Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

To działa jeśli działasz, więc działaj – bo jesteś tego wart.

,,To działa jeśli działasz, więc działaj – bo jesteś tego wart.”

Mam na imię Violetta, jestem alkoholiczką, mam dwie KOCHANE córki, w styczniu tego roku pochowałam męża i przestałam panować i kontrolować wypijany przeze mnie alkohol. Gdy przyjechałam do Ośrodka nic nie wiedziałam o tej chorobie, wiedziałam, że chce przestać pić!!!

Poznałam w Ośrodku wspaniałych ludzi, dziewczyny z grupy są fantastyczne, terapeuci wymagający, ale z bardzo dobrym skutkiem, Gabrysia kochana, opiekuńcza.

Będąc w Ośrodku zaczęłam się bardzo dużo modlić i rozmawiać z ,,Bogiem”. Uwierzyłam w to, że nie jestem już sama, że ,,Bóg” jest zemną i zawsze był tylko Ja nie chciałam tego widzieć. Już nigdy nie powiem, że jestem samotna, że czemuś nie podołam, bo zrozumiałam, że modląc się i prosząc ,,Boga” żeby mi pomógł jak tylko może, to On mnie nigdy nie opuści.

Każdego dnia mam szansę zderzyć się z nowymi doświadczeniem, informacją, czyjąś myślą i słowem, problemem, doznać jakiegoś natchnienia, olśnienia, czy przeżyć głębię smutku i poznać kawałek ,,ciemnej strony mocy”. Teraz wiem, że jestem chora na chorobę z którą będę żyła do końca życia.

Jestem alkoholiczką – jestem bezsilna i nie kieruję swoim życiem. Dlatego nie żałuję ani jednego dnia, który spędziłam w Ośrodku.


Mam sponsorkę, narzędzia, drugiego alkoholika i teraz wiem, że sobie poradzę, bo chcę być TRZEŹWA!!!

Będę się modliła o to codziennie i za wszystkich którzy mi pomogli i mnie nie skreślili.

Viola ,,JO”
Pobyt od 06.11-16.12.2019r.
SZCZĘŚCIE CZY PECH?…

Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
ŚWIETNE MIEJSCE..

Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Świadectwo Gosi


Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego