Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza

Ez 36,26

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego…

I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre …. Dziękuję Gabrysiu!

To magiczne miejsce na zawsze odmieniło moje życie. Obietnica została spełniona, a smutne, zwątpione, pozbawione duszy serce z kamienia stało się na powrót sercem z ciała, jak brzmi jeden z pięknych cytatów na ścianie tego domu, któremu z ciekawością przyglądałam się każdego dnia pobytu, a który budził w mojej głowie znak zapytania, co to oznacza? co kryje się pod tym hasłem? Teraz już wiem, to niewyobrażalne SZCZĘŚCIE!

Otoczona opieką, troską i zrozumieniem, a także nauczona ich doświadczeniem na nowo odkryłam dawno nie odwiedzane zakamarki mojego serca, uczuć i emocji. Pozwoliłam sobie w końcu wyłączyć umysł i nauczyć się słuchać mojego wewnętrznego JA, potrzeb i pragnień duszy, nie ciała czy umysłu ale serca i tych uczuć których kiedyś nie potrafiłam nawet nazwać.

Wiedza, poświęcony czas, tajniki 12 kroków oraz mitingi, które dostałam i z których obficie czerpię, każdego dnia motywują mnie do pracy nad sobą i jakością mojego życia. Kontakt z drugim alkoholikiem buduje, rozwija ale także nie pozwala mi zapominać gdzie byłam i kim jestem. Co na tym etapie mojego trzeźwienia jest głównym fundamentem.

Dziękuję za miłość, za warsztaty „Co się stało Ewo” cudownie poruszające wartości, tożsamość i duchowość kobiety, które zrozumie każda z Nas, zwłaszcza ta cierpiąca na ciele i umyśle …

Przede wszystkim Gabrysiu DZIĘKUJĘ Tobie, że swoją postawą, gorliwością i ogromnym zapasem nadludzkich uczuć, pokazałaś mi najprostszą i najsłodszą drogę do Boga, która każdego dnia wyznacza mi właściwy kierunek życia.

KOCHAM WAS CAŁĄ SOBĄ! NA ZAWSZE BĘDZIECIE CZĘŚCIĄ MNIE I MOJEJ HISTORII…

Prosimy Boga o wszystko abyśmy mogli cieszyć się życiem , a On daje nam życie abyśmy mogli cieszyć się wszystkim!

Paulina

pobyt w Ośrodku: 12.02-11.03.2018

SZCZĘŚCIE CZY PECH?…

Mój najlepszy kumpel, płynna trucizna, zapanował nad moim życiem. Wszystko kręciło się wokół niego. Leciałam, traciłam energię i cenny czas, przestałam widzieć i czuć, chciałam jedynie zniknąć..
Mam na imię Agnieszka i jestem lekomanką i alkoholiczką…

Moja przemiana duchowa i droga 12 KROKÓW to dla mnie niebywałe odkrycie. Zmiana która się we mnie dokonała i nadal dokonuje, nie byłaby możliwa gdyby nie Bóg i nie ten Ośrodek.
Przyjeżdżając tutaj byłam pełna obaw i lęku…

Chcę bardzo podziękować całej kadrze, a także koleżankom, za poświęcony czas, zawsparcie w trudnych chwilach, za domową atmosferę, która towarzyszyła mi przez cały mój pobyt w Ośrodku.
Oczami naszej Jadzi:)

Alkohol zaburzył moją duchowość, chciał mi odebrać wiarę. W ostatnie dni picia czułam się bardzo samotna, niezrozumiana, wręcz załamana. W Ośrodku im. Matki Teresy z Kalkuty odnalazłam swój drugi dom.
ŚWIETNE MIEJSCE..

Wierzę, że dzięki terapii wskazującej drogę do dalszego działania w kierunku zdrowienia, uda mi się dokonywać właściwych wyborów.
„ I dam Wam życie nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza”-

Brzmi jak obietnica, pragnienie czegoś pięknego i nieskończenie dobrego… I właśnie taki jest ten DOM i ludzie którzy w nim mieszkają, uczą, przebywają, ziemskie anioły nieskończenie dobre Dziękuję!
Świadectwo Gosi


Daję radę i jestem TRZEŹWA!!!!! Zwycięstwo nad piątkowym głodem również zawdzięczam Wam! Dzięki wprowadzeniu mnie na program Dwunastu Kroków z nadzieją patrzę na lepszą przyszłość.
„Pewna historia …. Wróbel, alkoholiczka i Bóg

Nie wszyscy rzecz jasna tacy są , ale większość. Picie u nas – stanie pod sklepem to taki naturalny stan … ale nie o tym chciałam pisać.
Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego