Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Jak złość dezorganizuje Twoje życie?

Czy chcecie zobaczyć, jaki wpływ na Wasze życie ma złość?

Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna i tzw. złościoholicy odpowiedzą jednym słowem: nie – twierdzi Ron Potter-Efron, autor książki pt. Życie ze złością. Wygodniej jest przecież nie dostrzegać prawdy.

I tak jak ośrodki leczenia alkoholizmu, tak niejeden prywatny ośrodek odwykowy leczący uzależnienia od złości pełne są pacjentów nie przyznających się do tego, że mają problem. Po to jest terapia uzależnień – ma uświadomić nałogowcowi, jak nałóg wpływa na jego życie. No właśnie, jak?

8 sfer życia zaatakowanych przez złość – kiedy pomoże prywatny ośrodek terapii uzależnień?

Szczególnie destruktywnie wpływa na życie tzw. długotrwała złość – pisze Ron Potter-Efron. Obrazowo można to porównać do bałaganu w pokoju. A oto problemy, z którymi borykają się nałogowcy złości:

  1. Zdrowie – zdecydowanie złościoholizm prowadzi nie tylko do utraty zdrowia, ale bywa, że i życia. Nie chodzi tylko o zawały, ale atakom złości sprzyjają również obrażenia ciała. Osoba uzależniona od złości wdaje się częściej w bójki, zdarza jej się również uderzyć pięścią lub głową w szybę czy w ścianę. Poza tym wściekły kierowca jest potencjalną ofiarą wypadku. Agresja złościoholika skierowana jest nie tylko do innych, ale bardzo często do siebie. Bywa, że złość odbiera również świadomość.
  2. Rodzina – tak, z powodu napadów złości można stracić bliskich. Bywa, że nie tylko ich szacunek czy sympatię, ale również miłość. Z powodu uzależnienia od złości można utracić rodzinę. Jeśli zastanawiacie się czy macie problem, zadajcie sobie pytanie – czy Wasza złość niepokoi kogoś z rodziny? Jeśli niepokoi choć jedną osobę, to znaczy, że prawdopodobnie macie problem ze złością. Jeśli niepokoi kilka osób, to bądźcie pewni, że jesteście złościoholikami.
  3. Praca i szkoła – sygnałami tutaj są ostrzeżenia, nagany dyscyplinarne, zwolnienia czy też stracone szanse na awans. Do prywatnych ośrodków odwykowych trafiają często osoby, które utraciły pracę z powodu swojego złościoholizmu. Terapia uzależnień pomaga znaleźć winę w sobie a nie w otoczeniu, czyli w szefie czy też we współpracownikach. Z kolei prawdziwym wybuchowym koktajlem jest natura złościoholika zmieszana z młodzieńczą przekorą.
  4. Pieniądze – złościoholizm generuje także straty materialne, takie jak zbite w ataku furii szklanki, talerze, a nawet wylatujące przez okno telewizory. Uzależnienie od złości generuje także koszty związane z leczeniem, bo przecież prywatny ośrodek terapii uzależnień trzeba opłacić.
  5. Przyjaciele – w ataku furii łatwo zniszczyć niejedną szklankę ale też i niejedną przyjaźń. Liczba przyjaciół złościoholika często systematycznie maleje. Pozostaje samotność i izolacja.
  6. Prawo – tak, mieszkania złościoholików często nawiedzają policjanci.
  7. Nastrój i osobowość – złość generuje nienawiść do siebie, co z kolei powstrzymuje rozwój osobisty. Nałogowcy często obwiniają innych za swoje samopoczucie, jednak dobry prywatny ośrodek odwykowy i dobra terapia uzależnień pomogą uświadomić sobie, że swój nastrój możecie poprawić tylko Wy sami.
  8. Wartości i duchowość – z upływem czasu złościoholicy zaczynają odczuwać pustkę. Tracą spokój ducha. Jednak i wówczas jest dla nich szansa. Sferę wartości da się odbudować nawet, jeśli jest się na tzw. dnie.

Pora na terapię uzależnień, ale…

Wspomniany autor książki uważa, że jeżeli choć jednak wymieniona wyżej sfera życia cechuje się destruktywnymi opisami to znak, że złościoholizm jest problemem. Niestety, wielu nałogowców nie dopuszcza do siebie tego, że problem dotyczy ich. Powodem trwania w złości jest…

  • unikanie odpowiedzialności
  • nawyk
  • poczucie władzy i kontrola
  • brak umiejętności komunikacyjnych
  • unikanie ludzi oraz ich uczuć
  • tzw. gorączka złości

Przychodzi jednak czas, aby podjąć jakieś konkretne działanie. Pora na powrót do zdrowia, w czym pomoże prywatny ośrodek odwykowy od złości. Tam dostaniecie pomoc i szereg porad odnośnie radzenia sobie ze złością. Na przykład taką poradę, aby walkę ze złościoholizmem dobrze jest zacząć od powiedzenia innym o swoim zamierzeniu walki z patologiczną złością.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Terapia uzależnień od złości – kiedy niekonieczna?

Nie lubimy złości, zarówno u innych, ja i u siebie. Często obawiamy się wyrażać złość w lęku przed utratą sympatii lub w obawie przed osądem. Jednak utrata sympatii i tak przychodzi, zakradając się – jak twierdzą specjaliści – tylnymi drzwiami. Terapeuci z prywatnego ośrodka leczenia uzależnień twierdzą także, że chodzi nie tyle o to, aby złość wyeliminować całkowicie ze swojego życia, ale żeby dostrzec w niej… ważnego sojusznika.

Jak to zrobić?

Terapia uzależnień dla tzw. herod baby?

Ron Potter-Efron, autor książki pt. Życie ze złością zauważa, że tzw. złościoholicy mają tzw. lepki umysł, do którego wszystko się przykleja, który tworzy kłopoty i szuka przeciwników. Zwykle jednak postępujemy odwrotnie, szczególnie kobiety starają się być ugodowe. Bo łatka złościoholiczek często jest przystawiana właśnie kobietom. Stąd nie chcąc wyjść na tzw. jędzy, histeryczki, sfrustrowane stare panny czy też mało kobiece herod baby lub mało wiarygodne pracownice nie dopuszczamy złości do głosu.

Tymczasem chodzi o to, aby nauczyć się złość obsługiwać. Inny specjalista od złości, Wiliam Gray DeFoore twierdzi, iż złość składa się z dwóch podstawowych elementów:

  1. Stłumionego bólu.
  2. Strachu.

Szczególnie niebezpieczny jest stłumiony ból, który przeterminowany, jest niczym bomba z opóźnionym zapłonem. Zresztą wszelkie uczucia są dobre, dopóki są świeże – twierdzi DeFoore. Kiedy się psują, bywają niczym owoce, wręcz trujące.

Kiedy potrzebna terapia uzależnień? – normalna złość a złość nałogowa

Wspomniany już autor książki pt. Życie ze złością odróżnia złość normalną od złości nałogowej.

Oto, jak funkcjonuje zdrowy mechanizm złości:

  1. Złość sygnalizuje problem.
  2. Osoba odczuwająca złość zastanawia się nad tym, jak ten problem rozwiązać.
  3. Dopiero po zastanowieniu się działa, na przykład coś mówi.
  4. Następnie sprawdza rezultat swojego działania.
  5. Jeśli działanie nie odniosło skutku, próbuje znaleźć inne rozwiązanie problemu.
  6. Jeśli działanie przyniosło dobry efekt, pozwala przeminąć złości.

A oto, jak działa chory łańcuch złości:

  1. Złość sygnalizuje, iż wszystko stanowi problem – wiele osób często nie dostrzega powodów dostrzeganych przez złościoholików. Niejeden prywatny ośrodek leczenia uzależnień prowadzący specjalną terapię dla osób uzależnionych od złości próbuje uświadomić takim osobom, iż praktycznie wszyscy każdego dnia otrzymujemy wiele tzw. zaproszeń do złości. Takim zaproszeniem może być na przykład za gorąca lub za zimna kawa, kierowca zajeżdżający drogę czy też odrastający trawnik za domem.
  2. Osoba odczuwająca złość myśli bez przerwy o tym, co wywołuje zdenerwowanie. Tymczasem dobra terapia uzależnień pomaga zrozumieć, że im więcej rozmyślamy o sprawach, które nas złoszczą, tym bardziej źli się robimy.
  3. Następnie posuwa się za daleko w tym co robi lub mówi – w odróżnieniu od złości niepatologicznej, myślenie o swoich emocjach nie generuje zdrowych zachowań. Wręcz przeciwnie, obsesyjne rozmyślanie o przedmiocie złości prowadzi do działań, których potem żałujemy. Dlaczego tak jest? Dzieje się tak dlatego, iż złościoholik zyskał pewność co do tego, że wszystko to, co robią inni jest złe, wstrętne, okropne… Jest to oczywiście irracjonalne spostrzeżenie. Profesjonalny prywatny ośrodek uzależnień pomaga zrozumieć takie błędy w percepcji rzeczywistości.
  4. Ignoruje informacje o porażkach – leczenie uzależnień od złości polega na uświadomieniu sobie tego, że złościoholik, mimo otrzymywania z otoczenia wielu negatywnych informacji zwrotnych, ignoruje próby uspokojenia go. Nałogowiec powtarza sobie w kółko, iż wszystko jest w porządku. To kolejne zadanie dla profesjonalnego prywatnego ośrodka leczenia uzależnień – uświadomienie osobie uzależnionej tego, że ma ona problem.
  5. Nie kontroluje i nie koryguje swojego zachowania – mimo iż zachowanie to nie jest skuteczne. Terapia uzależnień behawioralnych pomaga przejąć kontrolę nas swoim zachowaniem.
  6. Nie pozwala odejść złości – wygląda to tak, że osoba uzależniona czepia się swojej złości niczym tratwy ratunkowej na wzburzonym morzu. Za cel życiowy stawia sobie to, aby nigdy nie zapomnieć i nigdy nie wybaczyć. Osoba, która patrzy z boku może pukać się w czoło, zadając pytania – dlaczego ktoś chciałby żyć całe życie w złości? Co to mu daje? Ale ze złością jest tak jak z leczeniem narkomanii czy też z leczeniem uzależnień od alkoholu – nałóg sprawia, że trwamy w nim, tak, jak trwamy w uzależnieniu od używek.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Jak nałogowa złość dezorganizuje Twoje życie?

Nałogowa złość nie kończy się na kilku zbyt mocnych wypowiedzianych w ataku furii wyrazach. Nie kończy się na przekleństwach. Przeciwnie, może skończyć się zawałem, utratą pracy, problemami w szkole czy kłopotami finansowymi.

Zdrowie, czyli ryzyko zawału

Niektórzy mówią, że zdrowie jest najważniejsze, więc zacznijmy od zdrowia. Czy to kobiece uzależnienia od leków czy to uzależnienia męskie, czy to uzależnienia młodych osób czy starszych – w każdym z tych przypadków nałóg złości może prowadzić do problemów z sercem czy do wylewu. Pamiętajcie jednak, że złość (umiejętnie dawkowana) bywa oczyszczająca, wręcz może się wydawać, że dla serca jest korzystna, ale gdy się długo nie kończy, jest destrukcyjna dla zdrowia.

Ciekawostka – badania naukowe opublikowane przez pismo European Heart Journal udowadniają, że silny atak złości i związanego z nią lęku zwiększa ryzyko zawału aż… 9,5 krotnie! Okazało się także, że owo ryzyko zawału serca istnieje nie tylko w momencie ataku złości ale utrzymuje się jeszcze przez dwie godziny po napadzie gniewu.

Rodzina a męskie i kobiece uzależnienie od złości

Niekontrolowana złość niszczy oczywiście więzi rodzinne. Przede wszystkim może prowadzić do agresji słownej czy fizycznej. Burzy poczucie bezpieczeństwa w rodzinie. Zaburza więzi emocjonalne między członkami rodziny. Szczególnie jest to groźne dla dzieci, ale nie tylko. Więzi emocjonalne są ważne, ponieważ warunkują wzajemne wsparcie w trudnych sytuacjach. Zaburzone więzi dezintegrują wspólnotę, powodują konflikty i niedostosowanie społeczne dzieci.

Ciekawostka – pamiętajcie, że dorastanie w rodzinie, w której występowały problemy ze złością jest najczęstszą przyczyną problemów ze złością w dorosłości.

Praca i szkoła

Jeśli w rodzinie pojawiają się problemy ze złością, to ten kłopot przenosi się na relacje szkolne dziecka, które zaczyna powtarzać zachowania rodziców i także reaguje złością. Zaczyna się od nagan, ostrzeżeń. Może skończyć się także na innych nałogach, takich jak narkotyki czy alkoholizm. Z kolei uzależniona od złości kobieta może wpaść w konflikty w pracy i w konsekwencji być zwolniona.

Ciekawostka – Międzynarodowa Organizacja Pracy opublikowała niedawno raport, z którego wynika, że są zawody, w których jesteśmy bardziej skłonni do zachowań agresywnych, między innymi za sprawą występowania bodźców kojarzonych z agresją, czyli na przykład posiadania broni. Tak więc zawodami wysokiego ryzyka są profesje: żołnierza, ochroniarza czy policjanta.

Są także inne, generujące złość zawody (gdzie pracownicy mają częsty kontakt z ludźmi wystawionymi na impulsy pociągające zachowania agresywne, czyli doświadczanie bólu, przebywanie w gorącym lokalu lub też spożywanie alkoholu), czyli zawód pracownika izby wytrzeźwień, izby przyjęć, strażnika miejskiego.

Na ryzyko zachowania agresywnego narażone są też zawody związane z realizacją poleceń związanych z systemem prawnych, konfrontujący się z frustracją i złością innych ludzi, czyli pracownicy urzędów i izb skarbowych, prokuratorzy, celnicy, inspektorzy sanitarni i handlowi.

Jak nałogowa złość generuje wydatki?

Kobiece uzależnienia czy też uzależnienia męskie od gniewu nie kończą się przeważnie na kilku mocniejszych wypowiedzianych w złości słowach. Często dostaje się także fizycznym przedmiotom. Rozbitej w złości szklance, rzuconym o ścianę kubkom, a nawet rozbitym lustrom czy drzwiom. Jeśli zniszczone są cenne finansowo przedmioty, to trzeba zainwestować w ich naprawę lub w zakup nowych. Krótko mówiąc, uzależnienie od złości generuje wydatki a nawet kłopoty materialne. Atak furii może przydarzyć nam się w sklepie i skutkować wybiciem okien i… grzywną.

Ciekawostka – szczególnie niebezpieczne jest połączenie uzależnienia od złości z uzależnieniem od tzw. dopalaczy czy narkotyków, które to substancje psychoaktywne zwiększają złość i generują jeszcze bardziej agresywne zachowania. Znane są przypadki ludzi, którzy pod wpływem takich substancji i ataku furii zdemolowali sprzęt medyczny w szpitalu. Aby nie dopuścić do takich sytuacji, dobrze jest odwiedzić ośrodek odwykowy i zdecydować się na terapię.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Gniew jest po to, aby Was o tym poinformować…

Gniew to, wbrew pozorom, uczucie bardzo pożyteczne. Bo daje sygnał, że ktoś zranił Wasze potrzeby. Że coś jest nie w porządku. Praktycznie każdy doświadczył tej emocji. Ale czy wiecie, że od złości można się uzależnić?

Co to jest gniew?

Gniew, zwany też złością to reakcja emocjonalna pojawiająca się wówczas, gdy zablokowane jest jakieś dążenie. Tracimy wówczas kontrolę nad sobą. Ale złość także wyzwala impuls, aby sprawdzić, na czym polega problem. Wręcz sygnalizuje, że ten problem jest.

Ciekawostka – stan skrajnego gniewu to wściekłość. Psychologowie znają także tzw. „wściekłość narcystyczną”, okazywaną przez ludzi z osobowością narcystyczną w odpowiedzi na wyimaginowaną lub rzeczywistą krytykę. Osobowość narcystyczna charakteryzuje się niezdolnością do przyjęcia perspektywy innych ludzi, nastawieniem wielkościowym, brakiem empatii i potrzebą bycia podziwianym.

Po co jest gniew?

Złość jest po to, aby poinformować o tym, że dzieje się coś złego. Złość skłania do zastanowienia się nad sposobami rozwiązania problemu. Skłania do podjęcia decyzji o powiedzeniu czegoś albo zrobieniu.

Ciekawostka – amerykańska coach Martha Beck jest zdania, że gniew jest systemem odpornościowym psychiki, bardzo niezbędnym (pomimo swojej niebezpiecznej energii). Niezbędnym dlatego, iż jest jest jedyną zdrową odpowiedzią na niesprawiedliwość. Zdaniem amerykańskiej specjalistki gniew „pobudza i budzi”.

Kiedy złość jest uzależnieniem?

Uzależnienie od złości objawia się tym, że mamy wrażenie, iż wszystko jest problemem i myślimy o tym bez przerwy. W dodatku mówimy rzeczy i zachowujemy się tak, że później tego żałujemy. Ignorujemy otoczenie, które zauważa, że posunęliśmy się w swojej złości za daleko. Nie korygujemy swoich zachowań. I nie pozwalamy, aby złość odeszła.

Ciekawostka – przyczyną uzależnienia od gniewu może być środowisko, w którym dorastaliśmy i w którym taki tzw. model zachowań występował. Rodziny z problemem patologicznej złości mają takie destruktywne nawyki jak: uważanie, że wysoki poziom złości jest czymś normalnym, słuchanie siebie tylko wówczas jeśli któryś z domowników zacznie się gniewać czy też rozwiązywanie problemów za pomocą gniewu.

Jak poradzić sobie ze złością? – pomoże Wam ośrodek odwykowy

Najważniejsze jest to, aby złość zauważyć. I aby odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego odczuwamy gniew, co wywołuje go i potęguje oraz dlaczego ta sytuacja tak silnie na nas wpływa. Czyli krótko mówiąc należy zrozumieć samego siebie. Zrobić kilka głębszych oddechów i dać sobie czas. Jeśli gniew wpływa destrukcyjnie na Wasze życie, koniecznie odwiedźcie specjalistyczny ośrodek uzależnień. Ośrodek odwykowy realizujący program dla osób uzależnionych od złości pomoże dojść Wam z powrotem do formy.

Ciekawostka – zwróćcie się również do osób, do których macie zaufanie, a które potrafią kontrolować swoją złość lepiej niż Wy.

Jak reagować na gniewoholika?

Z osobą uzależnioną od gniewu jest tak, że nigdy nie wiadomo, co się zaraz wydarzy. Dlatego należy z góry wyznaczyć granice, których nie będziecie przekraczać. Pamiętajcie też, że negatywne emocje są zaraźliwe. Dobrze jest więc zachować spokój i nie wdawać się w dyskusje. Bo dyskusja ta może obrócić się przeciwko Wam. Dobrze jest także przy okazji zainwestować w swój rozwój osobisty i nauczyć się asertywnej komunikacji.

Ciekawostka – kontaktując się z gniewoholikiem warto zastosować technikę asertywności zwaną jujitsu. Polega ona na stanowczym wyrażeniu własnego zdania przy zachowaniu tej samej dynamiki wypowiedzi. Ta technika może również być pomocna samej osobie uzależnionej od gniewu. Istotą jest opanowanie energii powstającej pod wpływem rozmowy. Jest to bardzo trudna sztuka, ponieważ wiele osób daje się sprowokować i traci cierpliwość, a negatywne emocje potęgują tylko kłótnie i nieporozumienia.

Asertywność można ćwiczyć poprzez wyobrażenie sobie siebie jako człowieka z gumy, który odbija to, cokolwiek do niego trafi. Czyli zamiast przedstawiać swoje przeciwstawne argumenty i udowadniać swoje racje, wykorzystujecie argumenty przeciwnika, starając się go zrozumieć. Pozostawiając jednocześnie osobę złoszczącą się z jego własną, skierowaną w próżnię siłą.

Lista wpisów