Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniu nią

Mam na imię Milena i jestem alkoholiczką.


Przywiozła mnie tutaj moja rodzina, kiedy już przestałam radzić sobie ze swoim uzależnieniem. Byłam wystraszona i bardzo zagubiona. Mój pobyt w tym Ośrodku pomagał mi powoli odnajdywać siebie. Moje drugie, trzeźwe “Ja”. Zaczęłam siebie akceptować, wypełniać pustkę, która towarzyszyła mi latami. Odnalazłam moją Siłę Wyższą. To tutaj prawdziwie, ze szczery i otwartym sercem poczułam dobroć i miłość Boga. Tak ruszyła cała “machina”, która rozpoczęłam moją przemianę.

Pragnę podziękować Gabrysi, Monice, Sławkowi, Tadeuszowi, Dorocie, Marianowi, Kasi, Iwonie, Wadzi za okazane mi serce i wyrozumiałość, za wskazanie drogowskazów, które poprowadzą mnie w dalszą drogę. Chcę podziękować dziewczynom, które ze mną w tym czasie również odnajdywały swoją lepszą, trzeźwą drogę życia.

Ten Ośrodek jest miejscem szczególnym. Odradzamy się tu na nowo, przez zrozumienie, akceptacje i miłość do naszego Boga, jakkolwiek Go pojmujemy:). Wiara czyni cuda, a słowo ma MOC. Poznaję teraz nowe, lepsze, inne życie. Jestem spokojna i szczęśliwa. Niech to szczególne miejsce, pełne niesamowicie dobrych ludzi pomoże jeszcze wielu kobietom, takim jak ja.

“Czynnikiem wzmacniającym poczucie pewności siebie, jest akceptowanie siebie jako wartościowej osoby”
B. Tracy

Mój pobyt trwał od 07.09-04.10.2018

Milena
Danusia "Stokrotka":)


Duchowość jest tutaj parasolem ochronnym nad Ośrodkiem i osobami tutaj się leczącymi. Cudowna domowa atmosfera, wspaniali terapeuci z ogromną wiedzą i doświadczeniem.
"Jestem bowiem świadomy zamiarów jakie zamyślam,co do was- Wyrocznia Pana- zamiarów pełnych pokoju a nie zguby"

Wychodzę z wiedzą przekazaną mi przez wspaniałych specjalistów i wskazówkami na świadome, trzeźwe życie. Dziękuję Wam.
"Istnieje różnica między znajomością drogi a podążaniu nią"

Mam na imię Milena i jestem alkoholiczką. Byłam wystraszona i bardzo zagubiona. Mój pobyt w tym Ośrodku pomagał mi powoli odnajdywać siebie. Moje drugie, trzeźwe "Ja".
SZCZĘŚCIE CZY PECH?…


Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
ŚWIETNE MIEJSCE..


Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Świadectwo Gosi

Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego