Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Zakupy

Czym jest zakupoholizm?

Uzależnienie od zakupów określa się inaczej mianem zakupoholizmu albo kupoholizmu. Nałóg ten objawia się natręctwem kupowania, nadmiernym nabywaniem produktów czy usług, które w ogóle nie są człowiekowi do niczego potrzebne. Zakupoholizm to po prostu nadmierne, kompulsywne, nieprzemyślane i dysfunkcjonalne robienie zakupów. Do utraty kontroli nad własnym zachowaniem prowadzą czynniki psychologiczne, ale nie bez znaczenia jest również wpływ konsumpcjonizmu i oddziaływań marketingowych. Bezustannie człowiek jest wystawiony na różne strategie służące podnoszeniu wskaźników sprzedażowych, np. stosuje się bonusy, promocje, wyprzedaże, gratisy, superokazje, superceny itp.
Zakupoholizm (kupoholizm) można określić syndromem XXI wieku. To niepohamowana pokusa i potrzeba robienia zakupów, która sprowadza się do nabywania niepotrzebnych i wcześniej niezaplanowanych dóbr. Nałogowe zakupy mają sprzymierzeńca w postaci kart płatniczych wykorzystywanych zamiast realnych pieniędzy. Człowiek nie widzi nominału wydawanych banknotów, transfer środków finansowych zostaje niejako „niewidoczny”. Potrzeba klienta zostaje zaspokojona poprzez nabycie towaru, a płatność – odroczona. Konsekwencje obserwuje się później, np. w postaci obciążenia karty kredytowej, zaległych rat kredytowych, debetu.

Zakupoholizm stanowi formę rozładowania wewnętrznego napięcia, redukcji stresów, frustracji, problemów, smutków, poczucia niedowartościowania. Zakupoholik traktuje często zakupy w supermarkecie jako swoistego rodzaju terapię, ucieczkę przed szarą i przygnębiającą rzeczywistością. Nabycie nowego produktu umożliwia, przynajmniej przez krótki okres, poprawę humoru i rekompensatę pewnych deficytów natury psychicznej.

Robieniu zakupów najczęściej towarzyszą uczucia spełnienia, zadowolenia, a nawet euforii. W perspektywie długofalowej pojawiają się poczucie winy, wstyd, rozczarowanie sobą, smutek, spadek samooceny, złość, irytacja i wyrzuty sumienia. Zakupoholizm nie różni się w swej istocie niczym od pozostałych nałogów, jak hazard, seksoholizm, pracoholizm, alkoholizm czy narkomania. Różnica tkwi jedynie w rodzaju „narkotyku”, czyli źródle, w którym zaspokaja się swoje niedostatki czy niedoskonałości.

Objawy zakupoholizmu

Nie każdy konsument, nawet ten nabywający dużą ilość dóbr, staje się zakupoholikiem. Człowiek ma raczej tendencję do racjonalnego planowania wydatków i razem z bliskimi, rodziną, małżonkiem czy partnerem omawia potrzeby zakupowe oraz ustala budżet domowy. Zazwyczaj tworzy się listę potrzebnych produktów i ogranicza nieprzemyślane decyzje w nabyciu towaru. Zakupoholizm pojawia się wówczas, gdy osoba nie potrafi kontrolować ilości kupowanych produktów i odczuwa nieodpartą pokusę ciągłego robienia zakupów, które stają się metodą radzenia sobie ze stresem.

Spadek nastroju czy niskie poczucie własnej wartości to mechanizm napędzający zakupoholizm. Pojawia się wewnętrzny konflikt, który trzeba zredukować, a sposobem na walkę z napięciem staje się kompulsywne robienie zakupów. Czasami pokusa zakupów jest tak mocna, że nie można jej odroczyć ani zignorować. Podobnie jak w przypadku innych nałogów, może pojawić się zjawisko tolerancji – konieczność kupowania coraz więcej, by dostarczyć sobie energii i chęci do życia oraz swoiste objawy abstynencyjne (np. złe samopoczucie, depresja), kiedy odczuwając przymus, zaniecha się zakupów.

Nałogowiec wpada w pułapkę błędnego koła – nabywa niepotrzebne produkty, wprawia się chwilowo w lepszy nastrój, uświadamia sobie bezcelowość zakupów, ma wyrzuty sumienia i znowu pojawiają się u niego symptomy depresyjne, popychające w stronę kompulsywnych zakupów, by zredukować lęki i frustracje. Zakupy nie są niczym złym, każdy od czasu do czasu lubi sobie kupić jakiś drobiazg czy pozwala sobie nawet na odrobinę szaleństwa podczas zakupów. Kiedy jednak wizyty w sklepach służą radzeniu sobie z wewnętrznymi problemami, np. próbuje się dowartościować własne ego w oczach innych („Patrzcie, stać mnie na taki luksus”), wówczas zakupy noszą znamiona patologii i nałogu.

Jak sobie radzić z zakupoholizmem?

W ramach profilaktyki można spróbować robić zakupy tylko w oparciu o wcześniej sporządzoną listę niezbędnych produktów, zamiast wielkich sklepów samoobsługowych wybierać małe sklepiki osiedlowe albo delegować na zakupy innych członków rodziny. Warto dokształcić się w zakresie edukacji konsumenckiej i przeczytać kilka książek na temat świadomego kupowania czy sztuczek marketingowych, by uodpornić się na ich wpływy. Jeżeli zakupoholizm przybierze już postać trudnego do przezwyciężenia nałogu, trzeba skorzystać ze specjalistycznej terapii uzależnień, najlepiej psychoterapii w nurcie behawioralno-poznawczym albo przynajmniej udać się na wizytę do psychologa, który pomoże zdemaskować problemy tkwiące u podstaw patologicznych zachowań. Pomocne w poradzeniu sobie z tym problemem są istniejące od 1968r. Grupy Anonimowych Dłużników , oraz Anonimowych Klientów i Anonimowych Kupujących. Grupy te pracują w oparciu o zapożyczony do swoich potrzeb program 12 kroków AA.