Terapia depresji

Czym jest depresja?
Depresja to poważne zaburzenie nastroju, które dotyka myślenia, emocji i funkcjonowania człowieka. Nie jest oznaką słabości ani chwilowego smutku — to choroba, która wymaga leczenia.
Objawia się między innymi:
Depresja wpływa na sposób, w jaki kobieta postrzega siebie i świat — często zniekształca obraz rzeczywistości, odbierając nadzieję na zmianę. Najbardziej boli jednak to, że zaczynasz wierzyć, że Twoje życie nic już nie znaczy.
Ale nawet wtedy, gdy nie widać nadziei – ona nadal istnieje.
Depresja to nie koniec – to sygnał, że coś w nas woła o zrozumienie, o troskę, o nowy początek.
Depresja, a uzależnienie
Depresja i choroba alkoholowa często idą ze sobą w parze. Tworzą związek, w którym jedno karmi drugie – smutek prowadzi do picia, a picie pogłębia smutek. To błędne koło, które potrafi wciągnąć kobiety coraz głębiej w samotność, poczucie winy i bezsilność.
U kobiet uzależnionych od alkoholu depresja bardzo często rozwija się wtórnie.
Przyczyną są:
Depresja staje się wówczas emocjonalnym tłem uzależnienia — codziennym bólem, który podtrzymuje potrzebę picia.
Ale w każdej historii, nawet tej najciemniejszej, można odnaleźć iskrę sensu.
Nie chodzi o to, by udawać, że cierpienie nie istnieje. Chodzi o to, by nauczyć się je rozumieć i przejść przez nie świadomie, z odwagą.
Dla wielu kobiet alkohol staje się lekarstwem na cierpienie. Przez chwilę koi, rozluźnia, ucisza lęk. Ale ta ulga jest jak cień – znika, gdy tylko pojawi się świt. Z czasem alkohol zaczyna niszczyć wszystko, co miał chronić: relacje, zdrowie, poczucie własnej wartości.
Tak powstaje błędne koło:
Ból → picie → ulga → wstyd → jeszcze większy ból
Alkohol daje obietnicę zapomnienia, ale w rzeczywistości zabiera jeszcze więcej – aż zostaje tylko pustka.
Psychoterapia natomiast uczy, że można tę ulgę odnaleźć bez ucieczki, poprzez zrozumienie siebie, przeżycie emocji i stopniowe budowanie nowego życia.
Leczenie wymaga odwagi, ale prowadzi do odzyskania tego, co w chorobie zniknęło — poczucia wartości, sensu i wewnętrznego spokoju.
Depresja w trzeźwieniu
Kiedy osoba uzależniona przestaje pić, często doświadcza nasilenia objawów depresyjnych.
To naturalna reakcja – alkohol przez lata tłumił emocje, a w trzeźwości one powracają.
Dodatkowo:
W tym momencie psychoterapia odgrywa kluczową rolę – staje się pomostem między trzeźwością a odbudową psychicznego zdrowia.
Moment, w którym kobieta przestaje pić, często nie przynosi natychmiastowej ulgi. Wręcz przeciwnie – pojawia się pustka, którą wcześniej wypełniał alkohol. Kobieta zaczyna czuć wszystko, co przez lata tłumiła – żal, wstyd, złość, samotność. To właśnie wtedy depresja potrafi się nasilić. Ale to również moment, w którym może rozpocząć się prawdziwe leczenie – już nie przez ucieczkę, lecz przez konfrontację z samą sobą.
Trzeźwość to nie tylko odstawieniem alkoholu. To nauka życia na nowo – bez ucieczki, bez znieczulenia, z pełnym kontaktem z emocjami. I choć to trudne, właśnie wtedy zaczyna się droga ku wolności.
Wyjście z depresji i alkoholizmu to długi, ale możliwy proces.
Psychoterapia – zrozumieć ból, odnaleźć sens.
Leczenie depresji i choroby alkoholowej to proces odzyskiwania sensu, nadziei i duchowej siły.
Etapy zdrowienia
Psychoterapia w naszym ośrodku nie jest tylko rozmową o problemach. To przestrzeń, w której kobieta może zrozumieć samą siebie, nauczyć się rozpoznawać emocje i patrzeć na swoje życie z innej perspektywy
Psychoterapia to droga powrotu do siebie – krok po kroku.
1. Ucieczka → 2. Konfrontacja → 3. Zrozumienie → 4. Sens
U wielu kobiet potrzebna jest praca z ranami emocjonalnymi, które leżą u podłoża zarówno depresji, jak i uzależnienia: doświadczenia przemocy, odrzucenia, braku miłości, traumy z dzieciństwa.
Kobiety, które zdrowieją z uzależnienia i depresji, odkrywają, że samo zrozumienie to za mało. Potrzebna jest jeszcze duchowość – doświadczenie sensu, które nadaje życiu kierunek.
Psychoterapia i duchowość, kiedy idą razem, otwierają przestrzeń, w której kobieta przestaje się bać samej siebie. Uczy się patrzeć na swoje cierpienie nie jak na wroga, lecz jak na nauczyciela – bolesnego, ale prowadzącego do prawdy. A razem – otwierają drzwi do życia, które nie polega na unikaniu bólu, ale na odwadze, by przez nie przejść i uczynić z niego coś dobrego.
Duchowość nie oznacza religijności – to raczej odkrycie pokory, wdzięczności i sensu.
To moment, w którym kobiety mówią: „Nie muszę już dłużej sama wszystkiego kontrolować. Mogę zaufać, że życie ma cel.”
Viktor Frankl, psychiatra, który przeżył obóz koncentracyjny, powiedział: „Człowiek może przetrwać wszystko, jeśli widzi sens w tym, co przeżywa.”
Nie możemy zawsze wybrać, co nas spotyka, ale zawsze możemy wybrać, jak na to odpowiemy.
Jeśli dziś czujesz, że nie masz już siły – to właśnie w tym momencie uczysz się, czym ona naprawdę jest. Siła nie polega na tym, że nie upadasz. Siła polega na tym, że wstajesz – mimo wszystko. Twoje cierpienie nie przekreśla Cię. Ono Cię kształtuje, oczyszcza, uczy prawdy o Tobie.
Każdy dzień, w którym wybierasz życie zamiast ucieczki, jest zwycięstwem.
Zaufaj ludziom, którzy chcą Ci pomóc. I uwierz, że nawet z największego mroku można wyjść.
Nie musisz widzieć całej drogi. Wystarczy jeden krok – dziś.
