Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

SZCZĘŚCIE CZY PECH?…

Mam na imię Izabela i jestem alkoholiczką…

Uzależniłam się bardzo szybko, będąc jeszcze nastką. Mój ojciec była alkoholikiem, zaś mama…cóż, wychowała mnie jak umiała najlepiej.

To początek mojej historii…szczęście czy pech??

Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..

I wtedy Bóg postawił na mojej drodze to miejsce, zawołał mnie po imieniu , kiedy już nic nie miało sensu. Tarzałam się w swojej bezsilności, niedojrzałości, próbując udowodnić światu i sobie, że przecież SAMA DAM SOBIE RADĘ, JA WIEM LEPIEJ, JA, JA, JA… Nie znam większego kłamstwa i bzdury. W końcu nadszedł czas, by ściągnąć z twarzy jedną ze swoich masek. Jestem chora, chora na nieuleczalną chorobę. Jestem bezsilna i nie kieruję swoim życiem. Bezsilna, ale nie bezradna.

Dzisiaj jestem TRZEŹWA.

Odrobinę wystraszona i…TRZEŹWA.

Radosna i…TRZEŹWA!!!

Uśmiecham się do siebie , do Ciebie….TRZEŹWA…

Życie to cudowna przygoda a ja przecież jestem dzieckiem bożym! Jak mogłam zapomnieć, że Bóg kocha mnie tak po prostu. To takie proste i piękne w swojej prostocie.

Za Waszą pasję, za okazane serce i ciężką pracę…(nie było ze mną łatwo:))..a pracują tu najlepsi z najlepszych..DZIĘKUJĘ WAM KOCHANI.

SZCZĘŚCIE CZY PECH?…

Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..

Czytaj

Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.

Czytaj

Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.

Czytaj

Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.

Czytaj

ŚWIETNE MIEJSCE..

Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.

Czytaj

„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego…
I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!

Czytaj

Świadectwo Gosi

Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!!
Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.

Czytaj

„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan …
ale nie o tym chciałam pisać.

Czytaj

Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego

Czytaj