Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Jestem anorektyczką, lekomanką i alkoholiczką…

Monika – “Jestem anorektyczką, lekomanką i alkoholiczką…”

Do tutejszego Ośrodka przyjechałam zalękniona, przestraszona, pełna obaw… Co Ja tutaj robię? Byłam na siebie bardzo zła, że kolejny raz trafiłam na leczenie uzależnienia. Nie mogłam się z tym pogodzić, ale w głębi serca wołałam o pomoc, bo nie potrafiłam normalnie żyć bez leków i alkoholu. Czułam się bardzo zagubiona. Podjęłam kolejną próbę. Była to najlepsza i najbardziej odpowiedzialna decyzja w moim życiu, którą podjęłam sama i jestem z tego bardzo dumna!!!

Dzięki pobytowi tutaj, terapii, rozmowom i cennym radom stałam się pewniejszą siebie kobietą!!!

Myślałam, że nie poradzę sobie z moimi uzależnieniami, że nie będę umiała pewnie stać na ziemi z podniesioną głową i spokojem Ducha, ale tutaj wszystko się zmieniło.

Pamiętam słowa Gabrysi: ,,Żeby Ci się chciało chcieć być zdrową.” I zaczęłam z całego serca się modlić o to i rozmawiać o tym z Bogiem. I to mi bardzo pomogło.

Jestem trzeźwa, zmieniam myślenie, zachowanie, zmieniam podejście do życia. Po raz pierwszy czuję, że chce mi się żyć, poznawać to życie od nowa!!!

Zaczynam prawdziwie dostrzegać piękno świata i czerpię z niego całymi garściami!!!

Cieszę się z moich zmian!!!

Czuję, że tym razem mi się uda wytrwać w tym co sobie zamierzyłam i będę w pełni szczęśliwa!!! Pragnę tego z całego serca i będę się o to modlić każdego dnia!!!

TRZEŹWOŚĆ POGODA DUCHA – to moje priorytety, drogowskazy do szczęścia!!!


Monika alkoholiczka, lekomanka, anorektyczka
Pobyt od 29.10-09.12.2018r.
SZCZĘŚCIE CZY PECH?…

Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
ŚWIETNE MIEJSCE..

Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Świadectwo Gosi


Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego