Przejdź do treści
Centrum Terapii Kobiet Logo
Terapia narkomanii u kobiet

Czy sięganie po dopalacze prowadzi do narkomanii?

Zaktualizowano Narkomania

Od dawien dawna ludzie szukali zamienników — substancji o działaniu podobnym do narkotyków, ale łatwiej dostępnych. Dopalacze są najnowszym rozdziałem tej historii.

Wokół nich narosły dwa mity: że są legalne i że są bezpieczniejsze od narkotyków. Oba są nieprawdziwe — i oba potrafią kosztować życie.

Trzy mity o dopalaczach

MitJak jest naprawdę
Dopalacze są legalneW Polsce od 2018 r. nowe substancje psychoaktywne są traktowane jak narkotyki — posiadanie jest karalne
Są bezpieczniejsze niż narkotykiBywają groźniejsze — nie znasz składu ani dawki, a skutki bywają nieodwracalne
To to samo co napoje energetyczneNie. Energetyk to kofeina i cukier; dopalacz to nieznana substancja o działaniu narkotycznym

Ten wpis jest w dużej mierze prostowaniem tych trzech mitów — bo to one, a nie sama ciekawość, prowadzą ludzi do najgorszych decyzji.

Co to są dopalacze?

Dopalacze — fachowo: nowe substancje psychoaktywne (NSP) — to produkty zawierające związki wywołujące efekt narkotyczny, czyli zmiany psychiczne i fizyczne poprzez pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego.

Ich mechanizm powstawania jest kluczowy dla zrozumienia całego zjawiska. Producent bierze zakazaną cząsteczkę i lekko zmienia jej budowę chemiczną tak, by formalnie nie znajdowała się na liście substancji zakazanych. Efekt działania zostaje podobny — nazwa i skład są nowe.

Stąd bierze się najgroźniejsza cecha dopalaczy: na wielu takich produktach nie umieszcza się opisu rzeczywistego składu. Bywały sprzedawane jako „sole do kąpieli”, „kadzidełka” czy „pokarm dla roślin” z adnotacją „produkt nie do spożycia przez ludzi” — właśnie po to, by ominąć przepisy.

Umownie dzieli się je według oczekiwanego efektu:

  • Pobudzacze — przyspieszają działanie organizmu, niwelują uczucie zmęczenia.
  • Psychodeliki — zaburzają świadomość, zmieniają zachowanie.
  • Środki popędowe — zwiększają popęd seksualny.
  • Wzmacniacze — podnoszą wydolność psychofizyczną.
  • Sterydy — modyfikują budowę ciała.

Dlaczego dopalacze bywają groźniejsze od narkotyków

To najważniejsza część tego wpisu — i miejsce, w którym trzeba wprost sprostować popularne przekonanie.

Nie jest prawdą, że dopalacze dają efekt „bez konsekwencji zdrowotnych”. Bywa dokładnie odwrotnie. Powody są trzy:

  1. Nie wiesz, co bierzesz. Skład tej samej saszetki potrafi różnić się między partiami — dwie identycznie wyglądające porcje mogą zawierać zupełnie inne związki.
  2. Nie wiesz, ile bierzesz. Przy braku standaryzacji różnica między dawką „działającą” a dawką toksyczną bywa minimalna.
  3. Nikt nie zbadał skutków. To związki tworzone po to, by wyprzedzić przepisy — nie przeszły żadnych badań bezpieczeństwa, a ich długofalowe działanie jest nieznane.

Polska zna to z doświadczenia. W 2015 roku przez kraj przeszła fala masowych zatruć dopalaczami — w ciągu kilku dni do szpitali trafiły setki osób. Skutkiem bywają drgawki, niewydolność nerek, psychozy, trwałe uszkodzenia neurologiczne, a także zgony.

Klasyczny narkotyk jest groźny w znany sposób. Dopalacz jest groźny w nieznany.

Czy dopalacze są legalne?

Nie. To przekonanie jest dziś nieaktualne — a było prawdziwe tylko przez krótki czas.

Historia wyglądała tak: w latach 2008–2010 dopalacze sprzedawano w Polsce otwarcie, w sklepach stacjonarnych. Jesienią 2010 roku państwo zamknęło punkty sprzedaży, a kolejne substancje trafiały na listy zakazanych — tyle że producenci wypuszczali nowe odmiany szybciej, niż powstawały przepisy.

Ten wyścig zakończyła nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie w sierpniu 2018 roku. Nowe substancje psychoaktywne zostały w praktyce zrównane z narkotykami: obrót nimi i posiadanie są karalne, a dodawanie kolejnych związków do wykazu odbywa się szybką ścieżką.

Wniosek: „legalny” nie znaczy dziś nic — poza tym, że sprzedawca kłamie.

Dopalacze a napoje energetyczne — to nie to samo

To rozróżnienie bywa zacierane, więc powiedzmy je wprost. Napój energetyczny nie jest dopalaczem. Energetyk zawiera głównie kofeinę, cukier i taurynę; dopalacz zawiera nieznaną substancję o działaniu narkotycznym. To dwie różne kategorie ryzyka i nie należy ich mylić.

Nie znaczy to, że energetyki są obojętne. Od 1 stycznia 2024 roku obowiązuje w Polsce zakaz sprzedaży napojów energetycznych osobom poniżej 18. roku życia — właśnie ze względu na wpływ dużych dawek kofeiny na młody organizm.

Wspólny jest natomiast mechanizm psychologiczny, i to on łączy oba tematy: jedno i drugie służy oszukaniu zmęczenia zamiast odpoczynku.

Droga na skróty, czyli jak dogonić świat

Skąd w ogóle bierze się popyt na „wzmacniacze”?

Współczesny człowiek kontaktuje się w ciągu miesiąca z większą liczbą ludzi niż jego prapradziad przez całe życie. Ma większy dostęp do informacji i wykonuje więcej czynności — można zjeść śniadanie w Warszawie, a kolację w Paryżu.

Problem w tym, że postęp technologiczny wyprzedził naturalne możliwości człowieka. Trzeba mieć wiele umiejętności, sprostać oczekiwaniom innych, być jednocześnie zadbanym, wypoczętym i gotowym na nowe wyzwania — będąc przy tym bombardowanym bodźcami.

Biologicznie nie jesteśmy stworzeni do działania na tak wysokich obrotach. Stąd tak zwane przeangażowanie — poszukiwanie drogi na skróty, która teoretycznie pozwoli sprostać wymaganiom.

Taką drogą jest oszukiwanie własnego ciała, które domaga się odpoczynku. I tu warto zatrzymać się na chwilę: substancja nie dodaje energii — ona pożycza ją z jutra. Dług trzeba oddać z odsetkami.

To ta sama iluzja, którą opisujemy we wpisie Dlaczego narkotyki nie dają wolności — obietnica mocy w zamian za kontrolę.

Czy dopalacze prowadzą do narkomanii?

Wracamy do tytułowego pytania. Tak — i to z dwóch powodów.

Po pierwsze: od dopalaczy można się po prostu uzależnić. Jak od każdej substancji, a nawet od czynności. Nie trzeba żadnego „przejścia” do narkotyków, żeby mieć problem — dopalacz sam w sobie jest problemem.

Po drugie: przekonanie o legalności obniża opór wewnętrzny. Jeśli ktoś wierzy, że sięga po coś dozwolonego i społecznie akceptowanego, próg wejścia dramatycznie się obniża — a kolejny krok jest już mniejszy niż pierwszy. Niejedna kobieta zaczęła swoją historię z narkotykami właśnie od substancji uważanych za legalne.

Dlatego odpowiedź brzmi: to nie dopalacz prowadzi do narkomanii — prowadzi do niej mit o jego bezpieczeństwie.

Jeśli ty lub bliska ci osoba sięgacie po dopalacze, poznaj naszą terapię narkomanii dla kobiet albo skontaktuj się z nami. Warto też przeczytać wpisy o uzależnieniu od narkotyków u kobiet i przyczynach narkomanii.

Przy podejrzeniu zatrucia dopalaczem — utrata przytomności, drgawki, wysoka gorączka, silne pobudzenie lub psychoza — dzwoń natychmiast pod 112. Powiedz ratownikom, że mogło dojść do zatrucia substancją o nieznanym składzie. To nie jest moment na wstyd — to moment na telefon.

Najczęściej zadawane pytania

Czy dopalacze są legalne?
Nie. W Polsce nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która weszła w życie w sierpniu 2018 roku, w praktyce zrównała nowe substancje psychoaktywne z narkotykami — obrót nimi i posiadanie są karalne. Sprzedaż jako „produkt kolekcjonerski” czy „nie do spożycia przez ludzi” to sposób na ominięcie przepisów, a nie dowód legalności.
Czy dopalacze są bezpieczniejsze od narkotyków?
Nie, często bywają groźniejsze. Nie znasz ich składu, bo ten różni się między partiami, nie znasz dawki, a różnica między dawką działającą a toksyczną bywa minimalna. Substancje te nie przeszły żadnych badań bezpieczeństwa. W 2015 roku Polska doświadczyła fali masowych zatruć dopalaczami.
Czy napój energetyczny to dopalacz?
Nie. Energetyk zawiera głównie kofeinę, cukier i taurynę, a dopalacz — nieznaną substancję o działaniu narkotycznym. To dwie różne kategorie ryzyka. Napoje energetyczne nie są jednak obojętne: od 1 stycznia 2024 roku obowiązuje w Polsce zakaz ich sprzedaży osobom poniżej 18. roku życia.
Czy można uzależnić się od dopalaczy?
Tak. Od dopalaczy można uzależnić się jak od każdej innej substancji, a leczenie jest tak samo realne jak leczenie narkomanii. Nie trzeba przechodzić na „prawdziwe” narkotyki, żeby mieć poważny problem — dopalacz sam w sobie nim jest.
Co zrobić przy podejrzeniu zatrucia dopalaczem?
Natychmiast zadzwonić pod 112 — szczególnie przy utracie przytomności, drgawkach, wysokiej gorączce, silnym pobudzeniu lub psychozie. Trzeba powiedzieć ratownikom, że mogło dojść do zatrucia substancją o nieznanym składzie, bo to zmienia sposób postępowania.

Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania