Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Leczenie uzależnień – zacznij od naprawienia relacji

Współczesne ośrodki odwykowe, na przykład ośrodki terapii uzależnień kobiet czy też wyspecjalizowane prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu często stosują warsztaty, w których uczestniczą całe (współuzależnione) rodziny. Warsztaty te pozwalają zrozumieć zachowania własne jak i bliskich, co jest początkiem procesu zmian. Jednak wiele osób czuje opór przed tego typu sposobem terapii. Dlaczego tak się dzieje?

Lęk przed bliskością

Amerykański psycholog Lee Jampolsky, autor książki pt. Leczenie uzależnionej osobowości. Jak uwolnić się od nałogowych zachowań i uzależniających relacji zauważa, że praca z pacjentem w izolacji od bliskich i bez odnoszenia się do współżycia osoby uzależnionej z innymi ludźmi nie ma szansy na przyniesienie trwałych efektów. Terapia uzależnień musi obejmować relacje z innymi, bo niszczące konsekwencje uzależnienia dotykają przede wszystkim relacji międzyludzkich. I to właśnie kontakty międzyludzkie mogą posłużyć jako narzędzie zdrowienia.

Psycholog zauważył jednak, że pacjenci często boją się mówić o tym, jak wygląda ich kontakt z rodziną czy przyjaciółmi, gdyż czują lęk przed bliskością, przed miłością. Czują lęk przed otwarciem się na drugiego człowieka, przed zaufaniem mu. Z kolei krewni i znajomi osoby uzależnionej są zdania, że problem dotyczy wyłącznie osoby pogrążonej w nałogu. Ale to właśnie otwarcie się na problemy drugiej osoby i wzajemne zaufanie mogą być krokiem do wyzdrowienia.

Tkwienie w bezpiecznej przeszłości

Skąd się bierze ten lęk przed miłością u osoby uzależnionej od narkotyków, zakupów, seksu, złości czy alkoholu? Wspomniany psycholog odnajduje źródło owego lęku w przeszłości. Uzależniona kobieta czy uzależniony mężczyzna wykorzystują przeszłość do tego, aby podsycać swój lęk przed bliskością. Aby nigdy nie wyjść poza granice swoich (fałszywych, ale… bezpiecznych) przekonań.

Prawda jest taka, że czy to kobieta alkoholiczka czy to mężczyzna alkoholik czy to jakakolwiek uzależniona osoba po prostu boją się (niczym pies z elektroniczną obrożą – jak to porównuje Lee Jampolsky) wystawić nos poza granicę swojego podwórka. Podobnie jak uwięzieni ludzie, którzy wypuszczeni na wolność nie potrafili się w tej wolności odnaleźć i popełniali przestępstwa, aby znowu znaleźć się za bezpiecznymi kratkami.

Stąd ludzie, którzy zdecydowali się żyć w trzeźwości często tworzą nowe związki, ale celebrują w nich stare schematy uzależnionych zachowań, gdyż czują się z nimi bezpiecznie. W takiej sytuacji nawet ból, mimo iż jest cierpieniem, może być bezpieczny. Tak zachowują się często także osoby współuzależnione (które nie przeszły terapii dla rodzin) – w nowych, z pozoru trzeźwych związkach szukają zachowań patologicznych, takich jak przemoc psychiczna lub fizyczna i czerpią z tego przyjemność.

Powszechne stawianie murów

Wspomniany psycholog zaznacza jednak, że lęk przed miłością i bliskością jest powszechny we współczesnym społeczeństwie. Wielu ludzi jest wręcz nieświadomych auto-zniewolenia. Przyjmują postawę obronną w relacjach z innymi. Stawiają wokół siebie mury, wręcz ich życie polega na stawianiu murów. Nie zauważając, że są to mury własnego więzienia.

Takim murem są na przykład rzeczy, które kupujemy, ale także mogą nim być leki, alkohol czy narkotyki, dające chwilową siłę i spełnienie, ale na dłuższą metę powodujące rozpacz i osamotnienie.

Pogodzenie się z przeszłością

Aby terapia uzależnień przyniosła trwałe efekty należy więc uwzględnić w leczeniu naprawienie relacji z innymi. A wręcz zacząć od tego. Zacząć od zrozumienia tego, co się stało w przeszłości, zaakceptowania tego i potraktowania jako cennej lekcji. To pozwala poczuć się oczyszczonym i żyć bez ciągłego odwoływania się do przeszłości. Pozwala poczuć wiatr w żagle, zyskać nowe możliwości i odnaleźć wolność.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Trzynaście błędnych przekonań uzależnionej osobowości

Ośrodki odwykowe zaczynają leczenie i terapię uzależnień zazwyczaj od głębszego przyjrzenia się psychice uzależnionego człowieka. Od zrozumienia tego, dlaczego dana osoba zaczęła brać narkotyki czy pić alkohol. Amerykański psycholog Lee Jampolsky, autor książki pt. Leczenie uzależnionej osobowości. Jak uwolnić się od nałogowych zachowań i uzależniających relacji, stawia tezę, że istnieje coś takiego jak tzw. uzależniona osobowość. Czym ona się charakteryzuje?

Szukanie szczęścia, czyli czym jest uzależniona osobowość?

Osobowość uzależniona, zdaniem wspomnianego psychologa to coś, co sprawia, że akceptujemy takie przekonania i zachowania, które mają na celu uniknięcie bólu oraz cierpienia. Dlatego też (co zauważa i wprowadza w życie niejeden zamknięty ośrodek leczenia uzależnień, proponując np. specjalną terapię uzależnień kobiet) uzdrowienie z nałogu to przede wszystkim zrozumienie tego, jak bardzo zależna osobowość i zależne myślenie wpływają na nasze życie.

To podjęcie wysiłku zmiany sposobu widzenia siebie. To zmiana postrzegania swojego miejsca w świecie.

Poczucie winy, kontrola… – 13 przekonań uzależnionej osobowości

Tzw. osobowość uzależniona polega na głęboko zakorzenionych przekonaniach. Oto one:

  1. Żyję w oderwaniu od innych ludzi, w okrutnym i bezlitosnym świecie – takie przekonanie prowadzi do przyjęcia postawy obronnej. Do budowania ochronnych murów. Z poczucia wyobcowania rodzi się uzależnienie. Terapia uzależnień powinna zatem polegać na zbudowaniu poczucia, że jest się częścią wspólnoty z innymi ludźmi, które to poczucie pomaga osiągnąć tzw. terapia grupowa, na przykład terapia aa.
  2. Aby poczuć się bezpiecznym i odnosić sukcesy, muszę krytykować innych bronić siebie samego – jednak prawda jest taka, że ilekroć osądzamy innych, zmniejszamy swoje szanse na osiągnięcie spokoju i prawdziwego sukcesu.
  3. Zawsze prawidłowo postrzegam rzeczywistość i zawsze postępuję słusznie. Aby dobrze się czuć, muszę być doskonały – jednak im bardziej chcemy być nieomylni, tym bardziej psujemy jakość naszych relacji z innymi.
  4. Bezpieczeństwo gwarantuje tylko obrona i atak – co przypomina rzucanie bumerangiem z nadzieją, że nie wróci. Ale jednak wraca. Wraca poczucie poczucie zagrożenia i potrzeba obrony.
  5. Przeszłość oraz przyszłość są bardzo realne i muszą wzbudzać obawy – takie przekonanie sprawia, że nie wyobrażamy sobie dalszego życia bez uzależniających substancji czy zachowań.
  6. Nie można uciec od poczucia winy, od przeszłości – co uniemożliwia uzdrowienie uzależnionej osobowości i hamuje przed dokonaniem pozytywnych zmian w życiu.
  7. Błędy nie są okazją do poprawy ani do wyciągnięcia nauki, ale należy je osądzić i ukarać – które to myślenie czyni osobę uzależnioną więźniem własnych przekonań i odbiera szansę na rozwój.
  8. Nie wolno kwestionować strachu, ponieważ jest bardzo realny – oto przekonanie, na którym opiera się istota uzależnionej osobowości. Pamiętajcie jednak, że mimo iż strach narasta, gdy go analizujemy, to znika, kiedy… odkrywamy jego chwiejne podstawy.
  9. Winę za moje uczucia i porażki ponoszą konkretne osoby oraz konkretne sytuacje – to nieprawda, bo jedynymi osobami, od których zależy nasze samopoczucie jesteśmy my sami.
  10. Czyjaś strata oznacza mój zysk, a sukces jest wynikiem rywalizacji z innymi i rzucania wyzwań najlepszym – lecz ciągłe porównywanie się z innymi do droga donikąd.
  11. Nie osiągnę poczucia pełni bez czegoś lub kogoś – jednak dopóki nie zdobędziemy się na odwagę, aby spojrzeć w głąb siebie, dopóty będziemy się oszukiwać, ścigając złudzenia i popadając w nałogi.
  12. Moje poczucie własnej wartości zależy od aprobaty innych ludzi – jednak już sama nadmierna zależność od innych jest formą uzależnienia.
  13. Muszę kontrolować innych ludzi i wszystko wokół siebie – przekonanie to prowadzi do prób manipulowania ludźmi i sytuacjami. Co generuje stres, niepokój, napięcie. Nie mogąc utrzymać kontroli nad innymi, czujemy gniew. Postrzegamy członków rodziny jako przedłużenie samych siebie.

Lista wpisów