Przekaż darowniznę
+48 735 469 430

Świadectwo Basi „znad morza”…naszej podopiecznej

Jestem uzależniona od alkoholu 15 lat. Mam za sobą wiele prób leczenia: w tym zażywania dostępnych na rynku polskim lekarstw, które miały stać się dla mnie wybawieniem, terapii czy też zasięgania pomocy u specjalistów: psychoterapeuci, psycholodzy, psychiatrzy.

Taki totalny kołowrót w moim życiu i co gorsze ciągłe picie. Rok 2017 r. był dla mnie totalną porażką, gdyż moje życie polegało głównie na: leczeniu kaca, zamartwianiu się gdzie tym razem ukryć alkohol, ukrywaniu ran, przekrwionych oczu, opuchniętej twarzy, strachu co będzie jutro, czy wystarczy mi alkoholu, strachu przed nadchodzącym wieczorem – rankiem, okropnych – uporczywych -nękających myślach aby znów wziąć ten pierwszy łyk …

Ośrodek Terapii Uzależnień Kobiet w Międzyrzeczu Górnym zainteresował mnie przede wszystkim z dwóch powodów, bo jest tylko dla kobiet a po przeczytaniu waszej oferty zrozumiałam, że od początku uciekałam od tak znanych alkoholikom 12 kroków , których działania nie zdołałam pojąć .

Przyjechałam zbuntowana na siebie, świat i Boga, nie ukrywam … , ale z każdym dniem pobytu w ośrodku ciało i dusza rozpuszczały się niczym kra na rzece wczesną wiosną. Terapeuci dostosowali program dla moich potrzeb – nie odwrotnie ; zrozumiałam dzięki nim, że z tą chorobą się nie walczy a wręcz ją akceptuje, że umysł w tym kontekście nie ma mi wiele do zaoferowania i że w bezsilności moja siła i nadzieja …

Przyjęłam do siebie, że już zawsze będę chora na alkoholizm i czas odpuścić wszelkich kombinacji, bo one zwyczajnie nie działały…

Zawierzyłam… , odpuściłam sobie nieustannej chorej walki w głowie i duszy, zapragnęłam spokoju i ukojenia a pomógł mi w tym drugi człowiek. W dłonie dostałam kluczyk, który pozwolił zamknąć życiowe lęki a zdrowiejącej duszy z Góralskim Bogiem wrócić do najbliższych.

Nie wstydzę się już mówić, że jestem piękna Gabrysiu , ze swoimi zaletami i wadami – jestem przecież stworzeniem Najwyższego . Dziękuję za wprowadzenie mnie w tajemnice 12 kroków, za cudowną mszę o uzdrowienie, za możliwość poznania tak wielu fantastycznych i pięknych w sobie osób , za wspólne mitingi AA, za świadectwa uzdrowień, za spacer w górach, za rozmowy, żarty i łzy, za to że moje oczy wreszcie przejrzały . Dziękuję za kontakt do wymagającej, ciepłej i silnej kobiety, która przekazuje mi program 12 kroków a ja z każdym dniem czuję coraz większy spokój i jestem trzeźwa ))))

Basia