
Leczenie uzależnień – zacznij od naprawienia relacji
Ośrodki terapii często prowadzą warsztaty, w których uczestniczą całe — współuzależnione — rodziny. Pozwalają one zrozumieć zachowania własne i bliskich, co jest początkiem procesu zmian.
Wiele osób czuje jednak przed taką formą terapii wyraźny opór. Dlaczego?
Cztery mury, za którymi się chowamy
| Mechanizm | Jak działa | Co daje naprawdę |
|---|---|---|
| Lęk przed bliskością | Unikanie mówienia o relacjach z rodziną i przyjaciółmi | Izolację zamiast wsparcia |
| Tkwienie w przeszłości | Podsycanie lęku dawnymi doświadczeniami | Pozorne bezpieczeństwo znanych granic |
| Stawianie murów | Postawa obronna w kontaktach z ludźmi | Mury własnego więzienia |
| Powtarzanie schematów | Nowe związki prowadzone według starych wzorców | Ból, który jest znajomy — więc wydaje się bezpieczny |
Lęk przed bliskością
Amerykański psycholog Lee Jampolsky, autor książki „Leczenie uzależnionej osobowości", zauważa, że praca z pacjentką w izolacji od bliskich nie ma szans przynieść trwałych efektów.
Powód jest prosty: niszczące konsekwencje uzależnienia dotykają przede wszystkim relacji międzyludzkich — i to właśnie kontakty z ludźmi mogą posłużyć jako narzędzie zdrowienia.
Problem w tym, że pacjentki często boją się mówić o tym, jak wyglądają ich relacje z rodziną czy przyjaciółmi. Czują lęk przed bliskością, przed otwarciem się na drugiego człowieka i zaufaniem mu. Z drugiej strony bliscy uważają, że problem dotyczy wyłącznie osoby uzależnionej — a to właśnie wzajemne otwarcie się i zaufanie bywa krokiem do wyzdrowienia.
Tkwienie w bezpiecznej przeszłości
Skąd bierze się ten lęk? Jampolsky odnajduje jego źródło w przeszłości. Osoba uzależniona wykorzystuje przeszłość, aby podsycać swój lęk przed bliskością — i nigdy nie wyjść poza granice swoich fałszywych, ale bezpiecznych przekonań.
Psycholog porównuje to do psa z elektroniczną obrożą, który boi się wystawić nos poza granicę własnego podwórka. Albo do osadzonych, którzy po wyjściu na wolność nie potrafili się w niej odnaleźć.
Stąd bierze się zjawisko, które z zewnątrz wygląda niezrozumiale: ludzie, którzy zaczęli żyć w trzeźwości, tworzą nowe związki, ale celebrują w nich stare schematy — bo czują się z nimi bezpiecznie. W takiej sytuacji nawet ból bywa bezpieczny, bo jest znajomy.
To samo dotyczy osób współuzależnionych, które nie przeszły terapii: w nowych, z pozoru zdrowych związkach nieświadomie odtwarzają dawne, krzywdzące wzorce — nie dlatego, że tego chcą, lecz dlatego, że tylko takie znają. To mechanizm powtarzania, a nie wybór — i właśnie dlatego wymaga terapii, a nie silnej woli. Podobny mechanizm opisujemy przy stylach przywiązania u DDA.
Powszechne stawianie murów
Jampolsky podkreśla, że lęk przed bliskością jest powszechny w całym społeczeństwie — nie tylko wśród osób uzależnionych. Wielu ludzi jest nieświadomych własnego autozniewolenia: przyjmują postawę obronną, stawiają wokół siebie mury i nie zauważają, że są to mury ich własnego więzienia.
Takim murem bywają rzeczy, które kupujemy, ale też leki, alkohol czy narkotyki — dają chwilową siłę i spełnienie, a na dłuższą metę rozpacz i osamotnienie.
Pogodzenie się z przeszłością
Aby terapia przyniosła trwałe efekty, musi uwzględnić naprawienie relacji z innymi — a wręcz od tego zacząć.
Punktem wyjścia jest zrozumienie tego, co się wydarzyło, zaakceptowanie tego i potraktowanie jako lekcji. To pozwala żyć bez ciągłego odwoływania się do przeszłości — i odzyskać wolność zamiast pilnować granic własnego podwórka.
W naszym ośrodku obejmujemy opieką rodziny pacjentek: prowadzimy terapię współuzależnienia oraz warsztaty dla bliskich. Więcej o roli wsparcia rodziny piszemy osobno.
Jeśli czujesz, że stoisz za murem, poznaj naszą terapię uzależnień albo skontaktuj się z nami.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego terapia powinna obejmować relacje?
Dlaczego osoby uzależnione boją się bliskości?
Dlaczego ludzie powtarzają krzywdzące schematy w nowych związkach?
Czym są mury, o których pisze Jampolsky?
Od czego zacząć naprawianie relacji?
Powiązane artykuły

Uzależnienia ·
Trauma a uzależnienie u kobiet — dlaczego samo odstawienie nie wystarcza

Uzależnienia ·
Osoba DDA w relacji do samej siebie

Uzależnienia ·
