Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Reportaż TVP o naszym Ośrodku

Lista wpisów

+48 735 469 430

Co jest celem psychoterapii uzależnień?

Jakie pytania najczęściej zadają sobie terapeuci podczas psychoterapii uzależnień? Co jest krokiem milowym terapii? Czy ośrodki odwykowe stosują specjalne strategie, aby wyleczyć pacjentów?

Terapia uzależnień – szersze spojrzenie na problemy z nałogami

W książce pt. Wprowadzenie do psychoterapii uzależnienia Jerzy Mellibruda i Zofia Sobolewska pisze, że terapia uzależnień ma podstawowy cel, którym jest…

  • stworzenie najpierw zewnętrznej
  • a następnie wewnętrznej alternatywy nałogowego, auto-niszczącego zachowania się

Przy czym leczenie uzależnień to leczenie nie tylko osoby, ale i jej najbliższego środowiska. Ważne! – Ośrodki leczenia alkoholizmu i inne ośrodki zamknięte leczenia uzależnień mają w swoim planie terapeutycznym plan modyfikacji nie tylko samych psychopatologicznych mechanizmów uzależnienia ale też i zjawisk generujących problemy z uzależnieniem. Takie zjawiska to…

  • problemy osobiste
  • brak umiejętności życiowych
  • schorzenia somatyczne i psychiczne
  • środowiskowo i sytuacyjnie uwarunkowane źródła stresu

Jakie są cele psychoterapii uzależnień?

Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień przed przystąpieniem do leczenia pacjenta ustalają podstawowe cele psychoterapii uzależnień. Autor wspomnianej książki podaje 5 ogólnych celów. Oto one:

  1. Zwiększenie zdolności pacjenta do utrzymania abstynencji.
  2. Usuwanie zaburzeń.
  3. Rozwiązywanie problemów osobistych.
  4. Rozwijanie zdolności do zdrowego życia.
  5. Zmierzanie do przywrócenia osobie uzależnionej zdrowia psychicznego – ponieważ nawet długotrwała abstynencja nie likwiduje problemów emocjonalnych czy problemów z relacjami.

Oprócz ogólnych celów psychoterapii uzależnień są także cele szczegółowe, czyli konkretne zadania terapeutyczne generujące pożądane zmiany w funkcjonowaniu osoby uzależnionej. Takim zadaniem może być na przykład rozpoczęcie procesu zmiany, uznanie własnego uzależnienia, rozwinięcie konkretnej umiejętności życiowej czy naprawienie relacji z rodziną.

Co jest ważne w terapii?

Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień są nastawione na to, że praca terapeutyczna z pacjentem obejmuje ważne elementy, które są swego rodzaju krokami milowymi w terapii. Bez tych elementów nie ma trwałych pozytywnych zmian. Nie ma efektów. A oto owe 3 ważne punkty:

  1. Nawiązanie wstępnego kontaktu z pacjentem – pierwszy kontakt jest bardzo ważny w terapii, bo chodzi o to, aby pacjent czuł się bezpieczny.
  2. Rozpoznanie problemów życiowych oraz związku tych problemów z nałogiem, na przykład z piciem – jak już to zostało powiedziane, współczesne ośrodki leczenia alkoholizmu ale i inne ośrodki odwykowe są nastawione na leczenie holistyczne, obejmujące nie tylko leczenie konkretnego nałogu, ale i jego związku z całym życiem pacjenta, w tym problemami osobistymi
  3. wzbudzenie motywacji do zmiany i do leczenia – leczenie uzależnień czy też terapia uzależnień nie byłyby możliwe bez motywacji, pacjent sam musi wiedzieć dlaczego chce wyzdrowień. Oto zadanie dla psychoterapeuty – odkrycie motywacji u pacjenta

Z jakimi problemami zmaga się psychoterapeuta uzależnień?

Psychoterapeuci i terapeuci pragnący wyleczyć pacjenta z alkoholizmu, narkomanii czy z uzależnień behawioralnych też zmagają się z trudnościami. Proces terapeutyczny nie jest łatwy i składa się z wyzwań. A o to, jakie pytania zadają sobie najczęściej terapeuci:

  1. Jak rozbudzić zaangażowanie pacjenta w pracę terapeutyczną?
  2. Jak uniknąć załamania się wczesnej abstynencji u pacjenta?

Ważne w pracy terapeuty jest również to, jak poradzić sobie z nawrotem u pacjenta. Istotne jest rozpoznanie procesu nawrotu, zatrzymanie tego procesu i nauczenie pacjenta umiejętności zapobiegania kolejnym nawrotom. Ośrodki odwykowe są przygotowanie na to, że nawrót u alkoholiczki, narkomanki czy seksoholiczki jest rzeczą absolutnie normalną.

Istotne jest to, aby pacjent był świadomy pojawienia się problemu. Rolą terapeuty jest uświadomienie pacjenta, na czym polega proces zdrowienia i dlaczego w ogóle popadł on w nałóg.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Hazard, zakupy… – leczenie uzależnień behawioralnych

Hazard, zakupoholizm i seksoholizm to specyficzne uzależnienia, traktowane jednak przez niejedną osobą jako widzimisię czy nowoczesny wynalazek. Są jednak ośrodki zamknięte leczenia uzależnień specjalizujące się w tego typu nałogach behawioralnych.

Czym cechuje się leczenie uzależnień tego typu?

Hazard

Leczenie uzależnień od patologicznego hazardu zaczynamy od podjęcia ważnej decyzji. Uzależniona kobieta czy też uzależniony mężczyzna podejmują decyzję o całkowitej abstynencji. Abstynencji całkowitej, czyli wykluczającej…

  • uczestnictwo w grach hazardowych
  • branie udziału w grach towarzyskich (włącznie z grą w bierki!)
  • obserwowanie innych graczy
  • oglądanie teleturniejów w telewizji
  • picie alkoholu

Jest to trudne, ponieważ aby taką decyzję podjąć, nałogowiec musi przyznać, że jego problem jest realny. Tymczasem większość uzależnionych nie zdaje sobie sprawy z tego, że mają problem. Trzeba też przyznać, że nie każdy hazard jest patologiczny. Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień pełne są specjalistów potrafiących odróżnić patologiczny hazard od mniej groźnego hazardu tzw. profesjonalnego czy też społecznego.

Leczenie uzależnień zaczynamy więc od określenia fazy hazardu. Hazard patologiczny charakteryzuje się…

  • potrzebą przeżywania silnego napięcia w czasie gry
  • poczuciem mocy po wygranej
  • silnym impulsem do dalszej gry po wygranej
  • spadkiem szacunku do siebie po przegranej
  • żądzą odzyskania straty po przegranej
  • poszukiwaniem w grze komfortu psychicznego
  • podporządkowaniem grze życia życia prywatnego i zawodowego

Terapia uzależnień od patologicznego hazardu opiera się na…

  • programie 12 kroków w grupie innych osób zmagających się z patologicznym hazardem
  • w ramach którego to programu pomoc uzyskują również bliscy hazardzistów

Grupowa terapia uzależnień jest istotna w procesie leczenia, gdyż umożliwia stanięcie twarzą w twarz przed innymi ludźmi i powiedzenie sobie nawzajem o swoich problemach z nałogiem. Najtrudniejsze na tym etapie jest przyznanie się do porażki. Wiele osób odwiedza prywatny ośrodek odwykowy dopiero wówczas, kiedy dotkną dna. Wówczas łatwiej jest przyznać się do porażki, gdyż jest ona bardziej namacalna.

Ciekawostka – paradoksalnie, niejedna uzależniona kobieta bardziej cieszy się z przegranej niż z wygranej, ponieważ przegrana generuje możliwość tzw. odegrania się. Taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna, bo hazardzistka nie jest w stanie przerwać gry. Aby odegrać się, przeznacza coraz więcej pieniędzy na kupony totolotka lub wydrapuje zdrapki, aby wygrać dany przedmiot.

Zakupoholizm

Leczenie uzależnień od zakupoholizmu również i w tym przypadku zaczynamy od zgłoszenia się do prywatnego ośrodka odwykowego. Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień od zakupoholizmu specjalizują się (podobnie jak i w innych uzależnieniach od zachowań patologicznych) w terapii behawioralno – poznawczej oraz w terapii grupowej – np. grupie Anonimowych Klientów czy też Anonimowych Kupujących. Grupowa terapia uzależnień polega, podobnie jak w przypadku hazardu, na dobrym początku, czyli na przyznaniu się do własnej porażki. To pomaga odbić się od dna i poszukać siłę do walki z nałogiem.

Ciekawostka – nie musicie czekać, aż nałóg się rozwinie na dobre. Alternatywą dla ośrodków zamkniętych leczenia uzależnień jest profilaktyka, czyli…

  • róbcie zakupy według wcześniej sporządzonej listy niezbędnych rzeczy
  • zamieńcie supermarkety na osiedlowe sklepy osiedlowe
  • wysyłajcie na zakupy członków rodziny
  • przeczytajcie kilka książek na temat świadomego kupowania oraz marketingowych tricków
  • jeśli jednak Wasza słabość do zakupów zacznie wymykać się Wam spod kontroli nie wahajcie się odwiedzić prywatny ośrodek odwykowy lub zapisać się na terapię uzależnień.

Seksoholizm

Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień specjalizujące się w seksoholizmie opierają leczenie uzależnień na psychoterapii i grupach wsparcia. Program terapeutyczny proponujący kompleksowe leczenie obejmuje również udział rodzimy w ramach współuzależnienia.

W terapii uzależnień od seksu ważne jest:

  • nauczenie się budowania trwałych związków
  • nauczenie się nawiązywania zdrowych relacji z ludźmi
  • wyćwiczenie umiejętności radzenia sobie ze stresem i z problemami

Lista wpisów

+48 735 469 430

Leczenie uzależnień od zachowań a leczenie narkomanii

Czy narkomania jest tak samo niebezpieczna dla zdrowia jak uzależnienie od korzystania z internetu czy nałóg hazardowy? Zobaczcie, jaka jest różnica między alkoholizmem kobiet, kobiecą narkomanią a uzależnieniami behawioralnymi.

Co to są zaburzenia behawioralne?

Uzależnienia behawioralne to zaburzenia związane z niekontrolowanym wykonywanie czynności. Leczenie uzależnień behawioralnych, w odróżnieniu od leczenia alkoholizmu czy leczenia narkomanii nie polega więc na niekontrolowanym przyjmowaniu substancji psychoaktywnych.

Magdalena Rowicka, autorka książki pt. Uzależnienia behawioralne. Profilaktyka i terapia odróżnia nałogi behawioralne od zachowań problemowych lub ryzykownych, do których zalicza porzucanie szkoły. Do nałogów behawioralnych zalicza, poza hazardem, między innymi zachowania przystosowawcze (kompulsywne uprawianie ćwiczeń fizycznych, kompulsywne robienie zakupów), zaburzenie związane z korzystaniem z internetu i z graniem w gry internetowe.

Jakie są kryteria nałogów behawioralnych?

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wyróżnia następujące kryteria behawioralnych nałogów:

  • tolerancja – rosnące zapotrzebowanie na dane zachowanie,
  • zaabsorbowanie – jedno zachowanie (np. zakupy czy surfowanie po sieci internetowej) dominuje nad pozostałymi,
  • nawrot – tendencja do powracania do podobnych wzorców po okresach abstynencji
  • modyfikacja nastroju – afekt jako mechanizm radzenia sobie z negatywnym nastrojem,
  • symptomy odstawienne – w przypadku nie wykonania jakiegoś zachowania pojawia się złość, smutek, poirytowanie lub drżenie rąk
  • konflikt – dysonans pomiędzy osobą a jej otoczeniem (konflikt interpersonalny), pomiędzy osobą a jej innymi działaniami, np. pracą, nauką czy hobby i konflikt intra-psychiczny polegający na doświadczaniu negatywnych emocji na skutek zaangażowania się w daną aktywność (może to być na przykład subiektywne odczucie utraty kontroli)

Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień pełne są pacjentów, którzy na co dzień zmagają się z takimi symptomami.

Leczenie uzależnień behawioralnych a leczenie narkomanii i leczenie alkoholizmu

Magdalena Rowicka dostrzega kilka różnic pomiędzy przyjmowaniem substancji psychoaktywnych a uzależnieniem od zachowania. Najbardziej oczywista różnica to środek uzależnienia – w narkomanii jest to narkotyk, w alkoholizmie alkohol a w nałogach behawioralnych zachowanie. Mimo tych różnic zmiany biochemiczne w organizmie człowieka, w tym zmiany w obrębie neuroprzekaźników są podobne. Inne różnice pomiędzy narkomanią a zakupoholizmem czy pracoholizmem to…

  • założenie pełnej abstynencji leczenie alkoholizmu czy leczenie narkomanii wymaga całkowitej abstynencji. Ośrodki zamknięte leczenia uzależnień od substancji psychoaktywnych wymagają od swoich pacjentów, aby w czasie rekonwalescencji nie mieli przy sobie alkoholu czy narkotyków. Wręcz ośrodek odwykowy może wyrzucić pacjenta, przy którym znajdzie butelkę z alkoholem. Praktykę tę stosują szczególnie ośrodki leczenia alkoholizmu. Tymczasem terapia uzależnień behawioralnych nie zakłada pełnej abstynencji, gdyż pełna abstynencja od uzależniającego zachowania jest (z wyjątkiem hazardu) prawie niemożliwa. Terapia uzależnień behawioralnych nie ma na celu na przykład zaprzestanie uprawiania seksu, a zmianę formy – na przystosowawczą z patologicznej.
  • brak detoksykacjiośrodki leczenia alkoholizmu stosują taką taktykę, że pierwszym krokiem w leczeniu jest detoksykacja, czyli oczyszczenie organizmu nałogowca od substancji uzależniającej, czyli alkoholu. Leczenie narkomanii również zaczyna się od detoksykacji, czyli oczyszczenia z narkotyków. Z kolei ośrodki zamknięte leczenia uzależnień behawioralnych nie stosują konwencjonalnej formy detoksykacji, jedynie w przypadku kiedy np. bigorektyk stosuje sterydy – wówczas trzeba zastosować detoksykację ze sterydów.
  • różne konsekwencje dla zdrowia i życia – narkomania czy alkoholizm częściej skutkują zagrożeniem życia niż uzależnienia behawioralne. Alkoholizm kobiet czy kobieca narkomania prowadzą często do niepełnosprawności czy utraty życia. Niemniej jednak, poszczególnie uzależnienia od zachowań również mogą być niebezpieczne dla zdrowia czy życia, jak na przykład anoreksja czy ortoreksja mogą skutkować niedostatkiem witamin i zagłodzeniem, a seksoholizm może zwiększać ryzyko zachorowania na choroby weneryczne.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Leczenie uzależnień – zacznij od naprawienia relacji

Współczesne ośrodki odwykowe, na przykład ośrodki terapii uzależnień kobiet czy też wyspecjalizowane prywatne ośrodki leczenia alkoholizmu często stosują warsztaty, w których uczestniczą całe (współuzależnione) rodziny. Warsztaty te pozwalają zrozumieć zachowania własne jak i bliskich, co jest początkiem procesu zmian. Jednak wiele osób czuje opór przed tego typu sposobem terapii. Dlaczego tak się dzieje?

Lęk przed bliskością

Amerykański psycholog Lee Jampolsky, autor książki pt. Leczenie uzależnionej osobowości. Jak uwolnić się od nałogowych zachowań i uzależniających relacji zauważa, że praca z pacjentem w izolacji od bliskich i bez odnoszenia się do współżycia osoby uzależnionej z innymi ludźmi nie ma szansy na przyniesienie trwałych efektów. Terapia uzależnień musi obejmować relacje z innymi, bo niszczące konsekwencje uzależnienia dotykają przede wszystkim relacji międzyludzkich. I to właśnie kontakty międzyludzkie mogą posłużyć jako narzędzie zdrowienia.

Psycholog zauważył jednak, że pacjenci często boją się mówić o tym, jak wygląda ich kontakt z rodziną czy przyjaciółmi, gdyż czują lęk przed bliskością, przed miłością. Czują lęk przed otwarciem się na drugiego człowieka, przed zaufaniem mu. Z kolei krewni i znajomi osoby uzależnionej są zdania, że problem dotyczy wyłącznie osoby pogrążonej w nałogu. Ale to właśnie otwarcie się na problemy drugiej osoby i wzajemne zaufanie mogą być krokiem do wyzdrowienia.

Tkwienie w bezpiecznej przeszłości

Skąd się bierze ten lęk przed miłością u osoby uzależnionej od narkotyków, zakupów, seksu, złości czy alkoholu? Wspomniany psycholog odnajduje źródło owego lęku w przeszłości. Uzależniona kobieta czy uzależniony mężczyzna wykorzystują przeszłość do tego, aby podsycać swój lęk przed bliskością. Aby nigdy nie wyjść poza granice swoich (fałszywych, ale… bezpiecznych) przekonań.

Prawda jest taka, że czy to kobieta alkoholiczka czy to mężczyzna alkoholik czy to jakakolwiek uzależniona osoba po prostu boją się (niczym pies z elektroniczną obrożą – jak to porównuje Lee Jampolsky) wystawić nos poza granicę swojego podwórka. Podobnie jak uwięzieni ludzie, którzy wypuszczeni na wolność nie potrafili się w tej wolności odnaleźć i popełniali przestępstwa, aby znowu znaleźć się za bezpiecznymi kratkami.

Stąd ludzie, którzy zdecydowali się żyć w trzeźwości często tworzą nowe związki, ale celebrują w nich stare schematy uzależnionych zachowań, gdyż czują się z nimi bezpiecznie. W takiej sytuacji nawet ból, mimo iż jest cierpieniem, może być bezpieczny. Tak zachowują się często także osoby współuzależnione (które nie przeszły terapii dla rodzin) – w nowych, z pozoru trzeźwych związkach szukają zachowań patologicznych, takich jak przemoc psychiczna lub fizyczna i czerpią z tego przyjemność.

Powszechne stawianie murów

Wspomniany psycholog zaznacza jednak, że lęk przed miłością i bliskością jest powszechny we współczesnym społeczeństwie. Wielu ludzi jest wręcz nieświadomych auto-zniewolenia. Przyjmują postawę obronną w relacjach z innymi. Stawiają wokół siebie mury, wręcz ich życie polega na stawianiu murów. Nie zauważając, że są to mury własnego więzienia.

Takim murem są na przykład rzeczy, które kupujemy, ale także mogą nim być leki, alkohol czy narkotyki, dające chwilową siłę i spełnienie, ale na dłuższą metę powodujące rozpacz i osamotnienie.

Pogodzenie się z przeszłością

Aby terapia uzależnień przyniosła trwałe efekty należy więc uwzględnić w leczeniu naprawienie relacji z innymi. A wręcz zacząć od tego. Zacząć od zrozumienia tego, co się stało w przeszłości, zaakceptowania tego i potraktowania jako cennej lekcji. To pozwala poczuć się oczyszczonym i żyć bez ciągłego odwoływania się do przeszłości. Pozwala poczuć wiatr w żagle, zyskać nowe możliwości i odnaleźć wolność.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Tak objawia się bulimia – jaka terapia uzależnień będzie najlepsza?

Pochodzi od słowa bulimis i oznacza „wilczy głód”. Ale nie spotkacie jej w Afryce, gdzie tego głodu jest bardzo dużo. Bo podłożem bulimii nie jest rzeczywisty brak jedzenia ale psychika ludzka.

Co to jest bulimia?

Bulimia, zwana inaczej żarłocznością psychiczną, to zaburzenie odżywiania objawiające się napadami objadania i następującymi po nich zachowaniami kompulsywnymi polegającymi na przykład na zwracaniu pokarmu. Innym zachowaniem kompulsywnym jest stosowanie środków przeczyszczających, leków moczopędnych czy narzucenie sobie surowej diety lub stosowanie głodówki.

Ciekawostka – niektóre bulimiczki w celu pozbycia się jedzenia stosują także lewatywy czy wykonują nadmierne ćwiczenia fizyczne.

Kto choruje na bulimię?

Po czym poznać bulimiczkę? Niektórzy twierdzą, że po nadwadze czy otyłości. Jeszcze inni uważają, że bulimiczki są chude, skoro wymiotują jedzenie. Tymczasem ludzie dotknięci żarłocznością psychiczną zwykle zachowują normalną wagę, w odróżnieniu od anorektyków. Czy raczej anorektyczek, bo na zaburzenia odżywiania najczęściej chorują kobiety.

Psychologowie dodają, że w grupie ryzyka są osoby o specyficznych cechach charakteru, czyli na przykład o melancholijnej naturze, wrażliwe, o niestabilnym poczuciu własnej wartości i potrzebie dowartościowania przez grupę. Restrykcyjna dieta, a co za tym idzie również bulimia, staje się przepustką do akceptacji.

Na bulimię narażone są także perfekcjonistki, stale przekładające wyżej poprzeczkę, wpadając tym samym w pułapkę. Perfekcjonistki odreagowują atakami bulimicznymi również stres związany z pragnieniem otrzymania dobrych ocen czy osiągnięcia sukcesu zawodowego.

Ciekawostka – na bulimię cierpią także mężczyźni, a nawet coraz częściej kobiety w ciąży czy starsze kobiety, co jeszcze dwadzieścia lat temu było ewenementem.

Jakie są objawy bulimii?

A oto 5 zachowań, po których poznasz bulimiczkę:

  1. Potrafi za jednym razem zjeść dużą ilość jedzenia.
  2. Często parzy sobie herbatki przeczyszczające czy bierze tabletki odwadniające.
  3. Często znika w łazience, nienaturalnie długo w niej przebywając. Prowokuje w tym czasie wymioty. Czasami odkręcając strumień wody w umywalce, aby zagłuszyć odgłosy wymiotowania.
  4. Nawet kilka razy dziennie waży się.
  5. Obsesyjnie myśli i rozmawia o jedzeniu.

Ciekawostka – bulimiczki często planują akcje objadania się. Gromadzą wysokoenergetyczne produkty, takie jak słodycze czy fast foody. Napady obżarstwa zwykle mają miejsce w nocy, kiedy domownicy śpią albo w ciągu dnia, kiedy inni są w pracy. Niespodziewane nakrycie bulimiczki na obżarstwie wywołuje u niej wstyd.

Jak leczyć bulimię?

Pomóc może ośrodek walki z uzależnieniem. Specjalnie dobrana terapia uzależnień pozwoli wyrwać się z sideł zaburzeń odżywiania. Szczególnie pomocna przy takim rodzaju uzależnienia jest terapia behawioralno-poznawcza, analizująca czynniki wpływające na zachowanie pacjenta i wykorzystująca eksperymenty behawioralne do sprowokowania zmian w myśleniu. Specjaliści stosują na przykład dieto-terapię polegającą na monitorowaniu posiłków, nakłanianiu do regularnego spożywania jedzenia, wprowadzeniu nawyków żywieniowych zmniejszających kompulsywne napady objadania się (na przykład jedzenie sycących pokarmów bogatych w błonnik, po których bulimik nie jest długo głodny i nie ma gwałtownych spadków indeksu glikemicznego). Dieto-terapia przede wszystkim buduje świadome myślenie i zachowania związane z jedzeniem.

Terapia uzależnień behawioralno-poznawcza sięga do istoty zaburzeń. To praca nad pozytywną samooceną i samoakceptacją. To pokonywanie trudności związanych z perfekcjonizmem czy osiąganiem życiowych celów. To również praca terapeutyczna nad relacjami osoby uzależnionej z rodziną.

Ciekawostkaleczenie uzależnień odżywiania polega również na uczestnictwie w specjalnej grupie wsparcia zwanej Wspólnotą Anonimowych Jedzenioholików, proponującej tzw. narzędzia zdrowienia jak: mitingi, telefony wsparcia, pisanie uczuć, plan jedzenia, czytanie, plan działania.

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROKI 10 i 11 – rozwój duchowy

Krok 10 ,,Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.”

Krok 11 ,,Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.”

Każdą osobę musisz traktować jako osobę żywą, osobę której należy się szacunek, której należna jest miłość i zawsze musisz stawać w tej prawdzie jeśli chcesz żyć szczęśliwie i trzeźwo. Jeśli tego nie zrobisz to wrócisz do zakłamania, a zakłamanie jest istotą twojego uzależnienia i prędzej czy później skończy się to z butelką w ręce.

Kroki 10 i 11 są bardzo indywidualną sprawą, jak osobisty kontakt z Siłą Wyższą. To osobista relacja z Bogiem i budowanie własnego sumienia.

Krok 10 jest dziękczynieniem za cały proces, który się wydarzył. To postawa, że od tej pory posprzątałaś w swoim domu i nie chcesz pozwolić, aby wkradło się tam zło, zamieszanie, aby wkradł się tam z powrotem fałsz tego uzależnienia.

,,Kiedy dom jest posprzątany ważne, aby nie pozostał pusty, ważne aby tam na stałe zamieszkał Bóg, bo w przeciwnym razie mogą tam przyjść przyjaciele, ale też i wrogowie.”

Zadziała się wielka przemiana, zadziało się nowe życie, umarł stary człowiek, a nowy człowiek się narodził i jest za co Bogu dziękować. Na tym etapie masz silne doświadczenie, że zadział się wielki cud w twoim życiu. Teraz musisz uczynić wszystko, aby ten stan utrzymać, aby tego nie zaprzepaścić i do tego potrzebny jest twój stały rozwój. Jest to konieczność dla osoby uzależnionej.

Z punktu widzenia terapeutycznego mechanizmy uzależnienia u osoby uzależnionej nigdy nie znikną!!!

Mechanizmy iluzji, zaprzeczeń, nałogowego regulowania uczuć, tendencja do zakłamania, racjonalizacja… W osobie uzależnionej nadal to wszystko jest i zawsze będzie. Dla tego potrzebny jest wgląd w siebie, stała praca nad sobą i rzeczywiście program 12 kroków AA daje taką możliwość.

Program obiecuje, że odzyskasz zdrowy rozsądek, że staniesz się coraz bardziej samodzielna.

Literatura AA:

,,Kiedy wieczorem przygotowujemy się do nocnego spoczynku zwykle przypominamy sobie wydarzenia mijającego dnia. Czy byliśmy nieprzyjaźni, egoistyczni, nieuczciwi, czy targały nami obawy? Czy jesteśmy winni komuś przeprosiny? Czy zatailiśmy w sobie coś, co powinno być natychmiast przedmiotem dyskusji z zaufaną osobą? Czy to co zrobiliśmy mogło zostać wykonane lepiej? Czy myśleliśmy wyłącznie o sobie przez większość dnia? Czy znaleźliśmy czas, aby zastanowić się, co moglibyśmy uczynić dla innych? Czy wnieśliśmy coś od siebie dla ogólnego dobra? Odpowiadając na te pytania nie wpadajmy w niepokój i nie zamartwiajmy się, bo wtedy stajemy się jeszcze mniej użyteczni dla innych. Po przeanalizowaniu wszystkich wydarzeń mijającego dnia prośmy Boga, aby udzielił nam swego przebaczenia oraz, aby wskazał nam drogę poprawy.”   

                                                                                                                                                                                              Anonimowi Alkoholicy str. 74

Nie jest to żadnym nakazem, jest tylko sugestią jak cały program i o tym należy pamiętać. Alkoholicy mówią, że stosowanie tych zasad działa i przynosi rezultaty oraz pomaga rozwiązać problem uzależnienia.

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 9 – zadośćuczynienie

Krok 9 – ,,Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.”

Zadośćuczynienie jest efektem poprzednich ośmiu kroków. Nie byłoby możliwe bez przyjęcia pomocy, bez przemiany duchowej, bez wsparcia drugiej osoby, bez stanięcia w prawdzie wobec swoich ułomności, wad charakteru i wobec swoich różnych zachowań destrukcyjnych.

W pracy nad sobą na poziomie 9 kroku staramy się naprawić możliwie wszystkie krzywdy. Jednocześnie w kolejnym kroku postanawiamy żyć w gotowości do natychmiastowej naprawy błędów.

Musimy także zadośćuczynić samym sobie.

W ośrodku często obserwujemy zranione serce, gdzie osoba
mówi: ,,Ktoś mnie skrzywdził, ale ja już sobie z tym poradziłam, to już jest
dawno za mną.” Później w procesie terapeutycznym widzi, że wszystkie jej
zachowania, jej reakcje, miały swój początek w tym zranieniu i „krwawi” do tej
chwili. Przebaczenie zawsze musi iść przed zapomnieniem.

,,Ten prawdziwie przebacza, kto już nie pamięta.”  –
Matka Teresa z Kalkuty

Literatura AA:

,,Jeśli ten etap naszego rozwoju przychodzi nam z wielkim trudem, to już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty. Poznamy nową wolność i nowe szczęście. Nie będziemy żałować przeszłości, ani zatrzaskiwać za nią drzwi. Pojmiemy sens słów ‘’pogoda ducha’’ i zaznamy spokoju. Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni. Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa rozczulania się nad sobą. Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi. Zniknie egoizm. Zmieni się cały nasz stosunek do życia. Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną. Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których odtąd nie umieliśmy rozwiązać. Nagle zaczniemy pojmować, że Bóg czyni dla nas to, czego sami dla siebie nie byliśmy w stanie uczynić.

Czy są to obietnice bez pokrycia? Sądzimy, że nie. Urzeczywistniają się czasem szybko, czasem wolniej, ale zawsze materializują się, jeśli nad nimi pracujemy.”

Anonimowi Alkoholicy str.
72.

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 8 – inwentura krzywd

Krok 8 – ,, Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.”

 

 

Bardzo ważne jest, żeby osoba uzależniona przygotowała się do zadośćuczynienia. Ważne jest aby nie robić tego samemu, aby nie wpaść w fałszywą postawę męczennika, ani też nie wybielać się i nie racjonalizować swoich czynów.

Osoba uzależniona musi rozumieć jakie skutki jej uzależnienie wywierało na jej najbliższych, na otoczenie i musi mieć wolę i chęć wynagrodzenia im tego, zadośćuczynienia im.

Literatura AA:

,, Dokonawszy rzetelnego przeglądu wszystkich naszych stosunków z ludźmi i dostrzegłszy te cechy osobowości, które raniły innych i szkodziły im, teraz możemy zacząć szukać w pamięci konkretnych ludzi, którym wyrządziliśmy krzywdę.

(..)Powinniśmy unikać skrajnych sądów zarówno o sobie samych jak i o innych. Nie wolno nam wyolbrzymiać własnych ani cudzych wad. Będziemy wytrwale starać się o rozwagę i obiektywizm.”

12 kroków i 12 tradycji str. 82

Sumienie jest naszym przyjacielem, niewątpliwie jest darem od Boga, jest naszym głosem wewnętrznym, który pokazuje że nie jesteśmy na dobrej drodze. Z kolei pielęgnowanie w sobie poczucia winy jest poważną przeszkodą do zadośćuczynienia. Jest wytłumaczeniem do tego, aby nic w sobie nie zmieniać. Jest to postawa bardzo egoistyczna. Osoba w poczuciu winy mówi: „… Po prostu jest beznadziejnie, wszyscy pewnie mnie nienawidzą, mają o mnie straszne zdanie, no i w sumie mają racje, ale ja już nie jestem w stanie tego zmienić…”

Nie jest to ani postawa dorosła, ani postawa racjonalna. Nie ma to nic wspólnego z zadośćuczynieniem, brak tutaj też miłości własnej. Człowiek popada w beznadzieje i użalanie się nad sobą, wynikiem tego jest niemożność podjęcia jakiegokolwiek działania.

 

Lista wpisów

+48 735 469 430

12 KROKÓW prowadzących do ZAPICIA

  1. Przestaję uczestniczyć w mitingach AA / AL-Anon
  2. Zaczynam wątpić w swoją chorobę
  3. Zaczynam winić świat zewnętrzny za swoje problemy
  4. Unikam mówienia o swoich problemach
  5. Zaczynam się izolować
  6. Zaczynam snuć nierealne plany
  7. Zaczynam uciekać w świat marzeń i „gdybać”
  8. Zaczynam miewać okresy lekkiej depresji
  9. Zaczynam świadomie kłamać
  10. Widzę swoje problemy jako beznadziejne
  11. Moje życie zaczyna być chaotyczne
  12. Próbuję wszystko kontrolować, czuję że tracę kontrolę

Lista wpisów

+48 735 469 430

OBJAWY WSPÓŁUZALEŻNIENIA

Współuzależnienie jest ceną, którą bliscy alkoholika płacą za życie w ciągłym cierpieniu i stresie psychicznym.

Wyrwanie się z tego błędnego koła wcale nie jest proste, szczególnie, że nie da się tego wykonać wyłącznie własnymi siłami. Trzeba zwrócić się do ludzi, najlepiej takich, którzy przeżywali podobne trudności i problemy, na przykład do członków Wspólnoty Al-Anon. Niejednokrotnie trzeba sięgnąć po psychologiczną i terapeutyczną pomoc profesjonalisty, gdyż poziom depresji, cierpienia i zaburzeń osiągnął stan wymagający pomocy specjalisty.

Członkowie rodzin z problemem alkoholowym stale przeżywają sytuacje frustracji, zamętu, chaosu, wywołanych piciem alkoholika i jego zachowaniami. Ich życie koncentruje się wokół alkoholika i jego picia. Obserwując zachowania wszystkich członków takiej rodziny, możemy zauważyć pewien rodzaj „przystosowania się” do istniejącej sytuacji w rodzinie.

Zespół zachowań i zaburzeń członków rodziny alkoholowej, który określa się pojęciem WSPÓŁUZALEŻNIENIA obejmuje następujące objawy:

  • Uporczywa koncentracja myśli i działań zorientowanych na alkoholika i jego picie. Myślenie o tym czy alkoholik upije się czy nie, w jakim stanie wróci, co zrobi, jak zachować się gdy przyjdzie pijany? Oznacza to, że także osoba która nie pije również stale krąży wokół alkoholu.
  • Zaburzenia życia uczuciowego w postaci gwałtownych zmian nastrojów (huśtawka emocjonalna, czarnowidztwo, nastroje depresyjne, zamęt uczuciowy). Stany te doprowadzają często do sięgania po środki chemiczne zmieniające nastrój a nawet po alkohol.
  • Zaburzenia psychosomatyczne i nerwice (bóle głowy, mięśni, serca i żołądka). To z kolei stanowi prowokację do sięgania po środki przeciwbólowe i nasenne, co może także prowadzić do uzależnienia.
  • Pustka duchowa oraz nerwowa koncentracja na szczegółach życia codziennego czy pracy. Brakuje niezbędnego dystansu do drobnych spraw lub obowiązków zawodowych, który zyskujemy przez zatrzymanie się i refleksję nad sensem życia oraz istnieniem w kontekście duchowym. Stan ten rodzi kolejno zmęczenie, rozpacz, depresję i brak nadziei.
  • Wspomaganie choroby alkoholowej przez zwolnienie alkoholika z odpowiedzialności za skutki jego nałogu. Tuszowanie wielu spraw, ochrona przed konsekwencjami, kłamstwo w celu osłonięcia alkoholika, zgoda na coraz większe, niedopuszczalne wcześniej koszty, jakie ponosi rodzina w skutek picia osoby pijącej w rodzinie, to tylko niektóre przykłady „utrzymywania” przez rodzinę alkoholika w nałogu.

W tym samym czasie alkoholik „orbituje” na obrzeżach rodziny, gdy inni jej członkowie łatają dziury w budżecie, porządku życiowym i emocjonalnym. Choć sami często uważają, że jakoś sobie radzą, trudno tę sytuację uznać za zdrową i bezpieczną. Na każdy etapie ich szkodliwego przystosowywania się do życia z alkoholikiem istnieje możliwość zwrócenia się o pomoc specjalistyczną zarówno w zakresie uzależnienia i współuzależnienia, lub do grup samopomocowych AA czy Al-Anon. Pomoc ta pomoże rozpocząć proces zdrowienia całej rodziny.

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 7 – pokora

Krok 7 – ,,Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.”

 

 

Pokora u osoby uzależnionej jest to stan, której ona w gruncie rzeczy nie zna. Pomimo swoich niepowodzeń i upadków, uparcie wierzy, że da radę, że poradzi sobie sama.

Literatura AA:

,, W AA, zaczęliśmy patrzeć i słuchać. Usłyszeliśmy wiele opowieści o tym, jak pora przekuwała słabość w siłę. W każdym przypadku ból był ceną wstępu do nowego życia. Ale nagroda za tą cenę przerastała najśmielsze oczekiwania.”

Dwanaście kroków i dwanaście tradycji str. 75

Akceptacja samego siebie, swojego rzeczywistego obrazu, który zobaczyliśmy w 6 kroku, tego że mamy wady i zalety, że możemy je wykorzystywać w dobry, albo niedobry sposób, że zawsze potrzebna jest wnikliwa analiza naszych intencji, naszych motywacji naszego postępowania i świadome wybieranie tego co dobre w życiu i praca nad tym.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Miting AA – ważny element trzeźwienia.

Nieodzownym elementem drogi trzeźwienia jest dla alkoholika stały kontakt z innymi trzeźwiejącymi alkoholikami i uczestnictwo w mitingach AA.

Droga do AA nigdy nie jest łatwa i przyjemna. Aby trafić na swój pierwszy miting trzeba sporo wycierpieć. Z drugiej jednak strony to właśnie miting jest w dłuższej perspektywie najbardziej skuteczną metodą walki z uzależnieniem.
Grupy AA w Polsce i na całym świecie, spotykają się nawet w małych miejscowościach. W dużych miastach odbywa się od kilku do kilkunastu mitingów dziennie. To właśnie dzięki AA zmieniło się „dno” po osiągnięciu którego chory na alkoholizm zaczyna swoją przemianę. Dziś w szeregach Wspólnoty AA możemy spotkać coraz więcej młodych ludzi, oraz takich którzy nie stracili jeszcze wszystkiego wskutek nałogu. Dzięki współpracy AA z profesjonalistami, lekarzami, duchownymi, policją, kuratorami itd, świadomość choroby alkoholowej, walka ze stereotypami i stygmatyzacją osób cierpiących na alkoholizm znacznie wzrosła i nadal wzrasta.
Mitingi AA dzielą się na otwarte i zamknięte. Pierwsze to takie na które może przyjść każdy. Zarówno uzależniony jak i współuzależniony, ktoś kto waha się czy ma problem , ale także profesjonalista, student psychologii, przyjaciel, mąż, rodzic osoby uzależnionej, słowem każdy. Na mityngach zamkniętych spotykają się tylko zdeklarowani alkoholicy.
Zgodnie z „Preambułą AA”: „Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i innym pomagać w wyzdrowieniu z alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania picia…”

Choć z założenia AA jest wspólnotą alkoholików, w przypadku niektórych grup AA na mitingu zamkniętym mogą spotykać się zdeklarowani uzależnieni przez różne nałogi. W Polsce, na wzór innych krajów, powstaje coraz więcej wspólnot w podziale ze względu na uzależnienie, tzn Anonimowi Narkomani (NA), Anonimowi Hazardziści, Anonimowi Jedzenioholicy , Seksoholicy, Lekomani itp. Możemy też spotkać się z grupami tylko kobiecymi. Niezależnie od specyfiki uzależnienia, na większości z nich wszystkich nikt nie odmówi pomocy żadnej osobie cierpiącej z powodu jakiegokolwiek uzależnienia. Wszystkie te wspólnoty i grupy łączy Program 12 Kroków!
Każdy miting zamknięty może też zostać otwarty na potrzeby nowo przybyłej osoby, za zgodą „sumienia grupy”, czyli wszystkich uczestników mitingu.
Istnieją także mitingi informacyjne, lub spikerskie. Mitingi informacyjne są organizowane przez członków AA, w celu niesienia posłania i w ramach współpracy z profesjonalistami. Są to na przykład mitingi dla kuratorów, duchownych, terapeutów, sędziów itd, oraz mitingi organizowane np. w przychodniach odwykowych, poradniach alkoholowych, dla ich pacjentów.
Na mitingach spikerskich słuchamy wypowiedzi jednej osoby- „spikera”, który dzieli się swoją historią:  kim był?, co się z nim działo?, i jaki jest obecnie?, lub swoim doświadczenie z Programu 12 Kroków lub 12 Tradycji AA.

Wykaz mitingów w Polsce i na całym świecie można znaleźć na stronach Wspólnoty AA:

http://www.aa.org.pl/

Zakres działania, zasady funkcjonowania określa Preambuła AA: „…Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy samowystarczalni poprzez własne, dobrowolne datki. Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, partią organizacją lub instytucją; nie angażuje się w żadne publiczne polemiki; nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach. Naszym najważniejszym celem jest pozostawać trzeźwym i pomagać innym alkoholikom w osiągnięciu trzeźwości.”

Wspólnota AA powstała w USA w latach 30-tych dwudziestego wieku. W oparciu o doświadczenia Wspólnoty, jeden z założycieli Bil W. Napisał książkę pt.: ” Anonimowi Alkoholicy”, w której wyjaśnił filozofię i metody ruchu AA. Drugą cześć książki stanowiły historie choroby i wyzdrowienia napisane przez pierwszych trzydziestu trzeźwiejących alkoholików. Z czasem książkę tę – wydaną anonimowo i adresowaną zarówno do już niepijących, jak i wciąż pijących alkoholików – zaczęto nazywać Wielką Księgą, która stała się swego rodzaju podręcznikiem trzeźwości dla milionów już dzisiaj trzeźwiejących alkoholików. W oparciu o tą książkę i zawarty w niej program, powstawały i powstają pokrewne wspólnoty i ruchy samopomocowe, z którymi AA odczuwa głębokie duchowe pokrewieństwo. Szczególna zaś więź łączy AA ze Wspólnotą Rodzin AL-Anon, założoną przez żonę Bila W.- Loise, zrzeszającą krewnych i przyjaciół alkoholików.
Program 12 Kroków AA, który Św. Jan Paweł II nazwał ” darem od Boga dwudziestego wieku”, ratował i ratuje życie milionów osób uzależnionych i ich rodzin.
W naszym Ośrodku regularnie spotyka się Grupa AA „Teresa” , w każdą środę na mitingach, który każdorazowo jest mitingiem otwarty spikerskim. Zapraszamy wszystkich, którzy szukają pomocy dla siebie lub bliskich.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Alkoholizm. Grzech czy choroba?

Szczególną rolę w funkcjonowaniu naszego Ośrodka i w podejściu do terapii odgrywają Program 12 kroków i kontakt z Ruchem AA.

Polegają one z jednej strony na zatrudnianiu w charakterze terapeutów osób, które są jednocześnie wieloletnimi uczestnikami Wspólnoty z drugiej zaś na wykorzystywaniu elementów Programu Dwunastu Kroków AA w pracy terapeutycznej. Do tej pory nauka nie znalazła bardziej efektywnej metody walki z uzależnieniem.
Program 12 kroków powstał w USA w 1936 roku i do tej pory jest najbardziej powszechna metodą walki z uzależnieniem. Po raz pierwszy zastosowano go w zamkniętym lecznictwie odwykowym w USA w stanie Minnesota w 1940 roku. Tak powstał „model Minnesota”, obecnie stosowany w wielu krajach. W Polsce elementy modelu Minnesota zaczął wprowadzać jako pierwszy, kierowany przez dr. med. Bohdana Woronowicza, Oddział Odwykowy, a później Ośrodek Terapii Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Taką metodę pracy z uzależnionymi rekomendują również największe autorytety polskiego lecznictwa odwykowego, jak prof. Bohdan Woronowicz, śp.Wiktor Osiatyński, czy doktor psychologii Ewa Woydyłło.

Fragment książki „Alkoholizm. Grzech czy choroba” – Wiktor Osiatyński

„(…) Medycyna zaczęła uznawać alkoholizm za chorobę, a nie grzech, gdy lekarze wyciągnęli wnioski z dość oczywistego spostrzeżenia, że przecież nikt nie zaczyna pić po to, by zostać alkoholikiem. Choroba jest rezultatem zachodzących w organizmie procesów, na które chory nie ma wpływu. Procesy te są anomalią, bo przecież nie występują u każdego, kto pije.
Co więcej, nie każdy, kto dużo pije, jest alkoholikiem. Alkoholik najczęściej wcale nie jest wiecznie pijanym „kolesiem” spod budki z piwem czy z rynsztoka. W rzeczywistości zdecydowana większość alkoholików to ludzie bardzo sprawni społecznie; zawodowo bywają oni – do czasu – sprawniejsi od niealkoholików. Alkoholik nie musi też wcale pić denaturatu. Blisko jedna trzecia alkoholików nigdy w życiu nie wypiła mocniejszego trunku niż piwo. Alkoholik nie musi pić codziennie; przeszło połowa pije okresowo: po pijackich ciągach następują –z czasem coraz krótsze – okresy abstynencji.
Ten okresowy charakter picia wprowadza w błąd chorego, jego rodzinę, a często także lekarzy; jest dla nich dowodem panowania nad alkoholem. W istocie jednak przerwa w piciu niczego nie dowodzi. Niemal każdy alkoholik może dotrzymać obietnicy, że przez najbliższe ileś tam miesięcy nie weźmie do ust kropli alkoholu. Żaden alkoholik nie dotrzyma jednak obietnicy, że przez miesiąc będzie codziennie pić tylko dwa kieliszki, nie więcej. Tęgi pijak zdoła sprostać takiemu testowi, alkoholik upije się już po kilku dniach.
Istotą choroby jest bowiem utrata kontroli nad alkoholem. Choroba składa się z dwu elementów, obsesji umysłowej, która sprawia, że alkoholik nie może sobie wyobrazić życia bez alkoholu i nawet po długiej przerwie sięga po kieliszek, oraz uczulenia fizjologicznego, które odzywa się natychmiast po wypiciu pierwszej kropli i powoduje utratę kontroli nad ilością wypijanego alkoholu: chory pije aż do upicia się. Obiecuje sobie, że wypije tylko jedno piwko, a wraca do domu pijany.
Mimo że każde pijaństwo powoduje coraz poważniejsze problemy zdrowotne, rodzinne, towarzyskie, a często i prawne, alkoholik ponownie się upija. I znów. I znów. Jak gdyby zupełnie nie potrafił uczyć się na przykrych doświadczeniach. Przypomina człowieka, który raz po raz wkłada rękę do gorącego pieca mimo coraz dotkliwszych poparzeń. Człowiek przy zdrowych zmysłach tak nie postępuje; alkoholik nie jest przy zdrowych zmysłach.
Ale to nie wszystko. Najdziwniejsze jest, że mimo istnienia łatwo rozpoznawalnych objawów sam alkoholik niemal do końca nie wie, że jest chory. Alkoholizm należy bowiem do grupy osobliwych chorób, określanych w języku angielskim jako diseases of denial, czyli „choroby zaprzeczeń”. Podobnie jak w przypadku narkomanii, lekomanii, wszelkich innych uzależnień i niektórych chorób psychicznych – integralną częścią uzależnienia od alkoholu jest mechanizm, który nieustannie przekonuje chorego o tym, że nie jest on alkoholikiem.
Podejrzenie o alkoholizm to bardzo poważny zarzut. Ma ono bowiem jednoznaczny wydźwięk moralny. Nikt nie przyznaje się łatwo do tego, że jest zepsuty, zwłaszcza gdy czuje się niewinny. A przecież alkoholik nie upija się naumyślnie. On sam nie może zrozumieć, dlaczego się upija. Próbuje więc usprawiedliwić swoje postępowanie, stosując racjonalizację, tzn. stara się je „wytłumaczyć” w sposób racjonalny. Znajduje różne przyczyny: kłopoty w pracy i problemy małżeńskie, podenerwowanie i trudne dzieciństwo. Wydarzenia polityczne. Historia i geografia. Nieświadomie próbuje odwrócić uwagę od alkoholizmu, przerzucić winę na kogoś innego. Najczęściej na najbliższych. Czasem alkoholik, zupełnie podświadomie, szuka sprzeczki, szuka cierpienia, by móc powiedzieć: „piłem, bo…”, albo by znaleźć pretekst do napicia się bez poczucia winy.
Racjonalizacje, cykliczne przerwy w piciu, nadgorliwość w pracy i potulność w domu w okresach niepicia, manipulowanie ludźmi i faktami, selektywna pamięć i wiele innych mechanizmów samooszukiwania się – wszystko to tworzy niezwykle silną strukturę zaprzeczeń, dzięki której alkoholik broni się przed myślą, że jest alkoholikiem. Ta struktura zaprzeczeń ma przede wszystkim intelektualny charakter i jest szczególnie silna u ludzi wykształconych. Podobno najsilniejsze zakłamanie cechuje prawników, którzy są – jak wiadomo – wytrenowani w znajdowaniu logicznych argumentów pasujących do każdej tezy.
Słowem, alkoholik nie wierzy, że jest alkoholikiem. A jednocześnie ma coraz więcej dolegliwych uczuć. Poczucie winy i wyrzuty sumienia. Lęk na dźwięk telefonu i na widok skrzynki na listy. Coraz częstsze zmiany nastrojów. Poczucie odrzucenia przez innych. Agresja i złość. Chorobliwa zazdrość i podejrzliwość. Skłonność do litowania się nad sobą. Poczucie samotności i izolacji. I najbardziej dotkliwe: brak poczucia własnej wartości. Aż w końcu zaczyna budzić się z przekleństwem na ustach; z lękiem, jakie przykrości przyniesie mu nadchodzący dzień. Z marzeniem, by od tego dnia uciec: spać, nie wstać, upić się. Zakłamanie nie pozwala mu dostrzec prawdziwego źródła tych stanów. Alkoholik jest zatem przeświadczony, że przyczyną jego problemów są inni ludzie albo okoliczności, w jakich żyje. Postanawia zmienić te okoliczności. Postanawia gimnastykować się i biegać. Rozwieść się. Wyjechać. Zmienić pracę. Ożenić się. Wrócić. Wszystko na nic. Zmiany nie pomagają, bo alkoholik nie może przecież uciec od siebie i od swojej choroby, która powoduje już tak poważne problemy zdrowotne, rodzinne, zawodowe i prawne, że chory daje za wygraną i idzie do lekarza.
Najczęściej alkoholik pojawia się po raz pierwszy u lekarza na wiele lat przedtem, zanim zdoła wytrzeźwieć. Bo alkoholik idzie do lekarza przede wszystkim po to, by się od niego dowiedzieć, że nie jest alkoholikiem.
Alkoholik nie oszukuje lekarza. Mówi mu to, w co sam wierzy. A lekarz często nie potrafi przebić się przez racjonalizacje i całe zakłamanie alkoholowe. Co więcej, lekarz jest wyuczony operować łańcuchami przyczyn i skutków, które obejmują symptomy choroby, samą chorobę oraz jej przyczyny. Wierzy, że jeśli znajdzie przyczyny choroby, będzie mógł je wyeliminować i uleczyć pacjenta. Często daje się zwieść takim objawom, jak niepokój, bezsenność, problemy seksualne, halucynacje, amnezja i urojenia, i stawia błędną diagnozę nerwicy lub depresji. A jeżeli nawet postawi trafną diagnozę: alkoholizm – niemal każdy lekarz zada choremu pytanie, dlaczego ten pije.
A alkoholik tylko na to czeka. Za odpowiedzi na to pytanie mógłby już dawno uzyskać doktorat. Teraz wspólnie z lekarzem poszukują przyczyn. Najczęściej znajdują je w przeżyciach psychicznych pacjenta. Lekarz zapisuje więc choremu środki uspokajające lub nasenne, wierząc, że kiedy pacjent przyjdzie do siebie, nie będzie musiał pić. Ale ten znowu pije. Tyle że bardzo często jest już podwójnie uzależniony: od alkoholu i od środków uspokajających. Uzależnienie od proszków jest identyczną chorobą jak alkoholizm, dziś leczy się ją w tych samych ośrodkach i w taki sam sposób.
Niezależnie od diagnozy i sposobu leczenia zazwyczaj lekarz i alkoholik wspólnie dochodzą do wniosku, że pacjent pije, ponieważ ma różne przykre przeżycia.
Anonimowi Alkoholicy z własnego doświadczenia wiedzą, że to nieprawda. Wiedzą, że jest akurat odwrotnie. Że mieli dolegliwe przeżycia, ponieważ pili. A dzisiaj w ogóle nie tracą czasu na stawianie pytania, dlaczego alkoholik pije. Wiedzą, że alkoholik pije bez powodu. A dokładniej, wyłącznie z tego powodu, że jest alkoholikiem.(..) ”

OD AUTORA:
„Zebrane w tej książce szkice i rozmowy powstały w latach 1985-1990. Łączy je wspólny temat: zdrowienie z alkoholizmu za pomocą metody Dwunastu Kroków, wypracowanej najpierw przez wspólnotę Anonimowych Alkoholików, a następnie zastosowanej w wielu profesjonalnych ośrodkach leczenia uzależnień. Właśnie wzajemne stosunki między profesjonalną służbą zdrowia a wspólnotą AA są drugim głównym tematem tej książki.
Anonimowi Alkoholicy zadziwili świat przede wszystkim skutecznością. Znaleźli sposób na beznadziejną i nieuleczalną chorobę. I chociaż dzięki AA alkoholizm nie stał się uleczalny, przestał być śmiertelną chorobą. Okazało się, że można z nią żyć, i to nawet szczęśliwie, pod warunkiem zaakceptowania własnej choroby oraz zmiany sposobu życia.”

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 6 – wady i zalety

Krok 6 – ,,Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.”

 

 

Jest to krok który wymaga bardzo konkretnej pracy, pracy nad swoim charakterem, pracy nad własnymi wadami.

Literatura AA:

,,Jeśli chcemy naprawdę skorzystać z tego kroku wobec problemów innych niż alkohol, musimy zdobyć się na zupełnie nowy rodzaj otwartości. Musimy skierować wzrok ku doskonałości i przygotować się do drogi w tym kierunku. Nasze potknięcia na tej drodze nie będą miały wielkiego znaczenia. Ważne jest tylko jedno pytanie: Czy jesteśmy gotowi?”

„12 kroków i 12 tradycji” str. 69.

Ważnym punktem tego kroku jest fakt, który należy nieustannie podkreślać, że praca nad własnym charakterem jest procesem. Jest czymś co osoba uzależniona rozpocznie podczas pracy w procesie terapeutycznym, potem na programie 12 kroków ze sponsorem i będzie kontynuowała całe życie. Chodzi tutaj raczej o postęp, a nie o duchowy ideał.

Tak jak w całym życiu, również w tym kroku ważnym jest znalezienie balansu i stanięcie w prawdzie o sobie. Przyznajemy się do wszystkich swoich wad, ale też nie zapominamy o zaletach.

Zdrowe widzenie siebie i budowanie poczucia własnej wartości, polega na realnej ocenie swojej osoby. Nie wyolbrzymiamy swoich zalet ponad rzeczywisty obraz, ale też nie karzemy się za swoje wady, w sposób destrukcyjny, w sposób który nie pozostawia żadnego miejsca na akceptację.

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 5 – istota błędów

,,Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.”

 

 

Osoby na początku procesu terapeutycznego są bardzo zagubione. Z jednej strony nie chcą się poddać procesowi terapeutycznemu, z drugiej strony przygniata je ogromne poczucie winy.

Naszym celem jest przygotowanie ich do pracy na programie 12 kroków ze sponsorem. Jest tu konieczna postawa bezwzględnej uczciwości, przynajmniej wobec jednej osoby, którą będzie sponsor, terapeuta lub osoba duchowna. Krok ten scala w nas wszystkie poprzednie kroki, uczy pokory, odwagi i uczciwości.

Literatura AA:

,,Wydaje się że zasadniczym powodem ich niepowodzenia było to, że nigdy nie uporządkowali gruntownie swoich spraw. Dokonali obrachunku pozostawiając najwstydliwsze sprawy w ciemnym zakątku. Jedynie PRZYPUSZCZALI, że pozbyli się egoizmu i strachu, jedynie WYDAWAŁO IM SIĘ, że się ukorzyli. Dopóki jednak nie zdecydują się opowiedzieć WSZYSTKIEGO drugiemu człowiekowi nie nauczą się dostatecznej pokory, odwagi i uczciwości, koniecznej do zdrowienia”

„Anonimowi Alkoholicy” str. 62-63

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 3 – zaufanie i pokora

Krok 3 – ,,Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga jakkolwiek Go pojmujemy”

 

 

Gdyby istotą uzależnienia było tylko samo picie, to nie byłoby to tak straszne. To zakłamanie które temu towarzyszy powoduje, że człowiek jest w sidłach nałogu. Będąc w pełni świadomym na innych płaszczyznach, w odniesieniu do choroby jaką jest alkoholizm, nie jest w stanie w sposób rzeczywisty, racjonalny i zdroworozsądkowy ocenić swojej sytuacji.

Osoba uzależniona, nie wie do końca kim jest, nie umie rozeznać swoich uczuć i swoich intencji.

Praca terapeutyczna opiera się na budowaniu poczucia własnej wartości, poczucia piękna, kobiecości, macierzyństwa, relacji w rodzinie. Na pokazaniu osobie uzależnionej na ile jej zachowania są obarczone egoizmem, egocentryzmem, niedojrzałością a kiedy wypływają one z wnętrza serca, z dobra i miłości, które są obecne w każdym człowieku.

Terapeutycznie możemy bardzo wiele rzeczy z sobie „wygrzebać”. Możemy dojść do prawdy bardzo bolesnej i brutalnej o sobie. Problem polega na tym co potem z tym zrobić?

Bez oparcia w Bogu prawda o sobie i poczucie winy, może Cię zniszczyć.

Bez oparcia w Bogu nie jesteś w stanie sobie wybaczyć.

Bez przyjęcia Miłości Bożej nie jesteś w stanie Kochać siebie i innych.

Trzeba przyjąć Bożą Miłość, żeby stanąć w prawdzie i zrobić inwenturę samego siebie i swoją chorobę.

Literatura AA

,,Możemy wierzyć i jednocześnie być bardzo daleko od Boga. Toteż musimy zastanowić się, w jaki sposób możemy umożliwić Mu przyjście do nas. Trzeci krok jest pierwszą próbą na tej drodze. Skuteczność całego programu AA zależy od tego, czy rzeczywiście rzetelnie i szczerze ,,postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy”

Dwanaście kroków i dwanaście tradycji st.36

Tak więc pierwsze trzy kroki są aktem woli..Kolejne kroki to działanie, czyli konkretna praca, która jest konieczna, żeby te zmiany były trwałe!!!

Lista wpisów

+48 735 469 430

KROK 2- krok nadziei

Krok 2 – ,,Uwierzyliśmy, że Siła Wyższa od nas samych może przywrócić nam zdrowie”

 

 

Punktem zwrotnym w leczeniu jest zakwestionowanie swojego dotychczasowego sposobu myślenia i przyjęcie postawy pokornej.

Literatura AA:

” Tysiące mężczyzn i kobiet zgodnie oświadczają, że od momentu, gdy uwierzyli w istnienie Siły Wyższej niż oni sami i przyjęli określona postawę, zaszła w nich kardynalna zmiana.”

str.42 „Anonimowi Alkoholicy”

W pracy terapeutycznej pokazujemy pacjentkom, że ich rozumienie i postrzeganie uzależnienia nie jest prawdziwe, i że to ona sama jako osoba uzależniona jest swoim największym wrogiem.

Ponieważ w procesie terapeutycznym istnieje niebezpieczeństwo negowania i racjonalizowania przekazywanej wiedzy o uzależnieniu, w naszym Ośrodku działa mocno społeczność zdrowiejących uzależnionych kobiet (wolontariuszki z różnym stażem trzeźwości), które opowiadając swoją historię, pokazują istotę choroby i jej mechanizmy. Ponadto w naszym ośrodku wymogiem w pracy dla terapeutów jest ich osobiste doświadczenie uzależnienia i walki z nim, co pozwala na lepsze dotarcie i nacisk na praktyczny aspekt procesu. Czym więcej takich osób i ich świadectw, tym skuteczniejsza i intensywniejsza praca terapeutyczna.

Kiedy osoba uzależniona nabiera zaufania i kwestionuje swoje dotychczasowe myślenie, zaczynamy pracę nad zobaczeniem skutków uzależnienia w życiu duchowym, jakimi są pustka i lęki, oraz nad uznaniem sprawczości Siły Wyższej.

Krok 2 jest KROKIEM NADZIEI..że podobnie jak w przypadku innych osób, Siła Wyższa jakkolwiek ją pojmuję, może przywrócić mi zdrowie…

Zapraszamy do odsłuchania audycji 2-ego kroku:

 

Lista wpisów