Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Dlaczego narkotyki nie dają wolności?

Najnowsze badania i analizy naukowe mówią, że narkomania jest najgroźniejszą z patologii społecznych. Patologii zagrażających przede wszystkim młodzieży, ale nie tylko. O ile palenie papierosów powoli wychodzi z mody, to kobieca narkomania jak i narkomania męska stają się coraz powszechniejsze. Dlaczego tak się dzieje?

Narkotyki a terroryzm i prostytucja

Uzależnienie od narkotyków jest o tyle groźne, że generuje różnorodne zagrożenia, między innymi problemy zdrowotne, a nawet problemy prawne i wykluczenie społeczne, problemy z pracą. Polski pedagog i socjolog Mariusz Jędrzejko w swojej pracy naukowej pt. Człowiek wobec uzależnień zauważa, że co piąty współczesny licealista i student eksperymentował z narkotykami. Narkotyki docierają jednak do różnych grup zawodowych i stosowane są zarówno jako element rozrywki jak i sposób na zwiększenie tzw. wydolności zawodowej. Stąd biorą je kierowcy, przedstawiciele handlowi, żołnierze i ci ludzie, od których wymaga się pracy ponad siły.

Ciekawostka – naukowcy doszukali się również powiązania narkomanii z korupcją, handlem ludźmi i prostytucją. Poza tym uprawa narkotyków jest obecnie sposobem zarobkowania setek tysięcy biednych mieszkańców Afganistanu, Maroka czy Kolumbii.

Leczenie uzależnień – zacznijcie od refleksji nad sobą

Z jednej strony narkomania rozwija się coraz intensywniej w tzw. strefach społecznego spełnienia, czyli w środowiskach artystycznych i w środowiskach yuppies, a z drugiej strony jest związana z coraz szybszym rozwojem tzw. obszarów wykluczenia i marginalizacji, między innymi w Meksyku, Brazylii i w republikach proradzieckich. Badacze zauważają również silny związek terroryzmu z produkcją i dystrybucją narkotyków w Afganistanie czy Iraku. Do rozwoju narkomanii przyczynia się również dopuszczenie do obrotu substancji wzmacniających i paranarkotyków.

Ciekawostka – współcześni antropolodzy filozofii dopatrują się przyczyn rozwoju narkomanii w zniekształceniu prawdy o człowieku i celu oraz sensie jego życia. Człowiek, który utracił sens egzystencji łatwiej ulega manipulacji. Źródłem narkomanii jest więc sam człowiek. Człowiek, który utracił wartości. Który pogrążył się w konsumpcjonizmie. Który nie wie, kim jest. Który nie ma celu w życiu. Stąd leczenie narkomanii, tak jak leczenie alkoholizmu czy w ogóle leczenie uzależnień należy zacząć od porządnej refleksji nad sobą i nad tym, co leży u źródeł nałogu, jakie problemy się za tym kryją. Być może są to właśnie problemy egzystencjalne, ale też problemy w relacjach z innymi ludźmi.

Co to jest wolność wewnętrzna?

Zdaniem pedagoga Mariusza Jędrzejko przyczyn narkomani powinniśmy także szukać w zbyt uproszczonym rozumieniu wolności. Współcześni ludzie są przekonani, że wystarczy zbuntować się przeciwko systemowi społecznemu, przeciwko władzy, aby być wolnym. Że wystarczy nie przestrzegać norm społecznych. Że wystarczy zbuntować się przeciwko normom moralnym. Tymczasem uczestniczenie w opozycyjnych zrzeszeniach, słuchanie zbuntowanych piosenek, gromadzenie się z grupy to zaledwie iluzja, tzw. wolność zewnętrzna. Istnieje jednak jeszcze wolność wewnętrzna. Ludzie myślą, że uzyskanie wolności zewnętrznej automatycznie generuje wolność wewnętrzną.

Dlatego narkomani czy osoby eksperymentujące z narkotykami mówią, że biorąc narkotyki, czuli się wreszcie wolnymi. Ale wolność nie oznacza dowolności działania. Autentyczna wolność człowieka polega na wolności wewnętrznej, na wolności woli, czyli zdolności do podejmowania świadomych decyzji. Decyzji, w których jesteśmy konsekwentni i wierni sobie. Człowiek wolny zależy sam od siebie. Narkoman ma natomiast ograniczoną wolę, ponieważ odczuwa przymus brania środków psychoaktywnych i ponawiania ich brania. I pomimo negatywnych skutków odurzania się narkotykami nie jest w stanie zrezygnować z ich zażywania.

Ciekawostkakobieta narkomanka czy mężczyzna narkoman powoli ale zdecydowanie tracą kontrolę nad własnym życiem. Jednak nie przyznają się do swojej słabości, bo przyznanie się do błędu uderzyłoby w ich godność. Dlatego oszukują siebie. Przekonują siebie o sile woli, umożliwiającej kontrolę nad swoimi działaniami. Są przekonani, że poradzą sobie sami ze swoimi problemami. Ale nie radzą sobie i zażywają narkotyki, wciąż od nowa. Dlatego leczenie narkomanii polega przede wszystkim na uświadomieniu sobie problemu.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Zamarzyłam, aby zostać narkomanką, czyli o szkodliwości prewencyjnych filmików

narkotyki

N jak narkomanka, anonimowa dziewczyna z internetu, która nie chce podawać swoich danych i chowa się za wielkimi ciemnymi okularami wydaje się być uroczą dziewczyną. Ma ładne usta, zdrową cerę (mimo brania od przeszło dziesięciu lat narkotyków, ale – jak mówi – dba o siebie, na przykład zdrowo się odżywia). Wypowiada się bardzo elokwentnie, skończyła studia, pisze książkę… Na pytanie przeprowadzającego z nią wywiad vlogera „co powiedziałabyś sobie sprzed laty, kiedy byłaś piętnastoletnią dziewczyną i po obejrzeniu na lekcjach edukacyjnego filmu o narkomanii zapragnęłaś zostać narkomanką?” ona odpowiedziała: „podciągnęłabym rękawy i pokazała siniaki powstałe od wieloletniego dawania sobie w żyłę”.

Zaczęłam brać narkotyki z powodu prewencyjnego filmiku

Bo dziewczyna o pseudonimie „N jak narkomanka” zamarzyła sobie pewnego dnia, aby zostać narkomanką. Pewnie uznacie, że jest to nieprawidłowe, bo marzyć można o wygranym konkursie czy o zdobyciu fajnej pracy, ale czasem tak bywa w życiu, że jest całkiem na odwrót. „N jak narkomanka” zaczęła marzyć o narkotykach – jak mówi – „z powodu prewencyjnego filmiku o narkotykach i zagrożeniach płynących z ich brania, który był puszczany na lekcji jako ostrzeżenie”. Czy nie jest to paradoks? Raczej tak, ale wynika on stąd, że… „film był źle zrobiony” – mówi N jak narkomanka.

Kolorowy świat po narkotykach

Co było nie tak z tym filmikiem, że osiągnął w przypadku tej dziewczyny odwrotny efekt? „Mimo wszystko pokazane było na nim, że narkotyki są w jakiś sposób piękne, była para, chłopak i dziewczyna, którzy biorą strzykawkę, dają sobie w żyłę, a potem pokazane kolorki, totalny odlot, inny świat, rozpływanie się w tęczy”. I mimo że w tym filmie pokazane były przestrogi dla młodzieży, to dziewczyna o pseudonimie „N jak narkomanka” nie na nie zwróciła największą uwagę.

Zapalenie żył, spływająca na ręczniki krew

„A gdybyś ty miała napisać scenariusz do takiego filmu, to co uwzględniłabyś w nim najbardziej, aby przestrzec młodzież przed narkotykami?” – zapytał vloger, na co odpowiedziała narkomanka: „Przede wszystkim nakręciłabym ten film od końca, pokazując skutki brania narkotyków, czyli na przykład skręt jako skutek brania heroiny, złe wkłucia podskórne, w czasie wkłuwania heroiny można sobie zrobić poważną krzywdę, jest to niesamowity ból, zapalenie żył, spływająca na ręczniki krew”.

Jak pokazać prawdę?

Głównym zarzutem co do tych prewencyjnych filmów pokazywanych w szkole wydaje się więc być to, że branie narkotyków nie jest pokazane dokładnie. Człowiek bierze strzykawkę, wkuwa się i ma ciekawe wizje, ale tak naprawdę po wielu latach ciągu nie da się od razu wkuć. „Wiele filmów jest pokazanych w schematyczny, ogólnikowy sposób” – twierdzi N jak narkomanka. Tak więc sposobem na sukces tego rodzaju filmików jest obserwacja prawdziwych narkomanów i dokładnie przedstawienie, jak wygląda branie narkotyków. Niekoniecznie skupianie się również na wywołaniu sensacji, że na przykład bohaterka zostaje prostytutką, a bohater wynosi z domu telewizor. Często najprawdziwsze jest pokazanie takich detali, jak na przykład nieumiejętne wkłucie się w żyłę…

 

 

 

 

 

Lista wpisów