Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

List do Alkoholu

Stary Nieprzyjacielu!

Dokładnie pamiętam kiedy poznaliśmy się po raz pierwszy. Towarzyszyły mi dziwne, nieznane mi wcześniej doznania. Wtedy wydawały mi się ekscytującymi emocjami, które były przeze mnie odbierane bardzo pozytywnie.

Spotykaliśmy się na początku znajomości sporadycznie. Za każdym razem jednak Twoja obecność budziła we mnie euforię, pewność siebie, zaufanie, radość. Byłeś pewnego rodzaju druhem na mojej drodze życia.

Kiedy było mi źle, czułam samotność, pustkę, beznadziejność, Ty potrafiłeś zawsze mnie z tego wyciągnąć, byłeś tym brakującym ogniwem na drodze do szczęścia.

I tak przez długie lata zbliżaliśmy się do siebie. Teraz wiem, że ta relacji a z Tobą była toksyczna. Okazałeś się fałszywym przyjacielem. Pomagałeś mi w trudnych momentach, ale tylko na chwilę. Kiedy Cię nie było znów upominałam się o Twoje towarzystwo, bez Ciebie nie mogłam już nic. Staliśmy się nierozłączni, a ja byłam zaślepiona i zmanipulowana Twoją chęcią “pomocy”. Kiedy patrzę wstecz, widzę ile krzywdy wyrządziłeś mi i moim bliskim. Dlatego nie mogę Cię już nazywać przyjacielem. Przyjaciele tak nie postępują!

Przez Ciebie doznałam upokorzeń, straciłam dobre imię w oczach najbliższych. Pamiętasz wypadek na nartach, nocki z “urwanym filmem”, moje złe fizyczne i psychiczne samopoczucie, jazdę samochodem kiedy siedziałeś ze mną za kierownicą, czy przerażenie w oczach moich dzieci. Ja teraz to widzę i pamiętam że byliśmy tam razem. Teraz wiem, ze już nigdy nie chciałabym abyś stanął na mojej drodze. Wiele wycierpiałam i słono zapłaciłam za przyjaźń z Tobą.

Mnóstwo decyzji w życiu jest trudnych i ta też jest trudna, ale konieczna. Chcę raz na zawsze zerwać z Tobą nić przyjaźni, ponieważ Twoja obecność zniszczyła moje dotychczasowe życie. Muszę dołożyć wielu starań i cierpliwości aby odbudować te zgliszcza, które pozostawiłeś po sobie.


Nie kontaktuj się już ze mną! Nie życzę sobie tego, już dość zniszczyłeś w moim życiu!


Moje życie wchodzi teraz w nowy wymiar, w którym nie ma dla Ciebie miejsca, w którym Ja będę szczęśliwa…

Jednego możesz być pewien. Nigdy o Tobie nie zapomnę, nienawiść i odraza pozostaną na zawsze!


Do niezobaczenia…


Kasia

Danusia "Stokrotka":)


Duchowość jest tutaj parasolem ochronnym nad Ośrodkiem i osobami tutaj się leczącymi. Cudowna domowa atmosfera, wspaniali terapeuci z ogromną wiedzą i doświadczeniem.
"Jestem bowiem świadomy zamiarów jakie zamyślam,co do was- Wyrocznia Pana- zamiarów pełnych pokoju a nie zguby"

Wychodzę z wiedzą przekazaną mi przez wspaniałych specjalistów i wskazówkami na świadome, trzeźwe życie. Dziękuję Wam.
"Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniu nią"

Mam na imię Milena i jestem alkoholiczką. Byłam wystraszona i bardzo zagubiona. Mój pobyt w tym Ośrodku pomagał mi powoli odnajdywać siebie. Moje drugie, trzeźwe "Ja".
SZCZĘŚCIE CZY PECH?…


Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
ŚWIETNE MIEJSCE..


Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Świadectwo Gosi

Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego