systematyczne: jeśli raz kupiłaś buty, rośnie ochota na kolejne pary. Jeśli kupiłaś letnią sukienkę, pojawia się wewnętrzny przymus skuszenia się na następne dwie.

Z czasem zachowanie zaczyna wyglądać wręcz absurdalnie — bo komu potrzebne jest dwieście par balerinek, skoro nie da się ich nosić? Osoby uzależnione zwykle same nie dostrzegają tej absurdalności, a kolejne fazy problemu opisujemy we wpisie o fazach zakupoholizmu.

Gdzie tak naprawdę leży problem?

Sytuacja jest absurdalna tylko z pozoru, bo każde działanie ma swoją przyczynę. Kupując, można próbować ukoić głęboko ukryty żal, nie zdając sobie sprawy, skąd on się wziął. Leczenie uzależnień polega właśnie na zlokalizowaniu tego ukrytego problemu.

Specjaliści zauważają, że u podłoża zakupoholizmu najczęściej leży brak akceptacji samej siebie — a z tym zmagają się szczególnie kobiety. Dlatego powstają ośrodki wyspecjalizowane w terapii kobiet.

Niejedna kobieta, kupując kolejną apaszkę czy bluzkę, podświadomie próbuje zaspokoić potrzebę bycia akceptowaną. Myśli, że ta sukienka pozwoli jej poczuć się wyjątkowo, że ten ciuch odmieni jej życie. Zakupy nabierają mocy symbolicznej i nasiąkają emocjami — stają się rytuałem, który ma zainicjować zmianę i nowe, lepsze życie.

Zakupy zamiast miłości

Geneza zakupoholizmu może leżeć także w niezaspokojonej potrzebie miłości. Część kulturoznawców uważa, że zakupy bywają dla nas namiastką bliskości.

Świetnie widać to w okresie świąt, gdy kupujemy mnóstwo prezentów, a samemu kupowaniu towarzyszą gorące emocje. Kupujemy je z nadzieją, że ofiarujemy je bliskim, których kochamy — a wyrażać uczucia za pomocą prezentów chcą szczególnie te osoby, które nie potrafią zrobić tego wprost. Terapia uczy właśnie bezpośredniego wyrażania emocji.

Czego naprawdę szukasz w zakupach?

Dla zakupoholiczki ważne są nie tylko same zakupy, ale cała otoczka — nawet uśmiech sprzedawczyni. Poniższa tabela pokazuje, co kryje się za kolejnymi zakupami:

Czego szukasz w zakupachCzego naprawdę potrzebujesz
Sukienki, która „odmieni życie”Poczucia akceptacji i bycia wyjątkową
Prezentów dla bliskichUmiejętności wyrażania miłości wprost
Uprzejmości obsługi w sklepieUwagi, uznania i bycia zauważoną
Zastrzyku emocji przy kasieZdrowego sposobu na poprawę nastroju
Kolejnej pary butówUkojenia ukrytego żalu lub samotności

Co dzieje się w mózgu podczas zakupów

Chodząc na zakupy, często szukamy po prostu szczęścia — a konkretnie endorfin, które wyzwalają się podczas kupowania.

Najbardziej intrygujący jest sam moment zakupu: wtedy w mózgu aktywuje się układ nagrody i wydzielają się neuroprzekaźniki, takie jak dopamina i serotonina. To ten mechanizm, a nie sama rzecz, napędza cały nałóg.

Warto dodać, że zakupy online niosą dodatkowe niebezpieczeństwo — osoba uzależniona może kupować cały dzień, godzinami porównując różne rodzaje torebek, bez żadnego naturalnego ograniczenia.

Nie produkt, lecz sama czynność

Kluczowy wniosek brzmi: zakupoholiczka nie jest uzależniona od kupowanych produktów, ale od samej czynności kupowania. Najczęściej jednak nie zdaje sobie z tego sprawy.

Terapia pomaga uświadomić, gdzie naprawdę leży problem — w potrzebie powtarzania samej czynności, a nie w rzeczach. Więcej o mechanizmie i objawach piszemy we wpisach Zakupoholizm — kiedy kupowanie staje się uzależnieniem oraz Jak rozpoznać zakupoholizm. O tym, jak wyjść z tego schematu, przeczytasz w tekście o świadomym kupowaniu.

Jeśli czujesz, że kupowanie zaczyna kontrolować twoje życie, poznaj naszą terapię uzależnień lub po prostu skontaktuj się z nami.

Najczęściej zadawane pytania

Od czego tak naprawdę uzależnia się zakupoholiczka?
Nie od kupowanych produktów, lecz od samej czynności kupowania. Najsilniejsze emocje towarzyszą momentowi zakupu, dlatego rzeczy często zostają nieużywane. To potrzeba powtarzania tej czynności napędza cały nałóg.
Dlaczego kupowanie nigdy nie zaspokaja?
Ponieważ zakupy są próbą zaspokojenia potrzeby, której nie da się kupić — akceptacji, bliskości czy uznania. Ulga jest chwilowa, a niedosyt wraca, więc im więcej kupujemy, tym bardziej czujemy pustkę.
Co dzieje się w mózgu podczas zakupów?
W momencie zakupu aktywuje się układ nagrody i wydzielają się neuroprzekaźniki, między innymi dopamina i serotonina. Ten sam mechanizm odpowiada za inne uzależnienia — mózg zapamiętuje, że kupowanie szybko poprawia nastrój.
Czy zakupy online są groźniejsze?
Bywają bardziej ryzykowne, bo są dostępne przez całą dobę, bez fizycznego kontaktu z gotówką i bez naturalnych ograniczeń. Można kupować godzinami, a problem długo pozostaje niewidoczny dla otoczenia.
Jak sobie pomóc?
Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że problemem nie są rzeczy, lecz emocje i potrzeba powtarzania czynności kupowania. Pomaga psychoterapia, która dociera do przyczyn — zwykle braku akceptacji siebie — oraz nauka zdrowych sposobów regulowania emocji.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania