Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Gniew jest po to, aby Was o tym poinformować…

Gniew to, wbrew pozorom, uczucie bardzo pożyteczne. Bo daje sygnał, że ktoś zranił Wasze potrzeby. Że coś jest nie w porządku. Praktycznie każdy doświadczył tej emocji. Ale czy wiecie, że od złości można się uzależnić?

Co to jest gniew?

Gniew, zwany też złością to reakcja emocjonalna pojawiająca się wówczas, gdy zablokowane jest jakieś dążenie. Tracimy wówczas kontrolę nad sobą. Ale złość także wyzwala impuls, aby sprawdzić, na czym polega problem. Wręcz sygnalizuje, że ten problem jest.

Ciekawostka – stan skrajnego gniewu to wściekłość. Psychologowie znają także tzw. „wściekłość narcystyczną”, okazywaną przez ludzi z osobowością narcystyczną w odpowiedzi na wyimaginowaną lub rzeczywistą krytykę. Osobowość narcystyczna charakteryzuje się niezdolnością do przyjęcia perspektywy innych ludzi, nastawieniem wielkościowym, brakiem empatii i potrzebą bycia podziwianym.

Po co jest gniew?

Złość jest po to, aby poinformować o tym, że dzieje się coś złego. Złość skłania do zastanowienia się nad sposobami rozwiązania problemu. Skłania do podjęcia decyzji o powiedzeniu czegoś albo zrobieniu.

Ciekawostka – amerykańska coach Martha Beck jest zdania, że gniew jest systemem odpornościowym psychiki, bardzo niezbędnym (pomimo swojej niebezpiecznej energii). Niezbędnym dlatego, iż jest jest jedyną zdrową odpowiedzią na niesprawiedliwość. Zdaniem amerykańskiej specjalistki gniew „pobudza i budzi”.

Kiedy złość jest uzależnieniem?

Uzależnienie od złości objawia się tym, że mamy wrażenie, iż wszystko jest problemem i myślimy o tym bez przerwy. W dodatku mówimy rzeczy i zachowujemy się tak, że później tego żałujemy. Ignorujemy otoczenie, które zauważa, że posunęliśmy się w swojej złości za daleko. Nie korygujemy swoich zachowań. I nie pozwalamy, aby złość odeszła.

Ciekawostka – przyczyną uzależnienia od gniewu może być środowisko, w którym dorastaliśmy i w którym taki tzw. model zachowań występował. Rodziny z problemem patologicznej złości mają takie destruktywne nawyki jak: uważanie, że wysoki poziom złości jest czymś normalnym, słuchanie siebie tylko wówczas jeśli któryś z domowników zacznie się gniewać czy też rozwiązywanie problemów za pomocą gniewu.

Jak poradzić sobie ze złością? – pomoże Wam ośrodek odwykowy

Najważniejsze jest to, aby złość zauważyć. I aby odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego odczuwamy gniew, co wywołuje go i potęguje oraz dlaczego ta sytuacja tak silnie na nas wpływa. Czyli krótko mówiąc należy zrozumieć samego siebie. Zrobić kilka głębszych oddechów i dać sobie czas. Jeśli gniew wpływa destrukcyjnie na Wasze życie, koniecznie odwiedźcie specjalistyczny ośrodek uzależnień. Ośrodek odwykowy realizujący program dla osób uzależnionych od złości pomoże dojść Wam z powrotem do formy.

Ciekawostka – zwróćcie się również do osób, do których macie zaufanie, a które potrafią kontrolować swoją złość lepiej niż Wy.

Jak reagować na gniewoholika?

Z osobą uzależnioną od gniewu jest tak, że nigdy nie wiadomo, co się zaraz wydarzy. Dlatego należy z góry wyznaczyć granice, których nie będziecie przekraczać. Pamiętajcie też, że negatywne emocje są zaraźliwe. Dobrze jest więc zachować spokój i nie wdawać się w dyskusje. Bo dyskusja ta może obrócić się przeciwko Wam. Dobrze jest także przy okazji zainwestować w swój rozwój osobisty i nauczyć się asertywnej komunikacji.

Ciekawostka – kontaktując się z gniewoholikiem warto zastosować technikę asertywności zwaną jujitsu. Polega ona na stanowczym wyrażeniu własnego zdania przy zachowaniu tej samej dynamiki wypowiedzi. Ta technika może również być pomocna samej osobie uzależnionej od gniewu. Istotą jest opanowanie energii powstającej pod wpływem rozmowy. Jest to bardzo trudna sztuka, ponieważ wiele osób daje się sprowokować i traci cierpliwość, a negatywne emocje potęgują tylko kłótnie i nieporozumienia.

Asertywność można ćwiczyć poprzez wyobrażenie sobie siebie jako człowieka z gumy, który odbija to, cokolwiek do niego trafi. Czyli zamiast przedstawiać swoje przeciwstawne argumenty i udowadniać swoje racje, wykorzystujecie argumenty przeciwnika, starając się go zrozumieć. Pozostawiając jednocześnie osobę złoszczącą się z jego własną, skierowaną w próżnię siłą.

Lista wpisów

+48 735 469 430

Kto w Polsce bierze narkotyki?

narkotyki

Nikt nie ma na tzw. czole napisane, że bierze narkotyki. Narkomanem może być pasażer, który usiadł obok Was w pociągu. Być może wziął kokainę tylko po to, aby się rano obudzić i udać do pracy. Uważajcie, bo może narkotyki biorą także Wasze dzieci…

Albo może bierze narkotyki sędzia, który wydaje wyroki. Lub pielęgniarka zmieniająca kroplówkę.

Albo kasjerka sprzedająca Wam dzisiejszą gazetę? Czemu nie. Bo z narkotykami jest tak, że nikt się nimi nie chwali. Nie mówi się o tym, gdyż jest to nielegalne. Zdziwilibyście się, ile osób zażywa substancje odurzające. Chyba że sami jesteście w gronie konsumentów.

Zobaczcie, kto w Polsce najczęściej bierze substancje psychoaktywne.

Ilu Polaków bierze?

Sondaże CBOS mówią, że 7% dorosłych Polaków co najmniej raz w życiu zażyło narkotyk. W porównaniu z danymi sprzed 10 lat jest to o 3% więcej. Powody brania środków odurzających są różne.

Częstym motywem sięgania po narkotyki jest także ciekawość, chęć przeżycia nowego doświadczenia. Czasami jest to też presja ze strony grupy. Na przykład częstym rytuałem inicjacji wejścia do elitarnej grupy znajomych jest zażycie porcji kokainy. Bierzemy, bo obawiamy się kpiny, krytyki, braku akcentacji.

Narkotyki biorą młodzi ludzie

Sondaże CBOS mówią także, że konsumentami substancji psychoaktywnych są najczęściej osoby w wieku od 18 do 34 lat. Do brania narkotyków częściej przyznają się mężczyźni niż kobiety, co być może wynika z tego, że wpływ używek na organizm kobiecy jest większy niż na męski. Panie szybciej się upijają, a kokaina bardziej im uderza do głowy.

Powodem brania narkotyków przez młodych ludzi jest chęć przypodobania się grupie, potrzeba akcentacji. Nie znaczy to jednak, że po narkotyki nie sięgają ludzie w sile wieku.

Kto chce zalegalizować narkotyki?

Aż 78% badanych przez CBOS uważa, że substancje odurzające powinny być zakazane. Tylko 18% pragnie legalizacji niewielkich ilości miękkich narkotyków. Legalizacji częściej domagają się kobiety niż mężczyźni oraz osoby w wieku 18 – 24 lat, uczniowie i studenci, właściciele firm, pracownicy usług, dyrektorzy i mieszkańcy wielkich miast.

Komu proponuje się narkotyki?

W niektórych głowach rodzi się pytanie – gdzie nabyć narkotyki, skoro są nielegalne?

Największą wiedzę o tym, gdzie zaopatrzyć się w substancje odurzające mają osiemnastolatkowie oraz studenci. I częściej mężczyźni niż kobiety (czego powodem może być większe społeczne przyzwolenie na używki wśród mężczyzn oraz że narkotyki częściej proponowane są mężczyznom).

Narkotyki proponowane są również osobom w młodym wieku i z wyższym wykształceniem oraz z dochodem powyżej 1500 zł.

Kto się kamufluje?

Z narkotykami często jest tak, że bierze je osoba, której byśmy o to nie podejrzewali. Na przykład lekarz czy polityk albo inna osoba mająca wysoką pozycję społeczną. Osoby z wyższym wykształceniem i na wysokim stanowisku często dobrze się kamuflują. Poza tym nie widać ich w statystykach, gdyż ludzie zamożni nie korzystają z państwowej służby zdrowia, gdzie najczęściej wykonuje się takie statystyki.

Faktem jest też, że najdroższym narkotykiem jest kokaina, której porcja kosztuje ok. 400 zł.

Jak odmówić?

Jeśli macie duży kontakt z innymi ludźmi, jeśli jesteście młodzi i jeśli mieszkacie w dużej aglomeracji to najprawdopodobniej ktoś Wam proponował substancje odurzające. I to pewnie niejeden raz. Trudno stale odmawiać, za to bardzo łatwo jest się wciągnąć.

Jak bronić się przed presją, jak stawiać opór?

Przydaje się tzw. zachowanie asertywne, które polega na umiejętności korzystania z takiego prawa osobistego jak prawo odmowy. Prawo to posiada każdy człowiek i musicie być tego świadomi.

Bądźcie świadomi również tego, że przeciwieństwem asertywności jest uległość, czyli podporządkowanie się innym wbrew sobie albo agresja lub wywieranie presji, które narusza prawa innych. Aby obronić się przed presją otoczenia musicie wykształcić w sobie umiejętność jasnej, stanowczej odpowiedzi, bez nadmiernego usprawiedliwiania się i proszenia o rozgrzeszenie.

Pamiętajcie – zachowanie asertywne jest dużą sztuką!

Lista wpisów