Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Jak nie wpaść w sidła hazardu i nie wylądować w ośrodku terapii uzależnień?

Zaczyna się niewinnie, od ciekawości. Ale objęcia hazardu są zdradliwe. Same gry hazardowe są konstruowane w ten sposób, aby manipulować ludzką psychiką. Jak się przed tym obronić?

Jak grać bezpiecznie – 9 zasad

Czy to uzależniona kobieta, czy to uzależniony mężczyzna, powinni oni pamiętać, że jest 9 zasad bezpiecznej gry. Oto one:

  1. Ustal dokładny czas grania w gry. I ściśle się tego czasu trzymaj.
  2. Jeśli przegrasz, zaakceptuj to, nie próbując odzyskać pieniędzy.
  3. Jeśli wygrasz, ciesz się z tego. Jednocześnie zdawaj sobie sprawę z tego, że wygrana jest kwestią przypadku.
  4. Nie dopuść do tego, aby hazard stał się twoją jedyną przyjemnością.
  5. Nigdy nie graj po to, aby zarobić pieniądze. Ani po to, aby spłacić dług.
  6. Nie graj, kiedy jesteś pod wpływem narkotyków lub alkoholu.
  7. Nie pożyczaj pieniędzy ani nie wydawaj zainwestowanych pieniędzy lub rodzinnych oszczędności na hazard.
  8. Nie traktuj hazardu jako ucieczki od problemów albo od złych emocji.
  9. Nie zaniedbuj znajomych, rodziny, pracy dla gier hazardowych.

Uważaj na tych 12 sytuacji!

Są sytuacje, kiedy jesteś bardziej podatna na uzależnienie od hazardu. Kiedy nawet trzymając się powyższych zasad możesz ulec i złamać się.

Uważaj zatem na następujących 12 sytuacji:

  1. Kiedy wygrywasz dużą sumę.
  2. Kiedy masz kłopoty finansowe.
  3. Kiedy masz jakąś nietypową, graniczą, specyficzną sytuację osobistą lub zawodową: rozwód, zmiana pracy, rozstanie, przejście na emeryturę.
  4. Często czujesz się samotna.
  5. Nie masz celu w życiu ani hobby czy zainteresowań.
  6. Nie umiesz poradzić sobie ze swoim cierpieniem.
  7. Masz skłonności do uciekania przed problemami w uzależnienia, na przykład w alkohol czy narkotyki.
  8. Jesteś już od czegoś uzależniona.
  9. Czujesz lęk, depresję.
  10. Przeżyłaś traumę lub doświadczyłaś przemocy.
  11. Członkowie Twojej rodziny mieli lub mają problemy z uzależnieniami.
  12. Masz wrażenie opanowania sposobu na granie, zwiększającego szansę na wygraną.

Które gry uzależniają?

Każdy rodzaj gier hazradowych jest niebezpieczny. A więc uzależnić można się zarówno od gier liczbowych, loterii pieniężnych, gry w bingo, loterii fantowych, ruletki, pokera, blackjacka, loterii promocyjnych, czy też od loterii audiotekstowych, totalizatora, bukmacherstwa i gier na automatach.

Dlaczego gry uzależniają?

Można mówić o predyspozycjach do uzależnień, ale już sama specyfika korzystania z gier hazardowych sprzyja wpadnięciu w nałóg hazardu. Specjaliści przyznają, że już sam sposób konstruowania gry odwołuje się do psychologicznych mechanizmów ludzkich. Takim mechanizmem jest wzmocnienie pozytywne, czyli nagroda, którą jest zbieranie punktów, odnoszenie sukcesów, zaliczanie kolejnych etapów. Jeśli graczowi uda się przejść pierwszy etap, pragnie on zaliczyć kolejny i kolejny. Ale zaliczanie punktów, etapów sprawia, że gracz musi poświęcić na granie coraz więcej czasu. Powoli zaniedbuje inne dziedziny życia i zostaje mu tylko hazard.

Gry hazardowe wymagają nie tylko czasu ale i koncentracji. Angażują wzrok, słuch i inne zmysły. Niosą za sobą ryzyko odcięcia od świata zewnętrznego. Szczególnie gry internetowe. Tracimy poczucie czasu, nie odczuwamy zmęczenie, a w skrajnych przypadkach zapominamy o potrzebach fizjologicznych. W dodatku producenci gier wciąż wynajdują nowe sposoby, aby podsycić zainteresowanie gracza i jeszcze bardziej nim zawładnąć.

Jak leczyć? – ośrodek terapii uzależnień

Leczenie zaczyna się od podjęcia decyzji. Decyzji o rozpoczęciu całkowitej abstynencji. I od uświadomienia sobie problemu oraz przyznania się do tego, że jest się uzależnionym. I tu nieistotny jest wiek czy płeć. Zarówno uzależniona kobieta jak i uzależniony mężczyzna powinien zgłosić się do ośrodka terapii uzależnień.

Pamiętajcie też o tym, że abstynencja oznacza też to, że rezygnujecie również z roli obserwatora. Nie możecie pójść do kasyna tylko po to, aby się poprzyglądać. Wszystko po to, aby uwolnić się od nałogowego rozmyślania o hazardzie. Bo hazard, tak jak i inne uzależnienie, rodzi się w głowie. Niedozwolone jest także oglądanie teleturniejów w telewizji. Hazardzista musi również zachować abstynencję od alkoholu i innych środków psychoaktywnych.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Dysmorfofobia – zaburzenie w odbieraniu własnego wyglądu

Cechą kultury Zachodu jest tzw. kult młodości. Stąd z wszystkich stron jesteśmy otoczeni wizerunkami pięknych ludzi. Kolorowe czasopisma, portale internetowe, programy telewizyjne prześcigają się w poradach na temat tego, jak być piękniejszą.

Dysmorfofobia

Od kultu wiecznej młodości z kolei krótka droga do dysmorfofobii…

Co to jest dysmorfofobia?

Dysmorfofobia to to zaburzenie psychiczne cechujące się przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie swojego ciała i uzależnienie od poprawiania swojego wyglądu . Samo słowo „dysmoza” oznacza w języku greckim brzydotę, szczególnie brzydotę twarzy. Osoba uzależniona jest zaabsorbowana zazwyczaj jednym lub kilkoma rzekomymi defektami swojego ciała. Uważa na przykład, że ma wyjątkowo odrażającą twarz. Poświęca w związku z tym ok. 3 – 8 godzin dziennie na zabiegi upiększające, intensywne myślenie o swoich wadach i porównywanie się z innymi ludźmi. Zaabsorbowanie własnym wyglądem wpływa negatywnie na relacje z innymi ludźmi i uniemożliwia pracę zawodową.

Ciekawostka – przekonanie o defektach cielesnych może nawet popychać do samobójstwa. Amerykańscy naukowcy dowiedli, że aż u 78% dysmorfofobików występują myśli samobójcze, a 24 – 28% próbuje odebrać sobie życie.

Interesujące jest też to, że dysmorfofobia zaliczana jest do zaburzeń hipochondrycznych.


O co martwimy się najbardziej?

Dr Katharine Philips przeprowadziła badania z udziałem 500 uzależnionych, które wykazały, że najbardziej koncentrują się oni na skórze (73%). dysmorfofobicy przejmują się również najintensywniej swoimi włosami (56%), nosem (37%), wagą (22%), brzuchem (22%), biustem (21%), oczami (20%), udami (20%), zębami (20%), nogami (18%), budową ciała (16%), twarzą (14%), kształtem twarzy (12%), pośladkami (12%), podbródkiem (11%), brwiami (11%), uszami (9%), ramionami (9%) i talią (9%).

Na kolejnych miejscach pod względem zainteresowania są genitalia (8%), kości policzkowe (8%), łysina (8%), wzrost (7%), kształt głowy (6%), czoło (6%), stopy (6%), dłonie (6%), szczęka (6%), usta (6%), plecy (6%), palce (5%), szyja (5%), kolana (3%), palce u nóg (3%), kostki u nóg (2%) i mięśnie twarzy (1%).

Ciekawostka – jeśli koncentrujesz się za bardzo na ładnym kolorze skóry, dysmorfofobia może Cię zaprowadzić do tanoreksji, czyli uzależnienia od solarium.

Jak rozpoznać dysmorfofobię?

Są 3 symptomy (w klasyfikacji DSM-5), które mogą wskazywać na zaburzenia w postrzeganiu własnego wyglądu. Uważaj więc, bo prawdopodobnie jesteś dysmorfofobikiem, gdy:

  1. obsesyjne interesujesz się jednym lub kilkoma wadami swojego ciała (a wady te są niezauważalne dla innych)
  2. często powtarzasz pewne zachowania, na przykład przeglądasz się kilkanaście razy dziennie w lustrze, nieustannie porównujesz swój wygląd z innymi ludźmi
  3. jesteś tak zaabsorbowany swoim wyglądem, że odbija się to na Twoich stosunkach z innymi i na pracy

Ciekawostka – najtrudniej jest rozpoznać uzależnienie u samego siebie, stąd wykrycie nałogu wymaga obiektywnego spojrzenia na problem kogoś z zewnątrz.

Wpływ dysmorfofobii na relacje z innymi

Zaburzenie w odbieraniu własnego wyglądu może mieć destrukcyjny wpływ na związek z ukochaną osobą. Objawia się to na przykład tym, że kobieta nie potrafi przyjąć komplementu dotyczącego jej wizerunku. Wpada wręcz w furię, jeśli partner pochwali jej figurę.

Ciekawostka – osoba uzależniona może na przykład tak się wstydzić swojego ciała, że w sypialni nie pozwala zobaczyć się nago.

Jak leczyć?

Psychoterapeuci zalecają terapię poznawczo – behawioralną w leczeniu dysmorfofobii polegającą na zastosowaniu techniki ekspozycji i powstrzymywania reakcji. Stosuje się również terapię tzw. „trzeciej fali”, czyli na przykład leczenie metapoznawcze czy terapię akceptacji oraz zaangażowania.

Lekarze zalecają leki przeciwdepresyjne, czyli na przykład escitalopram, klomipraminę czy fluoksetynę. Leki te aplikować można w dawkach podobnych jak przy zaburzeniach obsesyjno – kompulsywnych.

Ciekawostka – terapeuci proponują techniki polegające na korekcie nieprawidłowości w przetwarzaniu informacji wzrokowych, na przykład na korekcie błędów w identyfikacji emocji i walorów estetycznych oraz w rozpoznawaniu twarzy.

Lista wpisów