Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia alkoholizmu kobiet

KROK 8 - inwentura krzywd

Zaktualizowano Alkoholizm kobiet

Dotąd praca kroków dotyczyła głównie relacji z sobą samą. Krok ósmy kieruje wzrok na zewnątrz — ku ludziom, których nałóg skrzywdził.

To inwentura krzywd: lista osób, wobec których trzeba będzie zadośćuczynić, i gotowość, by to zrobić. Ale samo przygotowanie ma swoje pułapki.

Krok 8 w skrócie

ElementOpis
Treść„Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim”
IstotaPrzygotowanie do naprawy krzywd — lista + gotowość
Pułapka 1Postawa męczennika (biczowanie się)
Pułapka 2Wybielanie i racjonalizowanie własnych czynów

Najważniejsze jest to, że krok ósmy to jeszcze przygotowanie, a nie samo zadośćuczynienie. Sporządza się listę i buduje gotowość — a jak to zrobić dojrzale, decyduje o powodzeniu kroku dziewiątego.

Treść kroku ósmego

„Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy, i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.”

Aby ta lista była prawdziwa, osoba uzależniona musi rozumieć, jakie skutki jej nałóg wywierał na najbliższych i otoczenie — oraz mieć realną wolę i chęć wynagrodzenia im krzywd. Bez tego lista jest tylko formalnością.

Nie rób tego sama

Pierwsza ważna zasada: tej pracy nie robi się w pojedynkę. Sporządzanie listy krzywd samemu, bez wsparcia terapeuty czy sponsora, jest ryzykowne — łatwo wtedy wpaść w jedną z dwóch pułapek.

Dlatego krok ósmy przechodzi się przy drugim człowieku, który pomoże zachować obiektywizm. To ta sama zasada, która stała za krokiem piątym — sam na sam ze sobą zbyt łatwo o zniekształcenie.

Dwie pułapki: męczennik i wybielanie

Krok ósmy jest ćwiczeniem w równowadze, bo grożą mu dwa przeciwne błędy:

  • postawa męczennika — pogrążanie się w samobiczowaniu, „jestem najgorsza”,
  • wybielanie i racjonalizowanie — umniejszanie własnych czynów, „przecież to nie było takie złe”.

Literatura AA wskazuje drogę środka:

„Powinniśmy unikać skrajnych sądów zarówno o sobie samych, jak i o innych. Nie wolno nam wyolbrzymiać własnych ani cudzych wad. Będziemy wytrwale starać się o rozwagę i obiektywizm.”

„Dwanaście kroków i dwanaście tradycji”, s. 82

Prawda leży pośrodku: ani się nie biczować, ani nie wybielać. Obie skrajności — choć wyglądają przeciwnie — prowadzą do tego samego: braku realnej zmiany.

Sumienie a poczucie winy

Tu warto wprowadzić rozróżnienie, które jest kluczem do całego kroku. Sumienie i poczucie winy to nie to samo.

  • Sumienie to zdrowy głos wewnętrzny — sygnał „nie jesteś na dobrej drodze”, który skłania do działania i naprawy.
  • Poczucie winy, pielęgnowane i rozdmuchiwane, staje się przeszkodą — wymówką, by niczego w sobie nie zmieniać.

To jest sedno: sumienie mówi „napraw to”, a chorobliwe poczucie winy mówi „to i tak beznadziejne”.

Dlaczego poczucie winy blokuje

Paradoksalnie, pielęgnowanie poczucia winy jest postawą egoistyczną — i blokuje zadośćuczynienie.

Osoba pogrążona w winie mówi mniej więcej: „Jest beznadziejnie, wszyscy pewnie mnie nienawidzą i mają rację, ale ja już nie jestem w stanie tego zmienić”. To brzmi jak skrucha, a jest jej przeciwieństwem — skupieniem na sobie, które kończy się bezczynnością.

Taka postawa nie ma nic wspólnego z zadośćuczynieniem — brak w niej też miłości własnej. Człowiek popada w użalanie się nad sobą, a to odbiera zdolność do jakiegokolwiek działania. Prawdziwa gotowość z kroku ósmego jest dojrzała i skierowana ku czynowi — nie ku rozpaczy.

To ona otwiera drogę do realnej naprawy w kroku dziewiątym. Całą sekwencję opisujemy w tekście Program 12 kroków.

Jeśli nosisz w sobie ciężar wyrządzonych krzywd, poznaj naszą terapię uzależnień dla kobiet albo skontaktuj się z nami.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega ósmy krok programu 12 kroków?
Na sporządzeniu listy osób, które się skrzywdziło, i osiągnięciu gotowości do zadośćuczynienia im wszystkim. To jeszcze przygotowanie, a nie samo zadośćuczynienie — wymaga zrozumienia, jakie skutki nałóg wywierał na bliskich, oraz realnej woli naprawienia krzywd.
Jakich pułapek unikać w ósmym kroku?
Dwóch przeciwnych: postawy męczennika, czyli pogrążania się w samobiczowaniu, oraz wybielania i racjonalizowania własnych czynów. Obie skrajności prowadzą do tego samego — braku realnej zmiany. Literatura AA zaleca rozwagę, obiektywizm i unikanie skrajnych sądów o sobie i innych.
Czym różni się sumienie od poczucia winy?
Sumienie to zdrowy głos wewnętrzny, który sygnalizuje, że nie jesteśmy na dobrej drodze, i skłania do naprawy. Pielęgnowane poczucie winy działa odwrotnie — staje się wymówką, by niczego nie zmieniać. Sumienie mówi „napraw to”, a chorobliwe poczucie winy mówi „to i tak beznadziejne”.
Dlaczego poczucie winy blokuje zadośćuczynienie?
Bo pielęgnowanie winy jest w istocie postawą egoistyczną — skupieniem na sobie, które kończy się bezczynnością i użalaniem się nad sobą. Odbiera zdolność do działania i nie ma nic wspólnego z zadośćuczynieniem. Prawdziwa gotowość jest dojrzała i skierowana ku naprawie, a nie ku rozpaczy.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania